Ciekawe rzeczy.

Ziemia żyje. Planety można kwalifikować w takiej samej kategorii jak organizmy żywe typu ludzie i zwierzęta czy rośliny, tylko że nie wiadomo jak nazwać grupę "organizmów" do której należą planety.
Woda zachowuje się trochę jak krwiobieg który zasila organizm czyli ziemię na której dzięki temu może powstać i utrzymać się życie przez "dłuższy" czas by kiedyś "zginąć" będąc już za bardzo wyeksploatowanym organizmem, może to rozwiązuje paradoks Fermiego? Może planeta danej cywilizacji nie jest w stanie przetrwać tyle czasu by rozwinęła się cywilizacja zdolna do komunikacji nim ta cywilizacja będąca rakiem danej planety ją zniszczy? Inteligentne życie to nowotwory tych planet bo przez to znacznie wzrasta eksploatacja a im dalej w las tym eksploatacja jest jeszcze drastyczniejsza.
Może gdzieś tam dają radę przetrwać tylko planety(organizmy) na których inteligentne życie istnieje tylko w formie "zwierzęcej" które z tymi planetami harmonijnie współgra nie degradując ich poprzez rozwój?
Ziemia bez ludzi byłaby piękną dziewiczą zielono błękitną planetą wypełnioną zwierzętami.

Tu artykuł przy okazji czytania którego wpadłem na pomysł z tym organizmem planety.

 

Screenshot_2024-10-08-00-51-13-750~2.jpg

Huragan 5 kategorii, 300 km/h!!!
:benny:
 
Back
Top