Denis Labryga wygrał z Tomaszem Sararą! Decyzja sędziów na korzyść młodszego o 11 lat zawodnika

MMARocks.pl

Cohones4Life
MMARocks
LabrygaSarara.jpg


Denis Labryga wygrał z Tomaszem Sararą decyzją sędziów w ostatnim ćwierćfinale w turnieju o milion złotych w sztabkach złota, która odbyła się na gali FAME 26, 12 lipca w Warszawie.

Szybko presję zaczął narzucać Tomasz Sarara, spychając rywala pod siatkę. Denis Labryga dobrze pracował z kontry, atakując nawet przeciwnika wysokim kopnięciem. Dobre ciosy z jednej, jak i drugiej strony. Sarara cały czas ze spokojem szedł do przodu. Bardzo mocna wymiana na sam koniec odsłony.

Tak samo zaczął drugą rundę Tomasz Sarara. Dobre niskie kopnięcia Labrygi, ale zawodnik z Krakowa szybko odpowiedział serią ciosów, a po chwili kopnięciami. Labryga cały czas był zmuszony walczyć z kontry, ale atakował częściej od rywala. Sarara tylko od czasu do czasu uderzał szybką serią po tym, jak zamykał rywala pod siatką.

Denis Labryga w ostatniej walce pokonał jednogłośną decyzją sędziów Jay’a Silvę, wracając po jedynej przegranej w karierze, którą poniósł w starciu z Michałem Pasternakiem przez dyskwalifikację w pierwszej rundzie. Wcześniej Labryga stoczył walkę na gali Babilon MMA 50, gdzie rozbił ciosami w pierwszej rundzie Karola Frąckowiaka. W poprzednich latach zwyciężał on między innymi z Kamilem Mindą, Dawidem Załęckim czy Konradem Karwatem.

Tomasz Sarara poprzednią walkę stoczył w maju na gali STRIKE KING 5, gdzie wygrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Andreą Olivierim. Wcześniej Sarara na STRIKE KING 4 przegrał na punkty z Miroslavem Vujovicem. Starcia w tej organizacji poprzedziły występy w CLOUT MMA, gdzie 40-latek wygrał z Jay’em Silvą, a następnie zremisował z Dawidem Załęckim. Wcześniej Tomasz Sarara walczył w KSW, gdzie wygrał z Filipem Bradaricem, a następnie przegrał z Arkadiuszem Wrzoskiem i Errolem Zimmermanem.

Gala FAME 26: Gold odbyła się 12 lipca w ATM Studio w Warszawie. Podczas tego wydarzenia widzowie zobaczyli siedem walk turniejowych, w których główną nagrodą był milion złotych w sztabkach złota, jedno starcie rezerwowe oraz trzy pojedynki dodatkowe. W karcie walk znaleźli się między innymi Marcin Sianos, Mateusz Kubiszyn, Kamil Minda, Norman Parke, Denis Labryga, Tomasz Sarara czy Michał Pasternak.

 
Wałek kurwa, chuj im w dupę i chuj bukmacherowi który obstawia ustawione widowiska. Labrygas tego nie wygrał w żadnej konfiguracji, jest bumem co pokazała ta walka.

Dojebany sterydami pod korek, ucieka całą walkę przed 105 kilowym Sararą jak nastolatka przed boxdelem a później dostaje w nagrodę zwycięstwo, żenada kurwa żenada i nic więcej.
 
Wałek kurwa, chuj im w dupę i chuj bukmacherowi który obstawia ustawione widowiska. Labrygas tego nie wygrał w żadnej konfiguracji, jest bumem co pokazała ta walka.

Dojebany sterydami pod korek, ucieka całą walkę przed 105 kilowym Sararą jak nastolatka przed boxdelem a później dostaje w nagrodę zwycięstwo, żenada kurwa żenada i nic więcej.
Grales to gowno, że tak się przejales?
 
Grales to gowno, że tak się przejales?
Chuj cię to obchodzi ale pytać się możesz.



Kiedyś grałem.


Wkurwia mnie takie gówno, pewnie dlatego że nie jestem petem oderwanym z majnkrafta który poznał sporty walki rok temu i za chuj się nie zna na punktowaniu.

Jak już coś oglądam to chciałbym żeby było to sprawiedliwie i słusznie oceniane zwłaszcza przez ludzi którzy biorą z to hajs.
 
Nie napinam się do ciebie, spokojnie to był żart.

Ja właśnie też sobie dałem spokój jakiś czas temu, ale i tak mnie to wkurwia, no co poradzisz :gabi_much_love:
Też mnie wkurwia. Z drugiej strony biorac pod uwage poziom i otoczenie to jakby się wkurwuac ze gówno śmierdzi.
 
by się nie spinało fame jakby wygrał sarara , który nie robi dymów , ale no wypunktował denisa
 
Może i przegrał, może i go wydrukowali ale już się nie gniewa i mogą usiąść z włodarzami i pogadać o $
 
Sportowcy walczą z frikami na terenie i zasadach frików, wierząc że walczą na sportowych zasadach. I to jest w tym najzabawniejsze. To nie są kurwa walki sportowe :DC:
Zawodnicy są po to żeby dowartościować tych całych influenserów, bo oni mają lajki i follwersów. Dlatego Sarara przyszedł, spełnił swoją rolę, przekręcili go, bo od początku miał wygrać Labryga i tyle w temacie
 
Sportowcy walczą z frikami na terenie i zasadach frików, wierząc że walczą na sportowych zasadach. I to jest w tym najzabawniejsze. To nie są kurwa walki sportowe :DC:
Zawodnicy są po to żeby dowartościować tych całych influenserów, bo oni mają lajki i follwersów. Dlatego Sarara przyszedł, spełnił swoją rolę, przekręcili go, bo od początku miał wygrać Labryga i tyle w temacie
Pełna zgoda. Ciekawe czy ktoś się zajmie tym że na te wydarzenia są możliwe zakłady bukmacherskie gdzie zwyczajnie robią ludzi w chuja.
 
Faktycznie przekręcili Sarare, ale Tomek jest trochę sam sobie winien. Jeżeli idziesz do freaków to musisz się liczyć z tym, że nie będzie standardowych zasad czy profesjonalnych sędziów, więc powinieneś skończyć walke przed czasem.

Sarara mając się za elitarnego kickboksera to na dobrą sprawę amatora jakim jest Labryga powinien totatalnie zdominować, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że walczyli w jego koronnej dyscyplinie.

Nie wyobrażam sobie żeby np Le Banner, Spoong czy nawet Pereira pozwoliliby na przechodzenie 2 rund ze znikoma ilością ciosów z kimś pokroju Labrygi, a potem płacz, że go oszukali.
 
Back
Top