A pisałem jak najmniej kurwom pomagać, bo nas nienawidzą bardziej niż rosjanie.
Mam wrażenie, że nie jest to kwestia nienawiści.
Ruskim od zawsze chodzi o to samo: chcecie mieć swoje państwo, to miejcie, chcecie sami się rządzić, to rządzicie. Tylko macie nas się słuchać! Oni traktują nas jak młodszego/głupszego brata. Nie zależy im na naszych zabawkach (np. bogactwie naturalnym), możemy się bawić (korzystać) ale jak im będzie potrzebne, to sobie po prostu wezmą. Nie zależy im na tym, co my o sobie czy o nich sądzimy, bo jak uznają że się rozbrykaliśmy, to wymierzą nam "ojcowskiego".
Ukraińcy czują wobec Polaków nienawiść z powodu kompleksu niższości. Ruskich irytujemy "niepokornością"
Ruscy chcą nas sobie podporządkować (chcą nami rządzić), Ukry zaś zabić (jesteśmy dla nich przeszkodą)
Ukraina ma roszczenia terytorialne, wprost mówi o Galicji Wschodniej. Ruscy chcą bufor bezpieczeństwa - strefę zdemilitaryzowaną, niezależnie kto będzie miał nad nią jurysdykcję (czy będzie to "Państwo Polskie", czy " Polska Autonomiczna Republika Rosyjska".
Wybór dla nas to jak między dżumą a cholerą.
Problemem są nasze "elity", które potrafią się podporządkować nawet tak upadłemu państwu jak Ukraina.