pogubili oni się po raz pierwszy już w trzeciej.
wyszli po timeocie z planem na nietrafianie trójek ile się da.
plus wemby non stop w grze (23.02/ 24 min w drugiej połowie).
trener tego nie udźwignął.
czwarta to już był blamaż, poza pierwszymi dwoma minutami.
nie wpada z daleka, nie wpada z...
zanim fox się zagotował na dobre, to mecz odjechał trenerowi san antonio.
on jest głównym winnym tego co narobili sobie spurs.
młody trener, jeszcze nabierze doświadczenia, ale dziś szybko nie zaśnie i trochę się postarzeje.
teraz przeskoczymy na drugą ławkę i pana mike browna.
pan trener...
moje nogi same się ruszają od połowy czwartej.
:lol:
ja nie wiem, czy powinienem iść do pracy, bo jestem za mocno naładowany...
a w pracy ofiarę znaleźć łatwo.
:lol:
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.