kokos no a jak to jest z Tobą Ty za każdym razem się ośmieszasz a mimo to piszesz dalej :D Więc skąd przypuszczenia że Oni już nie zawalczą? Więcej wiary w upartych ludzi! xD
Matiatus - Cokolwiek Egzekutor napisze w jego mniemaniu owszem może i jest żartem ale naszpikowanym jadem, więc mimo że sobie żartuje to nie z nami ale z nas bo siebie uważa za guru a nas po prostu za leszczy bo nigdy na macie nie byliśmy w przeciwieństwie do niego.
A mi pierwszy na myśl przyszedł Silva który unika Sonnena :D A co do GSP to who cares anymore? Wygra to wygra, przegra to przegra ale prawda jest taka że z tych dwóch opcji to przegrana da nam więcej wrażeń i widowiskowości, więc mimo tego jak bardzo go lubię i jak doceniam jego wszechstronność...
Ty się płotka lepiej swoim treningiem pochwal!
Zabawne jest to jak Werdum wali cepy na oślep :D Staje jakby miał zaraz na twarz polecieć i puszcza wiatrakami jak nasze narodowe pośmiewisko :D
EDIT: Nasz forumowy Sensei jest jak Steven Segal :D Legenda sportu...
"Jezeli chodzi o kondycje BJ-a, to na pewno mozna ja naprawic. Ale to nie jest taka prosta sprawa." - Tutaj można polemizować. Owszem to nie jest kwestia tygodnia czy dwóch, ale z reguły BJ jest po prostu leniwy. Na tyle leniwy by nie chcieć nad tym pracowac wcale. Ile razy wychodził do walki...
Zacznijmy od tego że między poziomem kondycyjnym BJa a Diaza jest lekko mówiąc przepaść. W związku z tym nie sądzę że ktokolwiek o zdrowych zmysłach rzuciłby BJa w wir treningu kondycyjnego Diaza aby ten najzwyczajniej w świecie zajechał się na śmierć. Wszystko nalezy zaczynać małymi kroczkami i...
Spoko panowie, po prostu podobnie jak kokos liczyłem ze mogę trafić na główną ale jak widać się przeliczyłem :P Pozostaje próbować dalej xD
A co do samej propozycji Cesara to według mnie jest to genialny pomysł, Diaz faktycznie jest mocnym kondycyjnie zawodnikiem i jestem bardziej niż...
Hahahaha Jerry z matką Whitea! To mówi samo za siebie :P
Adams - Podniecasz się problemami z serii tata zrobił kloca do bidetu zamiast do kibla. Bo zdradzał żonę, bo Zuffa ma dochodzenie bo to bo tamto, nie sądzisz że to infantylne i małostkowe problemy w życiu Whitea?
Tak myślałem szczerze mówiąc, po tym co mówi można spodziewać się naprawdę taniej sensacji bez sensacji. Pewnie pierdzieli farmazony od rzeczy wyolbrzymiajac wszystko aby tylko zdobyć nieco uwagi. Nie dziwię się że nie utrzymuje z Nią kontaktu i ogranicza się do krótkich wypowiedzi na jej temat...
Scott widzę dalej przekonany o swojej nieśmiertelności o której musi każdego zapewnić xD Tank mimo dominującej walki w parterze nie dużo miał do zaoferowania, zwłaszcza pod koniec, a Scott faktycznie ma twardy łeb. Najbardziej dziwi mnie to że chciało mi się to oglądać do końca a nawet komentować...
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.