Clair Obscur 33

To już będzie w kontynuacji.

W DLC tylko i wyłącznie 60ta ekspedycja gigachadow xD
Pewnie zrobią jakieś dlc - ta marka jest za mocna by odpuścić.
Zresztą mam straszny niedosyt po przejściu fabuły. Już dawno tak się nie zżyłem z postaciami.
 
no została jeszcze Clea...
Kiedy, nie jeśli, wyjdzie kontynuacja muszą wybrać chyba kanoniczne zakończenie. Tylko jak pójdą w opcje
Clean vs. Pisarze to raczej tracimy szansę zobaczenia postaci z pierwszej części.
Chyba, że wymyśla jakieś antologie jak Finalach.
 
Jeszcze raz podrzuce do posłuchania jak skończyliście.

No fajnie pogadali, konkretnie.
Była mowa o minusach. Mnie wnerwiało sortowanie luminy. Chcesz sobie coś na szybko podmienić, to jedziesz i szukasz.
Btw: moja drużyna to Maelle, Sciel, Monoco.
 
Ja dopiero zaczynam swoją przygodę (mam zagrane ze 4 godziny), ale póki co jest zajebiście. Oprawa kozacka, w świat i historię wsiąknąłem bardzo szybko. Jako try-hard lubiący soulslajki odpaliłem to na poziomie trudnym i zdarzyło się już parę razy zginąć (albo przegrać sparingi w prologu). Jednak lubię coś takiego, czuję że uczę się tego timingu i konkretnych przeciwników.

W ogóle to bardzo fajna i ciekawa odmiana po ogrywaniu przez kilka miesięcy (i 200+ godzin) Cyberpunka, który - choć też mega mi się podobał - był jednak dużo bardziej rozwleczony i nieco przytłaczający. Tutaj wszystko wciąga niesamowicie od samego początku i jest takie fajne uczucie progresowania.

No i już mam w planach obejrzenie tej analizy jak przejdę :cool:
 
Te Gestrale są genialne. Aż przed chwilą śmiechem parsknąłem. Zrobiłem taką sekcję platformową na plaży gestrali i trafiłem do tego małego co ma strój. Ten dał mi zagadkę matematyczną na drugi strój, więc żeby się nie pomylić obliczyłem w excelu. I taką kurwa odpowiedź dostałem :waldeklaugh:
1000015322.jpg


Ta gra jest genialna :antonio:
 
Już mi się podoba. Bardzo intrygujący prolog, który zachęca do dalszego odkrywania historii. Połaczenie turowego systemu walki z elementami parowania i uników jest mega. Własnie przeszedłem bossika, który mnie ściągał na hita, ale dzięki odpowiedniemu parowaniu dało radę. Muzyka cudowna. Nic tylko dalej grać.
Macie jakieś porady? Jak rozwijać postacie? Tylko bez spoilerów please!!!
Wszystko w faze
 
Ja dopiero zaczynam swoją przygodę (mam zagrane ze 4 godziny), ale póki co jest zajebiście. Oprawa kozacka, w świat i historię wsiąknąłem bardzo szybko. Jako try-hard lubiący soulslajki odpaliłem to na poziomie trudnym i zdarzyło się już parę razy zginąć (albo przegrać sparingi w prologu). Jednak lubię coś takiego, czuję że uczę się tego timingu i konkretnych przeciwników.
Mordo, jak przejdziesz na hardzie to masz szacun na cohonesowej dzielni. Jak odjebiesz ostatniego opcjonalnego bossa na hardzie to uznam Cię za nadczłowieka xD
Nie mówię tu, że Clair to najtrudniejsza gra pod słońcem, bo nie jest, ale jest cholernie zdradziecka, a zwłaszcza sekwencje i serie ataków niektórych bossów. Przecież te niektóre filmy z parowaniem Simona na yt to jest jakaś czarna magia.
 
Na trzeźwo jednak zakończenie V lepiej mi siedzi :crazy:
Oba
nie są dobre. W zakończeniu Verso, Maelle zostaje sama, Matka nawet na nią nie spojrzy, a Clea ma swoje sprawy. Można tylko się domyślać czy Maelle będzie chciała żyć w tym świecie... W jej zakończeniu widać, że całkowicie się zatraciła, że to jej świat i jej marionetki.
Pytanie tylko gdzie kończy się iluzja, a zaczyna rzeczywistość? Czy postacie z wyspy, Gestrale czy inne stworzenia można uznać za wymyślone czy są juz prawdzie? Gdzie jest ta cienka granica egzystencji?
Jako gracz wybrałem to drugie zakończenie, jako człowiek chyba powinienem wybrać pierwsze, ale kto daje mi prawo bycia Bogiem i panowaniem nad istnieniem... Chociaż można tak traktować oba zakończenia.
 
Oba
nie są dobre. W zakończeniu Verso, Maelle zostaje sama, Matka nawet na nią nie spojrzy, a Clea ma swoje sprawy. Można tylko się domyślać czy Maelle będzie chciała żyć w tym świecie... W jej zakończeniu widać, że całkowicie się zatraciła, że to jej świat i jej marionetki.
Pytanie tylko gdzie kończy się iluzja, a zaczyna rzeczywistość? Czy postacie z wyspy, Gestrale czy inne stworzenia można uznać za wymyślone czy są juz prawdzie? Gdzie jest ta cienka granica egzystencji?
Jako gracz wybrałem to drugie zakończenie, jako człowiek chyba powinienem wybrać pierwsze, ale kto daje mi prawo bycia Bogiem i panowaniem nad istnieniem... Chociaż można tak traktować oba zakończenia.
Dobrze to zrobili. Mimo, że to tylko iluzja sami jako gracze chcieliśmy w nią wierzyć. Już dawno żadna gra nie miała aż tak dobrze napisanych postaci - że graczowi naprawdę zależy na tych pikselach. Sam je wybrałem, bo się z nimi zżyłem i nie chciałem by zostały wymazane. Zresztą dawno już zakończenie gry nie siedziało mi w głowie tak jak to - chyba ostatnio Mass Effect 3 i trochę FF16 bo tam jest taki trochę plaskacz na ryj.
 
Back
Top