Czy Mike Tyson to najbardziej przereklamowany pięściarz w historii wagi ciężkiej?

Przereklamowany nie, ale na pewno nie można go stawiać w TOP 5. Co nie zmienia faktu ze to freak genetyczny + Cus trenował go jak psychopata, nie wiem czy w tych czasach to by przeszło. Pewnie gdyby Cus tak szybko nie umarł, sukcesy byłyby jeszcze większe, a zjazd mniejszy.
 
Przecież to karzeł (178cm), który bez problemu kładł śmietankę wagi ciężkiej swoich czasów - ludzi wyższych od niego o głowę. Kawał debila, ale talentu mu nie można odmówić, a już na pewno nie ma co gadać o jakimś 'przereklamowaniu'.
Przereklamowany pod względem tego, że robi się z niego top 5 w historii. Swoją drogą żadnej śmietanki kategorii ciężkiej nie kładł. Najmocniejszy skalp to znacznie starszy past prime Holmes. Lewis i Holyfield to była prawdziwa światowa czołówka i od nich dostał.
 
Zadałem pytanie w sumie. Według mnie był ze względu na to, że ludzie często go stawiają w top 5 historii, a widziałem też głosy że najlepszy i pod tym względem jest jak dla mnie przereklamowany.

czaje

jeśli tak rozumiesz przereklamowanie, to mogę się z tobą zgodzić. pewnie trudno byłoby go umieścić w top5 w historii wagi ciężkiej, ale już w 10 może tak

no bo kto by go w takiej piątce wyprzedził? ali, joe louis, foreman, lennox, usyk? pewnie można by jeszcze rozważyć holmesa, fraziera, któregoś z kliczków, ale też któregoś ze starych mistrzów, np jacka johnsona czy dempseya

można by tylko pofantazjować jak na zawodowstwie pordziłby sobie teofilo stevenson
 
Przereklamowany pod względem tego, że robi się z niego top 5 w historii. Swoją drogą żadnej śmietanki kategorii ciężkiej nie kładł. Najmocniejszy skalp to znacznie starszy past prime Holmes. Lewis i Holyfield to była prawdziwa światowa czołówka i od nich dostał.

imo berbick był jego najcenniejszym zwycięstwem i to nie dlatego, że zabrał mu pas, ale dlatego, że jamajczyk był naprawdę mocny i prawie nie do znokautowania. gdyby nie trafił na majka, to mógłby pobyć tym mistrzem dłuższą chwilę
 
imo berbick był jego najcenniejszym zwycięstwem i to nie dlatego, że zabrał mu pas, ale dlatego, że jamajczyk był naprawdę mocny i prawie nie do znokautowania. gdyby nie trafił na majka, to mógłby pobyć tym mistrzem dłuższą chwilę
Z Berbickiem mam ten problem, że on odbił się od niemal każdego poważnego wyzwania. Nie mówię, że był słaby ale nie wiem co mam o nim myśleć.
 
Przereklamowany to nie, bo nigdy nie widzieliśmy jego prime-u. Siedział w pierdlu i mu uciekły najlepsze lata. Cus też gdyby żył dłużej, Mike by zaszedł dalej.
Jednego nie można mu odmówić, w wieku 19-20 lat stawał na przeciw 30latkom i kładł ich na dechy. Rekord 37-0 się sam nie zrobił.
Mike to legenda (i tak już zostanie) co by kto pierdolił jak i kto go później wyjaśniał, polecam jego książki (zwłaszcza pierwszą).
 
W pewnym momencie to był najstraszniejszy czlowiek na swiecie. Szczególnie biorąc pod uwage wzrost, to fenomen. Czysta brutalnosc, szybkość i furia
 
Przereklamowany to nie, bo nigdy nie widzieliśmy jego prime-u. Siedział w pierdlu i mu uciekły najlepsze lata. Cus też gdyby żył dłużej, Mike by zaszedł dalej.
Jednego nie można mu odmówić, w wieku 19-20 lat stawał na przeciw 30latkom i kładł ich na dechy. Rekord 37-0 się sam nie zrobił.
Mike to legenda (i tak już zostanie) co by kto pierdolił jak i kto go później wyjaśniał, polecam jego książki (zwłaszcza pierwszą).
Szanuję opinię, ale pozwolę się nie zgodzić. Stawianie Tysona w top 5 wagi ciężkiej czy nie daj Bóg jako najlepszego to jednak znak, że jest on przereklamowany. Co do jego rekordu to owszem kładł na dechy starszych zawodników, ale z drugiej strony przykładowo tylko czterech z dwudziestu rywali miało dodatni rekord na koniec kariery, a zdarzali się tacy co nie mieli nawet dziesięciu zwycięstw, a np. ponad 20 porażek. Talent wybitny, ale właśnie przez te aspekty które na początku wymieniłeś nie wzniósł się na poziom topki historycznej.
 
Przereklamowany to nie, bo nigdy nie widzieliśmy jego prime-u. Siedział w pierdlu i mu uciekły najlepsze lata. Cus też gdyby żył dłużej, Mike by zaszedł dalej.
Jednego nie można mu odmówić, w wieku 19-20 lat stawał na przeciw 30latkom i kładł ich na dechy. Rekord 37-0 się sam nie zrobił.
Mike to legenda (i tak już zostanie) co by kto pierdolił jak i kto go później wyjaśniał, polecam jego książki (zwłaszcza pierwszą).

zgadzam się, że w przypadku majka gdybanie ma sens. d'amato już długo by nie pożył, ale gdyby rooneyowi udało się utrzymać tysona w reżimie treningowym i uchronić przed paką, to jego kariera naprawdę mogłaby wyglądać inaczej
 
W pewnym momencie to był najstraszniejszy czlowiek na swiecie. Szczególnie biorąc pod uwage wzrost, to fenomen. Czysta brutalnosc, szybkość i furia
Owszem biorąc pod uwagę prezencję i talent, natomiast jego prime był bardzo krótki i na próżno szukać tam realnie wielkich nazwisk no może poza cruiserem Spinksem oraz podstarzałym już Holmesem.
 
Owszem biorąc pod uwagę prezencję i talent, natomiast jego prime był bardzo krótki i na próżno szukać tam realnie wielkich nazwisk no może poza cruiserem Spinksem oraz podstarzałym już Holmesem.
Takie fakty, mial potencjał na top w historii, ale psychiki mistrza zabraklo. Co by bylo gdyby to za malo.

Na dodatek mlody Brad Pitt przelecial mu zone
 
Zgadza się, pierwsze miejsce dzierży Marcin Najman, którego uwiarygodnił Kulej. Panie Jerzy wielkie dzięki.

Tyson w pierwszej piątce to się nie mieści, już taki Lenox sportowo więcej osiągnął.
O Tysonie rozmawiamy bo miał styl, który budził emocje.
Obrósł tym mitem bestii. Co prawda nią był ale niektórzy chyba mają klapki na oczach :lol:
 
Mike to fenomen dyskusyjny, bo albo się robi z niego monstrum które zabiłoby każdego w ringu, albo totalnego buma

Ja osobiście mam go w top 10, brakuje mu wygranej z ATG, ale jego dynamika, dominacja moim zdaniem plasują go w czołówce i byłby legendą tego sportu nie zważając na jego status(jeden z niewielu sportowców którzy są więksi od własnego sportu.

Jednak większość osób uważa go za top 1 i jego mityczny prime jest uważam przereklamowany. Ale dalej to wybitny pięściarzy, który zasługuje na top 10 w swojej wadze
imo berbick był jego najcenniejszym zwycięstwem i to nie dlatego, że zabrał mu pas, ale dlatego, że jamajczyk był naprawdę mocny i prawie nie do znokautowania. gdyby nie trafił na majka, to mógłby pobyć tym mistrzem dłuższą chwilę
Spinks. Tak, był on lekki, ale dalej to był chłop który pokonał Holmesa(w drugiej walce jak pamiętam Larry'ego skręcili, ale w pierwszej przegrał). To że był obsrany, mental to też część bycia mistrzem i nie powinno się przez to umniejszać Tysonowi. Z resztą o stawkę niekwestionowanego mistrzostwa, rozwalił go w półtora minuty.
Zgadza się, pierwsze miejsce dzierży Marcin Najman, którego uwiarygodnił Kulej. Panie Jerzy wielkie dzięki.

Tyson w pierwszej piątce to się nie mieści, już taki Lenox sportowo więcej osiągnął.
O Tysonie rozmawiamy bo miał styl, który budził emocje.
Co to znaczy taki Lennox? Lewis to absolutna czołówka
 
Mike to fenomen dyskusyjny, bo albo się robi z niego monstrum które zabiłoby każdego w ringu, albo totalnego buma

Ja osobiście mam go w top 10, brakuje mu wygranej z ATG, ale jego dynamika, dominacja moim zdaniem plasują go w czołówce i byłby legendą tego sportu nie zważając na jego status(jeden z niewielu sportowców którzy są więksi od własnego sportu.

Jednak większość osób uważa go za top 1 i jego mityczny prime jest uważam przereklamowany. Ale dalej to wybitny pięściarzy, który zasługuje na top 10 w swojej wadze

Spinks. Tak, był on lekki, ale dalej to był chłop który pokonał Holmesa(w drugiej walce jak pamiętam Larry'ego skręcili, ale w pierwszej przegrał). To że był obsrany, mental to też część bycia mistrzem i nie powinno się przez to umniejszać Tysonowi. Z resztą o stawkę niekwestionowanego mistrzostwa, rozwalił go w półtora minuty.

Co to znaczy taki Lennox? Lewis to absolutna czołówka
Top 1 to stawiają go ludzie kierujący się highlightami i tzw niedzielni kibice bo nikt normalny go nie postawi na 1 miejscu skoro był wyjaśniony przez Evandera i Lennoxa. W top 10 spokojnie można go stawiać i nie wiem skąd to przekonanie niektórych, że Usyk by z nim wygrał skoro ewidentnie po ostatniej walce widać, że chłop nie radzi sobie tak dobrze pod presją i Mike ze swoją agresją i siłą spokojnie by go mógł ubić
 
Back
Top