„Gleba” padł znokautowany! Mateusz Szmyd potężną kombinacją posłał na deski Patryka Tołkaczewskiego

MMARocks.pl

Cohones4Life
MMARocks
qw3rteghrj.jpg


Mateusz Szmyd zanotował ważne zwycięstwo podczas gali FAME 32: The Game, która 29 sierpnia odbyła się w Radomiu. "Święty Mateusz" już w pierwszej rundzie znokautował Patryka "Glebę" Tołkaczewskiego.

Tołkaczewski zajął środek klatki i spychał rywala pod siatkę. „Gleba” ze spokojem wyprowadzał kolejne akcje. Atakował głównie pojedynczymi uderzeniami, ewentualnie krótkimi kombinacjami. Cały czas zamykał Szmyda pod siatką i od czasu do czasu atakował ciosami. Tołkaczewski w pewnym momencie ruszył na rywala z serią ciosów, Szmyd dobrze się odchylił, uniknął ofensywy i w pewnym momencie trafił świetnie mocnymi uderzeniami. „Gleba” zaczął się chwiać, naruszony oparł się o siatkę, a „Święty Mateusz” zaatakował go jeszcze jedną kombinacją, po której Tołkaczewski padł na matę znokautowany. Sędzia widząc to zdecydował się od razu przerwać starcie.

Patryk "Gleba" Tołkaczewski (FAME 1-1-0) stoczył drugą walkę w FAME. W debiucie wygrał przez dyskwalifikację z Marcinem Sianosem. Wcześniej „Gleba” walczył między innymi pod szyldem KSW, gdzie w pierwszych rundach pokonywali go Michał Turyński i Krzysztof Głowacki. Przed starciami w KSW Tołkaczewski walczył w organizacji GROMDA, gdzie pokonywał między innymi Saulo Cavalariego, Krzysztofa Mazurkiewicza i Brada Watsona.



Mateusz Szmyd (FAME 1-1-0) po raz drugi wszedł do klatki organizacji FAME. W debiucie przegrał jednogłośną decyzją sędziów na zasadach kickboxingu z Alberto Simao.

Gala FAME 32: The Game odbyła się 29 sierpnia w Radomiu. W walce wieczoru Kasjusz Życiński skrzyżował rękawice z Bartoszem Szachtą. Oprócz tego w klatce zobaczyliśmy takich zawodników, jak Michał Pasternak, Kamil Mataczyński, Michał Królik, Marcin Sianos.

 
Gleba dawaj więcej sparingów bez kasku masz 2 z przodu a szczękę gorszą niż 50 letni Arlovski, a to jest kurwa wyczyn, rekord.
 
Back
Top