Nie ma śmiacia. Kamil pozwolił nam wrócić z nostalgią do pamięci o takich mistrzach jak Tonio, Robert M. (nie Makłowicz), Bachleda czy Skupień. To byli czasy.
:arielcry:
Dziękuję panowie za konstruktywne dyskusje.
Dużo wniosków dużo odpowiedzi. Jednak nadal niepewność czy gainer czy białko z dodatkiem zwykłego cukru. Bo w sumie nie rozumiem różnicy. Ale zaznaczam , że jestem głupi i się nie znam i zadaję głupie pytania.
Właśnie że jje słodycze. Od razu dodam że badania na raka też robi co rok. Po prostu organizm nie przeswaja tego cukru i tu kłopoty.
U mnie w domu to delicje i bombonierki to się po kontrach walają. Grzeskòw to jak idę do sklepu to kupuję po 10. Wafelki familijne to i mojej mają termin spożycia...
Właśnie że na grubie to ja. Nie jjem cały dzień nic konkretnego tylko jabłkowy grejpfruty serki wiejskie a po pracy świnia się załącza i koniec. Mam niby warunki do jedzenia normalnie bo załatwiłem sobie (oczywiście w pełni legalnie ) kuchnię indukcyjną. Tylko często nie na czasu gotować.
A...
Właśnie że nie nie. Tylko ciężka praca fizyczna do której porzucenia nie mogę skłonić od 10 lat. Jak na 45kg kobietę jje normalmalnie ale spala w pracy dużo za dużo.
Panowie proszę o poradę.
Gainer czy inny shit dla kobiety na zbudowanie tkanki tłuszczowej. Obecnie według specjalistów nieokreślony czyli 3%max.
I dla mnie jakiś monohydrat kreatyny czy coś na zgubienie masy przy treningu ogólnorozwojowym i diecie redukcyjnej.
O odpowiedź proszę tylko...
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.