Ciekawe rzeczy.


Polecam
To gdzieś obok Jeleniej Góry
horror-redwood.jpg


Link do miejscówki (klik na google search)



 
Polecam
To gdzieś obok Jeleniej Góry
View attachment 157554

Link do miejscówki (klik na google search)



Właśnie czytałem, że kręcili tam jakiś zagraniczny film. Niezłe straszydło, wyobraź sobie pojeść grzybów i tam iść... :wtf2:
 
Na Litwie, w 2024 roku, odnaleziono dzwon, który zaginął na 82 lata! Korzystając z nowoczesnego sprzętu i rodzinnych opowieści, rolnik Laurinas Druzhas odkopał dzwon kościoła w Antasawie, zakopany podczas II wojny światowej, aby uratować go przed przetopieniem. W 1942 roku mieszkańcy wynieśli nocą dzwon ważący ponad 500 kg, zakopali go na polu i posadzili na nim sosny, aby oznaczyć to miejsce. Historia ta była przekazywana z pokolenia na pokolenie, ale dokładna lokalizacja przez lata zaginęła. W latach 90. wznowiono poszukiwania, ale dopiero dwa lata temu dzwon został znaleziony na głębokości 1,5 metra. Dzwon powstał w 1908 roku w „Odlewni Antoniego Włodkowskiego w Węgrowie", która została założona przez mistrza ludwisarskiego Antoniego Włodkowskiego. Pod nazwą "Odlewnia dzwonów Braci Kruszewskich" działa do dnia dzisiejszego.
784251890_4502114273401330_1307821771168459353_n.jpeg

785638718_1416222373725739_8784700688650002383_n.jpeg

783355842_2185687082288300_2199175482174069394_n.jpeg

786756273_1513077847291106_8068997817733952825_n.jpeg

786424088_28771822019077754_2361954169045298933_n (1).jpeg
 
Poznaj Masońską Biblię zeszłego wieku, która twierdzi, że Ziemia to płaski dysk z setkami innych kontynentów:

➖ Punkt 1: Ziemia to cały wszechświat. Wszystkie inne ciała – słońce, księżyc i niebo – to pomocnicze sztuczne obiekty.

➖ Punkt 2: Niebiosa składają się z trzech części: atmosfery, firmamentu oraz siedziby Bogów i aniołów. Siedziba Bogów i jej służba chronią niebiański ocean przed kontaktem z firmamentem.

➖ Punkt 3: Na Ziemi znajduje się 27 kontynentów. Do 1579 roku istniał między nimi silny sojusz i handel. Następnie wszystkie wzmianki o tym zostały zniszczone.

Według tej Biblii uznanej za oficjalną w 1955 roku, ale później skonfiskowanej ze wszystkich oficjalnych źródeł – nie ma drogi na zewnątrz w przestrzeń kosmiczną, ale istnieją rozległe terytoria nieznane naszemu pokoleniu.

 
Rail gun... Dowodem na brak krzywizny kuli ziemskiej?

Działo ma ponad 100 mil morskich zasięgu, przy krzywiznie Ziemi wymaga to ponad kilometra korekty (nie wiem, czy autor się nie pomylił, coś bardziej jak 125 metrów?)

Tak czy inaczej, krzywizny brak...



 
Rail gun... Dowodem na brak krzywizny kuli ziemskiej?

Działo ma ponad 100 mil morskich zasięgu, przy krzywiznie Ziemi wymaga to ponad kilometra korekty (nie wiem, czy autor się nie pomylił, coś bardziej jak 125 metrów?)

Tak czy inaczej, krzywizny brak...




1788343071604.png


Zgadza się – pocisk faktycznie się wznosi, podczas gdy zakrzywiająca się powierzchnia Ziemi „ucieka” w dół. Działo elektromagnetyczne wystrzeliwuje pocisk z prędkością około 5600 mil na godzinę, co stanowi mniej więcej jedną trzecią prędkości orbitalnej. Przy takiej prędkości obliczenia oparte na modelu płaskiej Ziemi sugerowałyby, że na dystansie stu mil pocisk opadnie o około 230 stóp – co oznaczałoby chybienie celu. Jednak na tym samym odcinku powierzchnia Ziemi zakrzywia się w dół o około 2600 stóp, więc pocisk ostatecznie znajduje się 2300 stóp nad gruntem. Aby trafić w cel oddalony o sto mil, działo celuje pod kątem około 0,6 stopnia poniżej linii horyzontu; to wystarcza, by skompensować efekt wznoszenia, nie uderzając przy tym w ziemię. Lufa musi jedynie zapewnić odpowiedni tor lotu na pierwszych kilku milach, gdzie powierzchnia jest w zasadzie płaska; dalej to krzywizna Ziemi wykonuje resztę pracy, sprowadzając pocisk z powrotem w dół, prosto na cel. Nie uwzględnia się więc klasycznego „opadu pocisku”, ponieważ Ziemia zakrzywia się w dół szybciej, niż pocisk traci wysokość – co w praktyce niweluje efekt jego wznoszenia.

:einsteinsmoke: ::really:::cmgkeepgoing:
 
View attachment 157779

Zgadza się – pocisk faktycznie się wznosi, podczas gdy zakrzywiająca się powierzchnia Ziemi „ucieka” w dół. Działo elektromagnetyczne wystrzeliwuje pocisk z prędkością około 5600 mil na godzinę, co stanowi mniej więcej jedną trzecią prędkości orbitalnej. Przy takiej prędkości obliczenia oparte na modelu płaskiej Ziemi sugerowałyby, że na dystansie stu mil pocisk opadnie o około 230 stóp – co oznaczałoby chybienie celu. Jednak na tym samym odcinku powierzchnia Ziemi zakrzywia się w dół o około 2600 stóp, więc pocisk ostatecznie znajduje się 2300 stóp nad gruntem. Aby trafić w cel oddalony o sto mil, działo celuje pod kątem około 0,6 stopnia poniżej linii horyzontu; to wystarcza, by skompensować efekt wznoszenia, nie uderzając przy tym w ziemię. Lufa musi jedynie zapewnić odpowiedni tor lotu na pierwszych kilku milach, gdzie powierzchnia jest w zasadzie płaska; dalej to krzywizna Ziemi wykonuje resztę pracy, sprowadzając pocisk z powrotem w dół, prosto na cel. Nie uwzględnia się więc klasycznego „opadu pocisku”, ponieważ Ziemia zakrzywia się w dół szybciej, niż pocisk traci wysokość – co w praktyce niweluje efekt jego wznoszenia.

:einsteinsmoke: ::really:::cmgkeepgoing:
No, dokładnie, na pewno, oczywiście :eddieconspiracy:
 
Mnie to interesuje co w modelu plaskiej ziemi przyciaga ten pocisk do jej płaskiej powierzchni, przeciez nie grawitacja :)
No i kazda strzala wystrzelona z luku powinna smigac do gwiazd (po linii prostej)!
Ty się lepiej zastanów, co w Twoim modelu odpycha pocisk od powierzchni Ziemi.

Tobie się to jakkolwiek wydaje możliwe?

Że teorię macie, to wiem, ale czy jesteś w stanie w nią uwierzyć?

I jakim cudem jedna siła jest akurat równa drugiej na tyle, że w jakimkolwiek dystansie wychodzi równe zero? :jjsmile:
 
Ty się lepiej zastanów, co w Twoim modelu odpycha pocisk od powierzchni Ziemi.
w tym konkretnym przypadku pocisk rozpedzaja elektromagnesy. A w innych przypadkach moze być łuczysko oddające energię przez cięciwę do strzały...

Ja odpowiedziałem, a ty opowiesz o (braku?) grawitacji przy płaskiej ziemi?
 
w tym konkretnym przypadku pocisk rozpedzaja elektromagnesy. A w innych przypadkach moze być łuczysko oddające energię przez cięciwę do strzały...

Ja odpowiedziałem, a ty opowiesz o (braku?) grawitacji przy płaskiej ziemi?
Nie, nie zrozumiałeś - jaka siła powoduje ruch pocisku do góry, w nieskończoność, jednocześnie równoważąc się z grawitacją?
 
To wyjaśnienie Carla Sagana wywołało kryzysy egzystencjalne.

Wyjaśnia, jak istoty z piątego wymiaru postrzegają stworzenia 3D, a implikacje są tak niepokojące, że zatrzymałem to trzy razy.

Powiedział:

Istota z piątego wymiaru mogłaby sięgnąć do twojego zamkniętego domu, zabrać przedmiot ze stołu w kuchni i umieścić go na orbicie wokół Jowisza, nie przekraczając nigdy ściany, drzwi ani próżni kosmicznej.

Ludzie wyśmiewali, gdy Carl Sagan to powiedział.

Ale on przechodził przez najczystszy fragment logiki geometrycznej we współczesnej fizyce, a większość ludzi, którzy to oglądali, nigdy nie zdała sobie sprawy, co im naprawdę dał.

Demonstracja zaczyna się od czegoś małego.

Wyobraź sobie płaską istotę żyjącą na kartce papieru. Jej cały wszechświat to długość i szerokość. Nie ma pojęcia o „górze”, ponieważ góra nie istnieje w jej świecie. Ten kierunek jest dosłownie nie do pomyślenia dla jej układu nerwowego.

Teraz weź trójwymiarowe jabłko i powoli przepchnij je przez papier.

Co widzi płaska istota?

Pojawia się kropka znikąd. Kropka rozszerza się w koło. Koło rośnie, kurczy się, a potem zapada z powrotem w nicość. Jabłko było zawsze całe. Płaski mieszkaniec postrzegał tylko przekroje czegoś, czego jego wymiary nie mogły pomieścić.

To cała sztuczka.

Ruchem Sagana było obrócenie analogii w górę i pozwolenie ci poczuć zawroty głowy samemu.

Ty jesteś tym płaskim mieszkańcem. Twoje ciało, twój mózg, twój aparat sensoryczny ewoluowały, by przetwarzać trzy przestrzenne wymiary i jeden kierunkowy plasterek czasu.

Cokolwiek istniejącego w wyższym wymiarze przechodziłoby przez twój świat w ten sam sposób, w jaki jabłko przeszło przez papier. Jako fragmenty, zjawiska, nagłe pojawienia się, niewytłumaczalne zniknięcia.

Istota 4D mogłaby zobaczyć każdy narząd w twoim ciele jednocześnie z zewnątrz, tak jak ty możesz zobaczyć każdy pokój lalkowego domu naraz z góry.

Istota 5D mogłaby obserwować całe twoje życie z każdej wersji ciebie – od niemowlęcia po zwłoki – jak pojedynczą nieruchomą rzeźbę rozciągniętą w czasie.

Co ciekawe, jest to bezpośrednia konsekwencja tego, jak wymiary matematycznie zagnieżdżają się jeden w drugim.

Każdy wymiar ma pełny dostęp do wnętrza tego poniżej. Ręka 3D może dotknąć dowolnego punktu wewnątrz kwadratu 2D bez przekraczania jego krawędzi. Ręka 4D mogłaby dotknąć dowolnego punktu wewnątrz twojego zamkniętego ciała bez naruszania skóry.

Sagan naprawdę podarował nam ciche przeformułowanie każdego „niemożliwego” zjawiska, które ludzie zgłaszali od tysięcy lat, jak wizje, obecności, przedmioty przechodzące przez ściany, istoty, które zdają się znać twoją przeszłość i przyszłość.

Chociaż jego geometria niczego z tego nie potwierdza. Ale usuwa argument, że takie rzeczy naruszałyby prawa fizyki.
 
jaka siła powoduje ruch pocisku do góry
elektromagnesy

w nieskończoność
no wlasnie NIE w nieskonczonosc - bo jest grawitacja. Jak rzucasz kamieniem to co sie dzieje? Spada, wiec nie wiem skad nieskonczonosc.

Opisz co niby sprawia ten "upadek" kamienia czy pocisku przy plaskiej ziemi, bo nie grawitacja (ta mialaby nieprostopadły do powierzchni kierunek grawitacji, tylko idealnie w jednym miejscu, na środku, byłaby prostopadła).

No chyba że rzucisz kamieniem z 2gą prędkością kosmiczną, to wtedy tak. Albo rozpędzisz elektromagnesami, bez różnicy.

I teraz wytłumacz dlaczego - skoro Ziemia jest płaską płytą - rzeczy spadają.

jednocześnie równoważąc się z grawitacją?
1sza prędkość kosmiczna? o taką równowagę ci chodzi?

EDIT:
ja rozumiem małoczapeczkowych jaszczuroludzi iluminati żłopiących krew dzieci i - jak w Ucieczce z tropików Bilińskiego - wciskajacych guziki odpalające wulkany, miętoszących joysticki kierujące tajfunami, no ale, kurwa, płaska ziemia?
 
Last edited:
elektromagnesy


no wlasnie NIE w nieskonczonosc - bo jest grawitacja. Jak rzucasz kamieniem to co sie dzieje? Spada, wiec nie wiem skad nieskonczonosc.

Opisz co niby sprawia ten "upadek" kamienia czy pocisku przy plaskiej ziemi, bo nie grawitacja (ta mialaby nieprostopadły do powierzchni kierunek grawitacji, tylko idealnie w jednym miejscu, na środku, byłaby prostopadła).

No chyba że rzucisz kamieniem z 2gą prędkością kosmiczną, to wtedy tak. Albo rozpędzisz elektromagnesami, bez różnicy.

I teraz wytłumacz dlaczego - skoro Ziemia jest płaską płytą - rzeczy spadają.


1sza prędkość kosmiczna? o taką równowagę ci chodzi?
No ale to się dzieje na Ziemi... Przecież te wektory sobie przeczą, a Ty zadowolony mówisz że wszystko się zgadza :eddieconspiracy:
 
No ale to się dzieje na Ziemi... Przecież te wektory sobie przeczą, a Ty zadowolony mówisz że wszystko się zgadza :eddieconspiracy:
Słaby trolling, bo inaczej sie tego nie da nazwac, kolejny raz uciekasz od odpowiedzi, a sam bredzisz o jakichs blizej niekreslonych wektorach.
Miałem jakaś nadzieję na dialog, ale widzę że tracę mój cenny czas, yo!
 
Słaby trolling, bo inaczej sie tego nie da nazwac, kolejny raz uciekasz od odpowiedzi, a sam bredzisz o jakichs blizej niekreslonych wektorach.
Miałem jakaś nadzieję na dialog, ale widzę że tracę mój cenny czas, yo!
Nie zaczynaj mi tu andrzejować :jon:

Mówię wprost, tak jak wcześniej - na pocisk działa siła grawitacji i malejący pęd. Wg ciebie i reszty jest trzecia siła, która wynosi pocisk ku górze. Ta siła to elektromagnes, którego wpływ jednak kończy się w momencie opuszczenia przez pocisk działa.

Co w takim razie wznosi pocisk ku górze?

Bo nie elektromagnes... Ktory przestał działać już po opuszczeniu lufy:travolta:
 
@Drzewo trolu płaskoziemski, w XVII w. to ogarnał taki jeden ziomuś na N (ale nie dokańczaj IGGER) trzema prawami. A jak ci ziomuś na N nie odpowiada, to jeszcze przypomnij sobie o pędzie, może w tym ujęciu będzie ci łatwiej. Pędzie, nie popędzie.

Pocisk pod wpływem działania elektromagnesów przyspiesza, potem pod wpływem grawitacji zwalnia (i wiadomo, oporów powietrza, ale załóżmy próżnię żeby styków nie przepalić). Prędkość pocisku w czasie się zmienia. Non stop. Bo non stop działają na niego różne siły.

Jeśli prostopadła do powierzchni (kulistej Ziemi, wznoszę krucyfiks, a kysz siło nieczysta!) prędkość była mniejsza od 2giej kosmicznej to w końcu spadnie. Jeśli większa, to jej "starczy" na opuszczenie ziemskiego pola grawitacyjnego.

I po raz kolejny udowodniłeś że nie odpowiadasz na pytania, a sam je zadajesz, trolu.

Obiecałem sobie że nie kliknę "Show ignored content", jprdl kurwa.
PUzwJTY.jpeg
 
Dlaczego?
Ziemia nie przyciąga do punktu w jej środku bo "stamtąd" działa grawitacja.

Każda cząsteczka Ziemi Cię przyciąga a "środek" wyznaczony przez "linkę z ciężarkiem" jest wypadkową wszystkich przyciągań.

Na płaskiej okrągłej (dla uproszczenia) płycie:
- w jej środku przyciąga cię pionowo w dół to co masz pod stopami, ale pozostałe cząsteczki przyciągają cię do boków, ale te składowe poziome się wzajemnie znoszą, zostaje tylko ich składowa pionowa
- na jej brzegach wszystko ciągnie cię w w bok do "środka" płyty, a tylko to co masz pod stopami - ułamek masy - w dół.
 
@Drzewo trolu płaskoziemski, w XVII w. to ogarnał taki jeden ziomuś na N (ale nie dokańczaj IGGER) trzema prawami. A jak ci ziomuś na N nie odpowiada, to jeszcze przypomnij sobie o pędzie, może w tym ujęciu będzie ci łatwiej. Pędzie, nie popędzie.

Pocisk pod wpływem działania elektromagnesów przyspiesza, potem pod wpływem grawitacji zwalnia (i wiadomo, oporów powietrza, ale załóżmy próżnię żeby styków nie przepalić). Prędkość pocisku w czasie się zmienia. Non stop. Bo non stop działają na niego różne siły.

Jeśli prostopadła do powierzchni (kulistej Ziemi, wznoszę krucyfiks, a kysz siło nieczysta!) prędkość była mniejsza od 2giej kosmicznej to w końcu spadnie. Jeśli większa, to jej "starczy" na opuszczenie ziemskiego pola grawitacyjnego.

I po raz kolejny udowodniłeś że nie odpowiadasz na pytania, a sam je zadajesz, trolu.

Obiecałem sobie że nie kliknę "Show ignored content", jprdl kurwa.
PUzwJTY.jpeg
Ja wcale nie troluję, ja pytam i kwestionuję, to co innego :joanawhat:

I cieszę się że w miarę sensownie odpowiadasz. :gabi_much_love:

A co do tego naukowego, co napisałeś - pocisk jest pod wpływem kilku sił, wg danych twojego świata powinien opadać. Tymczasem pocisk idzie w górę, Ty mówisz że też spoko, najwidoczniej działa 2 kosmiczna, pocisk nie poleci prosto, tylko na i za orbitę.

Tymczasem pocisk leci prosto... Jak po sznurku
Aż za prosto.

Potem się złościsz i mi docinasz, a dane przeczą temu, co mówisz. Nie jestem pewny, czy to ja tu jestem trolem, my obaj, czy tylko Ty:beczka:
 
Ziemia nie przyciąga do punktu w jej środku bo "stamtąd" działa grawitacja.

Każda cząsteczka Ziemi Cię przyciąga a "środek" wyznaczony przez "linkę z ciężarkiem" jest wypadkową wszystkich przyciągań.

Na płaskiej okrągłej (dla uproszczenia) płycie:
- w jej środku przyciąga cię pionowo w dół to co masz pod stopami, ale pozostałe cząsteczki przyciągają cię do boków, ale te składowe poziome się wzajemnie znoszą, zostaje tylko ich składowa pionowa
- na jej brzegach wszystko ciągnie cię w w bok do "środka" płyty, a tylko to co masz pod stopami - ułamek masy - w dół.
Ale ja, obce ciało wprowadzam dysharmonię do tych sił a będąc przyciąganym poruszam się, więc chaos nie ustaje. Ten punkt nie jest stały, szczególnie, że grawitacja ma inercję (jest ograniczona prędkością światła). Tak sobie gdybam.

A i płaska ziemia chyba też ma chyba coś więcej niż powierzchnię. No chyba że elektromagnesami mnie męczyli jak wchodziłem na Giewont.
 
Otrzymałem ponad 100 dokumentów fizycznych dotyczących inżynierii wstecznej rosyjskich UFO... Przetłumaczyłem je... Mój umysł jest w szoku!

To moja pełna analiza techniczna 119 dokumentów fizyki UFO z czasów sowieckich, obejmująca zaawansowany napęd, fuzję beztlenową, magnetohydrodynamikę, fizykę plazmy, nadprzewodnictwo, manipulację polem elektromagnetycznym, interakcje neutrino-magnetyczne, dualizm grawitacyjno-ładunkowy, kosmologię, dylatację czasu, magnetyzm planetarny oraz proponowaną architekturę inżynieryjną latającego spodka.

Przed śmiercią 30 grudnia 2019 roku sowiecko-łotewski inżynier lotniczy Valerijs Černohajev przesłał swojej córce w Stanach Zjednoczonych 119 ręcznie pisanych stron zawierających dwanaście prac technicznych. Te strony opisują kompletną architekturę napędową — 30-metrowy dysk z 678 000 aluminiowych cewek solenoidowych osadzonych w kadłubie ze stopu krzemowego, zasilany fuzją beztlenową, generujący ciąg poprzez magnetohydrodynamiczną interakcję z kosmicznym medium elektromagnetycznym.

Archiwum zostało następnie przesłane do mnie przez zięcia, byłego wojskowego i prywatnego kontrahenta, Gene’a Sticco,

Teraz zbadałem kompletną partię stron technicznych i szczerze mówiąc, to, co zawierają te dokumenty, jest niezwykłe.

Czy grawitacja jest fundamentalnie powiązana z ładunkiem, magnetyzmem i zorganizowanym ruchem materii, a jeśli tak, czy tę relację można zaprojektować inżynieryjnie? Latający spodek opisany w tych dokumentach staje się ostatecznym przypadkiem testowym technologii.

To centralna historia zawarta w tych dokumentach.

OTWÓRZ SEKCJĘ KOMENTARZY PO WIĘCEJ


 
Back
Top