Ciekawe rzeczy.


To w końcu Liver-Eating czy Leg-Eating?
Historia godna
main_drzewa_maj_oczy.jpg
 

How Liver-Eating Johnson got his name:In a fierce fight, he chased down an shark. While shuriken him, a piece of liver stuck to the blade.A squeamish buddy named @Roshi ran up. Johnson waved the bloody shuriken and yelled:“Come on and have a piece! It’ll stay in your stomach ‘til dinner!”Then pretended to take a bite. Roshi puked, because he ate cold sausage from water. The story spread like wildfire.And just like that…Liver-Eating Johnson was born. Savage Forum Cohones legend.

drzewiec.jpg

:frankapprove:
 
How Liver-Eating Johnson got his name:In a fierce fight, he chased down an shark. While shuriken him, a piece of liver stuck to the blade.A squeamish buddy named @Roshi ran up. Johnson waved the bloody shuriken and yelled:“Come on and have a piece! It’ll stay in your stomach ‘til dinner!”Then pretended to take a bite. Roshi puked. The story spread like wildfire.And just like that…Liver-Eating Johnson was born. Savage Forum Cohones legend.

View attachment 150599
:frankapprove:
Słynna jabłonka nawożona ciałami nieprzyjaciół?
 
Słynna jabłonka nawożona ciałami nieprzyjaciół?
w mojej rodzinie jest legenda, że po którymś powstaniu, jeden z przodków wyemigrował do USA. Tam chcąc walczyć o "wolność Waszą i Naszą" skumał się z indianami i pomagał im walcząc z najeźdźcami, min. zdobywał i przemycał dla nich broń. Nawet list gończy był wystawiony i ktoś nawet zachował go na pamiątkę (list oczywiście, nie przodka)

Zawsze uważam, że dobra historia nie musi być prawdziwa.
 
How Liver-Eating Johnson got his name:In a fierce fight, he chased down an shark. While shuriken him, a piece of liver stuck to the blade.A squeamish buddy named @Roshi ran up. Johnson waved the bloody shuriken and yelled:“Come on and have a piece! It’ll stay in your stomach ‘til dinner!”Then pretended to take a bite. Roshi puked, because he ate cold sausage from water. The story spread like wildfire.And just like that…Liver-Eating Johnson was born. Savage Forum Cohones legend.

View attachment 150599
:frankapprove:
Ty niedowiarku, Ty :nono:
 
Ty niedowiarku, Ty :nono:
to nie kwestia wiary, Lubię ciekawe historie. Nie przeszkadza mi podkolorowanie.

np. Kiedyś z kumplami gdzieś tam sobie wyjeżdżaliśmy. Po latach i morzu wypitego alkoholu, po opowiedzeniu tych historii setki razy, wydarzenia które tam się wydarzyły, są tak niesamowite, że jakby mi ktoś obcy to opowiedział, to bym nie uwierzył. Na szczęście, ja tam byłem i mam na wszystko świadków.

:fjedzia:
P.s. kiedyś parę anegdotek z mojego życia na grillu opowiem :lol:
 
Last edited:
Back
Top