Przede wszystkim pizdowatość głównego bohatera, np. gdy próbował załadować strzelbę :siara: ale też sporo innych małych rzeczy (ten kretyn trąbiący w vanie).
Cały dzień spędziłem w warsztacie, zacząłem pewien projekcik, który odkładałem chyba z rok i jest zajebiście. Tego mi było trzeba po ostrym zapierdolu w robocie. Nawet żona nie marudziła. Czasami głowa potrzebuje takiego resetu.
Ja pierdolę, jakie to było gówno :siara: Raczej nie tego się spodziewałem. Ostatni resident jakiego oglądałem to ten z 2002r i to był sztosik, a ten co dziś oglądałem, to zmarnowane 1,5h z życia.
Nie potrafię tego pojąć, dzieci można mordować ale zwyroli, morderców, gwałcicieli i pedofilii nie można skazać na karę śmierci, bo prawa człowieka :brainoverload:
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.