Zajebiste było to sprowadzenie. Sylvia na ziemi, a rawski pedał ni go podnosi, ni trzyma. Wygłądało, jakby chciał go zapiąć w pukiel, ale ofiara zmieniła sie w predatora i rawska ciota sfioletowiała.
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.