„Don Kasjo” prowokuje Mariusza Pudzianowskiego. „Obyś tylko znowu czegoś nie wymyślił…”

MMARocks.pl

Cohones4Life
MMARocks
PudzianDonKasjo.jpg


Mariusz Pudzianowski opublikował wpis sugerujący, że związał się on z organizacją FAME. Na taką wiadomość zareagował Kasjusz Życiński, który krótko odpowiedział "Pudzianowi".

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: "Pora na mnie już". Pudzianowski sugeruje podpisanie kontraktu

"Don Kasjo" pod wpisem Mariusza Pudzianowskiego zamieścił krótki komentarz, którym próbował sprowokować byłego zawodnika KSW.

- Widzimy się Mariusz w oktagonie. Obyś tylko znowu czegoś nie wymyślił i znowu uciekniesz... - napisał krótko pod wpisem Pudzianowskiego.

Informacje o Pudzianowskim w FAME pojawiały się już w 2025 roju. Wtedy jednak nie doszło to do skutku. Niewykluczone, że pierwotnie rywalem "Pudziana" miał być właśnie Kasjusz Życiński, co zasugerował w swoim wpisie.

Na ten moment nie wiadomo, czy wszystkie szczegóły dotyczące kolejnej walki Mariusza Pudzianowskiego zostały już ustalone. Sam zawodnik od miesięcy sugeruje swój powrót, ale na ten moment nie było jeszcze żadnych konkretów. Oficjalne informacje poznamy prawdopodobnie w ciągu najbliższych tygodni.

Mariusz Pudzianowski (MMA 17-10-0) ostatnią walkę stoczył w kwietniu 2025 roku, kiedy to w 30 sekund rozbił go Eddie Hall. Była to jego trzecia przegrana z rzędu - wcześniej ciosami rozbijali go Mamed Khalidov i Artur Szpilka. Przed tymi starciami "Pudzian" wygrywał między innymi z Michałem Materlą, Łukaszem Jurkowskim cz Serigne Ousmane Dią.

Kasjusz Życiński w ostatniej walce pokonał niejednogłośną decyzją sędziów na zasadach boksu Roberta Karasia. Wcześniej "Don Kasjo" przegrywał między innymi z Marcinem Wrzoskiem, Kamilem Mataczyńskim czy Tomaszem Adamkiem, pokonywał natomiast Arkadiusza Tańculę i Michała Barona.

 
Niech spierdala menel jeden. Pewnie wyskoczy ze swoimi poduchami żeby na mordę przypadkiem nic nie przyjąć. Jak jest kozak to niech idzie do rawskich lochów i wyjdzie bez obolałej dupy. To jedyna walka z Pedzianem jaka mu się należy
 
Niech spierdala menel jeden. Pewnie wyskoczy ze swoimi poduchami żeby na mordę przypadkiem nic nie przyjąć. Jak jest kozak to niech idzie do rawskich lochów i wyjdzie bez obolałej dupy. To jedyna walka z Pedzianem jaka mu się należy
Wchodzisz, pomieszczenie, czterdziestu chłopa - z mordy to tacy, co raczej na pewno na "dzień dobry" na klatce schodowej odpowiadali splunięciem i "goń się stara kurwo", niezależnie od płci adwesarza.

Panuje półmrok, wystarczająco dużo by widzieć ich twarze i wystarczająco mało, by nie widzieć, że każdy z nich jest nagi.

Ktoś rzuca kostką mydła na środek pomieszczenia. Pierwszy, który się wyprostuje - przegrywa.
 
Back
Top