Byłem w czwartek na koncercie Swans w Berghain i jestem tak rozjebany, że do teraz nie mogę dojść do siebie. Widziałem ich 2 raz w tym roku, ale mimo tej samej setlisty był to całkowicie inny występ. Co to był za 3 godzinny walec, głośność na takim poziomie, że na wejściu rozdawali za free...