Akop Szostak kończy karierę w MMA, zaczyna przygotowania do triathlonu!

1771938426672.png


Były piękne słowa, kwiatów znój - był miodu słój,
U Akopa wyszło jak zwykle - jeden wielki chuj.

:waldeklaugh:

Gość jest niesamowity pod względem sprzedawania swojego życia prywatnego i atencji.

Co teraz? Osobiście spodziewam się czegoś w tym stylu:

Czasami życie nie pyta o zgodę.


Nie daje sygnałów ostrzegawczych.
Nie szepcze do ucha: „przygotuj się”.


Po prostu zabiera.


Zabiera człowieka, zabiera plany, zabiera tę wersję przyszłości, którą budowałeś w głowie tysiąc razy.
I zostawia Cię w ciszy, która waży więcej niż jakikolwiek krzyk.


Rozstanie to dziwna forma bólu.
Bo nikt nie widzi ran.
Nikt nie widzi tego, jak bardzo potrafi boleć brak czyjejś obecności.


Ale wiesz, co jest najtrudniejsze?


Nie to, że ktoś odchodzi.


Najtrudniejsze jest to, że musisz zostać.
Zostać z myślami.
Zostać z pytaniami bez odpowiedzi.
Zostać z sercem, które jeszcze długo nie rozumie tego, co już dawno stało się faktem.


I choć dziś wydaje się, że coś w Tobie umarło…
to prawda jest taka, że po prostu rodzi się nowa wersja Ciebie.


Silniejsza.
Bardziej świadoma.
Bardziej odporna.


Bo czasami trzeba coś stracić,
żeby w końcu odnaleźć siebie...
 
View attachment 141267

Były piękne słowa, kwiatów znój - był miodu słój,
U Akopa wyszło jak zwykle - jeden wielki chuj.

:waldeklaugh:

Gość jest niesamowity pod względem sprzedawania swojego życia prywatnego i atencji.

Co teraz? Osobiście spodziewam się czegoś w tym stylu:

Czasami życie nie pyta o zgodę.


Nie daje sygnałów ostrzegawczych.
Nie szepcze do ucha: „przygotuj się”.


Po prostu zabiera.


Zabiera człowieka, zabiera plany, zabiera tę wersję przyszłości, którą budowałeś w głowie tysiąc razy.
I zostawia Cię w ciszy, która waży więcej niż jakikolwiek krzyk.


Rozstanie to dziwna forma bólu.
Bo nikt nie widzi ran.
Nikt nie widzi tego, jak bardzo potrafi boleć brak czyjejś obecności.


Ale wiesz, co jest najtrudniejsze?


Nie to, że ktoś odchodzi.


Najtrudniejsze jest to, że musisz zostać.
Zostać z myślami.
Zostać z pytaniami bez odpowiedzi.
Zostać z sercem, które jeszcze długo nie rozumie tego, co już dawno stało się faktem.


I choć dziś wydaje się, że coś w Tobie umarło…
to prawda jest taka, że po prostu rodzi się nowa wersja Ciebie.


Silniejsza.
Bardziej świadoma.
Bardziej odporna.


Bo czasami trzeba coś stracić,
żeby w końcu odnaleźć siebie...


:antonio:
 
Gość należy do grupy najbardziej żenujących postaci w naszych socialach, a mimo to kogoś jego życie interesuje

Mordo, tu poprzeczka nie jest zwieszona wysoko, Pedzian też ma wierne grono fanów.

Logika podpowiada, że musi sobie teraz poszukać równie żenującej narzeczonej i biznes będzie się kręcił dalej.

A to już chyba conajmniej jedną taką miał.

:lol:
 
View attachment 141267

Były piękne słowa, kwiatów znój - był miodu słój,
U Akopa wyszło jak zwykle - jeden wielki chuj.

:waldeklaugh:

Gość jest niesamowity pod względem sprzedawania swojego życia prywatnego i atencji.

Co teraz? Osobiście spodziewam się czegoś w tym stylu:

Czasami życie nie pyta o zgodę.


Nie daje sygnałów ostrzegawczych.
Nie szepcze do ucha: „przygotuj się”.


Po prostu zabiera.


Zabiera człowieka, zabiera plany, zabiera tę wersję przyszłości, którą budowałeś w głowie tysiąc razy.
I zostawia Cię w ciszy, która waży więcej niż jakikolwiek krzyk.


Rozstanie to dziwna forma bólu.
Bo nikt nie widzi ran.
Nikt nie widzi tego, jak bardzo potrafi boleć brak czyjejś obecności.


Ale wiesz, co jest najtrudniejsze?


Nie to, że ktoś odchodzi.


Najtrudniejsze jest to, że musisz zostać.
Zostać z myślami.
Zostać z pytaniami bez odpowiedzi.
Zostać z sercem, które jeszcze długo nie rozumie tego, co już dawno stało się faktem.


I choć dziś wydaje się, że coś w Tobie umarło…
to prawda jest taka, że po prostu rodzi się nowa wersja Ciebie.


Silniejsza.
Bardziej świadoma.
Bardziej odporna.


Bo czasami trzeba coś stracić,
żeby w końcu odnaleźć siebie...
Nie zadbał o Miśkę, i tak to jest! a taki wdupejbny profesjonalny menscyzna z niego:D za chwile znów bedzie te wysrywy generował na insta i jakieś tempy tipy bedą sie rozwodzić.


za mocne
 
Dobry wariat teraz skupia się na pieskach, książkach i sporcie a i jeszcze jedno prosi aby laski nie wysyłały mu na insta nagich fotek i filmów.
Ciekawy jest zawsze kontrast pomiędzy słowami a czynami. Nie ma drugiej tak barwnej postaci w tej branży. Taki oponent na konferencjach freak fightowych to złoto a propos dzisiaj o 20.00 pierwsza konferencja byki.
Offtop widziałem w sobotę na Slasku o ile mnie wzrok nie mylił Wojciecha Mrozowskeigo z mmanews.pl ( kiedyś wiodąca postać dziennikarska mma) w fastfoodzie chyba ze to nie był on a osoba bardzo podobna - przypomniały się piękne stare czasy.
 
Dobry wariat teraz skupia się na pieskach, książkach i sporcie a i jeszcze jedno prosi aby laski nie wysyłały mu na insta nagich fotek i filmów.
Ciekawy jest zawsze kontrast pomiędzy słowami a czynami. Nie ma drugiej tak barwnej postaci w tej branży. Taki oponent na konferencjach freak fightowych to złoto a propos dzisiaj o 20.00 pierwsza konferencja byki.
Offtop widziałem w sobotę na Slasku o ile mnie wzrok nie mylił Wojciecha Mrozowskeigo z mmanews.pl ( kiedyś wiodąca postać dziennikarska mma) w fastfoodzie chyba ze to nie był on a osoba bardzo podobna - przypomniały się piękne stare czasy.
Ale Mrozu to pracował w tym kebabie czy jadł? :P

Kurczę, fajne czasy były za MMANEWS, chyba takie najmilej wspominane czasy przeze mnie w tym naszym małym świecie MMA. (poza oczywiście zdobyciem pasa przez Jasia Błachowicza).
 
  • Bones
Reactions: jut
Ale Mrozu to pracował w tym kebabie czy jadł? :P

Kurczę, fajne czasy były za MMANEWS, chyba takie najmilej wspominane czasy przeze mnie w tym naszym małym świecie MMA. (poza oczywiście zdobyciem pasa przez Jasia Błachowicza).
Kupował jeśli to był on.
 
Ale Mrozu to pracował w tym kebabie czy jadł? :P

Kurczę, fajne czasy były za MMANEWS, chyba takie najmilej wspominane czasy przeze mnie w tym naszym małym świecie MMA. (poza oczywiście zdobyciem pasa przez Jasia Błachowicza).
Piękne wspomnienia, Szklanej Szczęki się słuchało, UFC na Orange no i oczywiście cotygodniowy program Polskiego Helwaniego.. Branża z niego ryła ale chłop był konsekwentny do bólu, z perspektywy czasu nawet tę konsekwencję doceniam.
 

"Zastanawiałem się, czy o tym napisać. Jednak wiecie, że od lat dzielę się z Wami zarówno dobrymi, jak i trudnymi momentami. Zdiagnozowano u mnie osobowość borderline. Wiele osób myli ją z chorobą dwubiegunową, ale nie jest to to samo. W moim przypadku wiąże się to przede wszystkim z bardzo intensywnym przeżywaniem emocji i okresami, kiedy mimo że pozornie wszystko jest w porządku, w środku toczę własną walkę
- zaczął swój wpis."

Nie chciał, ale podzielił się. Dla dobra nas wszystkich... Skromny, piękny i wspaniały wojownik! :applause:
 
Back
Top