1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Survival i wszystko co z nim związane

Discussion in 'Militaria' started by Paris, Feb 14, 2018.

  1. Dzihados

    Dzihados UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    11,353
    Zdobyte Lajki:
    9,258
    Punkty:
    2,790
    Płeć:
    Male
    Occupation:
    https://www.youtube.com/watch?v=ANPsHKpti48
    Miasto:
    Września to stolica, reszta okolica!
    Home Page:
    A ilu ludzi z wrocławia żegluje, mimo że ma tylko "godzinkę" dłużej? Dlatego wspomniałem też o mentalnym.

    btw, ja dziś żeglowałem, mam nadziję że nie ostatni raz w tym sezonie :)
     
  2. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Dużo ale robią to tutaj w okolicy. Nawet z miasta nie trzeba wyjeżdżać bo kluby żeglarskie są w jego administracyjnych granicach. Niedaleko też są zalewy i jeziora. Chodzi mi o to, że nie ma problemy pak się chce. Mój ojciec np może polować pod Wrocławiem ale jeździ 150km w stronę Poznania bo tam mu bardziej pasuje.
    Tak samo z każdą forma turystyki będzie. Jeszcze jak się mieszka gdzieś w centrum kraju to już w ogóle. Jak ja będę jechał w Beskidy to przecież tak jak dla.ciebie jechać w Sudety. Może nawet dalej bo zależy w którą część Beskidów.
     
  3. Dzihados

    Dzihados UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    11,353
    Zdobyte Lajki:
    9,258
    Punkty:
    2,790
    Płeć:
    Male
    Occupation:
    https://www.youtube.com/watch?v=ANPsHKpti48
    Miasto:
    Września to stolica, reszta okolica!
    Home Page:
    Ja nie mowie o tej grupce zdeterminowanych, ale o statystyce. Tez znam mnostwo ludzi ktorzy laza po górach, i jada kilkaset km, ale to jest jeden/dwa wyjazdy rocznie, a nie np 10 krótkich, co typowe pamietam dla Wrocka.

    Na którym jeziorze w okolicy Wrocka da sie pozeglowac?
     
  4. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Dzihados likes this.
  5. Dzihados

    Dzihados UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    11,353
    Zdobyte Lajki:
    9,258
    Punkty:
    2,790
    Płeć:
    Male
    Occupation:
    https://www.youtube.com/watch?v=ANPsHKpti48
    Miasto:
    Września to stolica, reszta okolica!
    Home Page:
    Wszystkie naprawdę małe (choć przyznam że dla mnie nawet powidzkie już nie starcza). :)
    Szkoda ze jak pytalem kilkunastu osob z Wrocka to nikt o nich nie wiedzial, i to jest dokladnie to o czym mowilem. Gdy pytalem o weekendy w gorach - 1000 miejscówek, gdy pytałem o wodę (nawet nie żeglowanie) to nikt nic nie wiedzial.
     
  6. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Mała zmiana planów związana z logistyką. Wbijamy w góry nie od zachodu tylko od wschodu.

    IMG_20181009_223009.jpg

    Schronisko ma być zajebane podobno (info ostateczne w czwartek mam dostać) więc plan awaryjny to namiot i tarp. Ja z dziewczyną w namiocie bo ona się cyka, a brat pod tarpem.
    Pogoda ma być więc wszystko zapowiada się dobrze.
     
    Rakesh likes this.
  7. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    W ogóle teraz znalazłem czas o ochotę, żeby napisać coś o wypadzie. W sumie się udał choć było troszkę minusów.

    Tak jak widać wcześniej na mapie zaczynaliśmy w Bielawie. Prognozy pogody sprawdzałem prawie codziennie od dwóch tygodni i miało być bez chmurne niebo i ciepło (najmniej w nocy 8 stopni). Jeszcze w drodze namkiejsce zaczęło padać i wzmógł się zimny wiatr. Przez pierwsze kilometry było całkiem przyjemnie bo byliśmy odpowiednio ubrani i pod tym względem luz. Im bliżej szczytu (wielka sowa 1015m) zaczęło konkretnie pizgać i przyszła chmura która otuliła szczyt i chuja było widać. Nawet nie wchodziliśmy na wieżę widokową bo po co płacić hajs za oglądanie chmury.

    Na szczycie chwila przerwy i ruszyliśmy do naszego schroniska - Orzeł. Wcześniej kontaktowaliśmy się z właścicielem telefonicznie i wiedzieliśmy że w tym czasie będzie tak kilkudziesięciu studentów więc mieliśmy że ze sobą namiot i tarp. Rozbiliśmy się jakieś 150-200m od schroniska. Mogliśmy korzystać z kawy, herbaty, toalet, natrysków itd. obiad zjedliśmy w schronisku, a potem rozpaliliśmy sobie ognisko przy którym siedzieliśmy, grzaliśmy się i zrobiliśmy herbatę.
    Na wieczór się rozpogodziło ale dalej był mocny wiatr. Licząc na dobrą pogodę rano nastawiłem budzik na 6:30 żeby załapac się na wschód słońca ale takiego chuja bo mgła była taka, że nic nie było widać. Widoczność na max 20 metrów. Rozpaliliśmy ognisko, zrobiliśmy sobie jedzenie (racje wojskowe plus to co sobie kupiliśmy na drogę) ciepłe napoje i ogrzaliśmy się (w nocy temperatura odczuwalna -0,5 stopnia). Weszliśmy do schroniska żeby się umyć i ogarnąć i poszliśmy w drogę powrotną.
    Jeden przystanek był w schronisku Zygmuntówka gdzie wypiliśmy coś ciepłego, a potem już dopiero w Bielawie na przystanku z którego odjechaliśmy do Wrocławia.

    Z takich spraw sprzętowych to tylko potwierdziłem sobie że muszę kupić dmuchany materac bo zwykle maty to chuj a nie spanie. Bardziej pod kątem izolacji niż wygody ale to drugie też ważne.
    Pocwiczylem rozpalanie ognia w sytuacji gdzie prawie wszystko jest mokre, a wiatr konkretnie piździ. Potrzebne też mi było takie wyjście na świeże powietrze, zmęczenie się i odpoczynek od miasta i pracy. Był to prawdopodobnie ostatni wypad w tym roku ze spaniem na glebie. Może coś się pojawi ale już spanie w schroniskach. Powrót na wiosnę już na dziko w lesie.

    Poniżej parę fotek.









     
    jut, husarz and Dzihados like this.
  8. Dzihados

    Dzihados UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    11,353
    Zdobyte Lajki:
    9,258
    Punkty:
    2,790
    Płeć:
    Male
    Occupation:
    https://www.youtube.com/watch?v=ANPsHKpti48
    Miasto:
    Września to stolica, reszta okolica!
    Home Page:
    @cRe mega wypad, zazdro. Muszę pomyśleć o takim wypadzie, zorganizować ekipę. Foty czad.

    Ja z kolei w ostatni weekend miałem męskie zamknięcie sezonu żeglarskiego u kumpla na żaglówce. Pięciu chłopa, z czego dwóch kolesi ostro pływa wiele lat po Bałtyku i Północnym, kolejny to maniol 4x4, no i kapitan właściciel, też dużo żegluje (Bałtyk, Adriatyckie, La Manche, to te o których wiem). Fajne towarzycho. W sobotę żeglowanie, w niedzielę wyciąganie z wody.

    W pierwszy dzień naprawdę dobra pogoda: wiatr, poprzez chmury przebijało się nawet słońce. Żeglowanie delikatnie rozgrzewane domową miodówką (ok 70%). Jak już zaczeło się sciemniać dobiliśmy do opustoszałej plaży i tam zrobiliśmy ognicho (oczywiście 100m od linii lasu, jak nakazują) i przygotowalismy stanowisko dla kociołka. Prawdziwego, żeliwnego, takiego co to już niejedno już przeszedł. Kapucha od spodu, zeby sie nie przypaliło, 1.5kg mięsa wcześniej przygotowanego, pół butelki czerwonego wina. Papryki, cebule, ziemniaki - to przygotowywaliśmy na miejscu, z czołówkami, także klimat. Mżyło delikatnie, więc rozpieliśmy tarpa, ale co pewien czas tłoczyliśmy się przy ognisku z kiełbasami na kijach. Raz po raz śmigaliśmy do lasu po chrust: latareczki grotowłazki, siekiery, te sprawy. W oczekiwaniu na kociołek podlewaliśmy nasze gardła, i to jest chyba ten największy element survivalu (tylko dlatego tutaj daję ten wpis) -na pięciu zeszło 2L whisky i 1,5 litra 70% miodówki (nie liczę jakichś tam piwek w ciągu dnia, ktoś miał też mega dobrą wiśniówkę, ale tego było na jedno rozlanie). Kociołek miał starczyć na rano, ale zniknął w dwóch transzach :) Generalnie gdy już prawie świtało to my jeszcze w amoku po lesie chrustu szukaliśmy, jak dzieci, ech, jak dzieci. W końcu jeden z tych bałtyckich wyjadaczy rozwinał hamak, opatulił się i poszedł w kimono (najlepsze że nie do końca pod tarpem, ale na szczęscie mocno nie padało), a my we czterech do żaglówki. Okazało się że jakimś cudem nie mam śpiwora :) (noc na żaglówce w dziczy a ja zostawiłem śpiwór w kortarzu w domu, a na co mi on) ale za to miałem wojskowy koc. Kumpel miał jeden zapasowy śpiwór, także słodko spałem w ciepłku.

    Ranek był późny i słabowity, ale wspólnie machneliśmy jajecznice z 20 jajek, parę kanapek i można było funkcjonować. Jak zobaczyłem swoje ciuchy z dnia poprzedniego to stwierdziłem że komando foki to pierdoleni amatorzy :) Pogoda nie dopisywała, zimno, mglisto, flauta, a mieliśmy sporo - jak na złość - do halsowania. Czas naglił, okazało się że silnik nie ma paliwa, a jak załatwiliśmy paliwo, to się okazało że nie działa :). Jak już totalnie siadło na środku jeziora, spece rozebrali silnik, przeczyścili świece i silnik w końcu odpalił. No i tu już dużo logistyki - wyciąganie jachtu to kilka rzeczy większych, ale pierdyliard czasochłonnych szczegółów. W domu dopiero wieczorem. Jak dla mnie super wyjazd :)

    Zdjęcia jeszcze do mnie nie dotarły, sam nie fotografowałem.
     
    jut likes this.
  9. Anonymous

    Anonymous NoLife FC

    Dołączył:
    Jan 17, 2011
    Komentarze:
    37,713
    Zdobyte Lajki:
    33,099
    Punkty:
    3,790
    Płeć:
    Male
    Widzę że brodę zapuściłeś
     
  10. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Teraz to już tak średnio z wypadami w góry bo jak spać na powietrzu to potrzebny jest sprzęt i najlepiej ognisko całą noc. Ewentualnie schronisko ale to trzeba z dużym wyprzedzeniem sobie zaklepać i zawsze możesz trafić tak jak by że będzie ktoś kto imprezuje całą noc. Jak sam pijesz to no problem, gorzej jak masz do zrobienia na drugi dzień jeszcze paręnaście/parędziesiąt kilometrów z buta. Ja mam przygotowanych kilka tras ale to już poczekają na wiosnę. Ja bardzo nie lubię śniegu i zimna więc mi to frajdy nie sprawia w ogóle.

    Ekipa z jachtów to w sumie dobry plan również na inne aktywności. Jak się udało zebrać na zakończenie sezonu to i na coś innego się uda.

    @Anonymous no coś tam rośnie brodopodobnego.
     
    Dzihados likes this.
  11. husarz

    husarz ONE FC
    Middleweight

    Dołączył:
    Mar 14, 2014
    Komentarze:
    2,495
    Zdobyte Lajki:
    4,370
    Punkty:
    790
    Płeć:
    Male
    @cRe zazdroszczę wypadów, sam chętnie bym się w końcu kiedyś wybrał. Już od dawna to za mną chodzi, ale trochę z czasem lipa. No i brak fundamentalnej wiedzy, co wziąć, gdzie pojechać. Do tego nie bardzo mam kogoś chętnego, więc raczej wypady w pojedynkę by to były.
    P.S. Spoko zdęcia, jaki aparat?
     
  12. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Zdjęcia robię telefonem. 12 Mpix z f/2.2

    W pojedynkę też jest fajnie. Ja na pewno będę ruszał gdzieś sam w cieplejsze miesiące z racji, że często mam wolne w tygodniu i wtedy z bratem nigdzie pojechać nie mogę bo on człowiek korpo. Jeden dzień w góry żeby odpocząć czy nawet poczytać książkę to dobry pomysł. Można wyjechać tak żeby być na miejscu o 8-9 i wrócić spokojnie na 20. Bezproblemowo.

    Z miejscem gdzie pojechać to akurat najmniejszy problem bo po prostu patrzysz na mapę i wybierasz. Jeżeli na jeden dzień to nic poza jedzeniem i ubraniem nie potrzeba. Nawet jak sobie postanowisz że w schronisku jesz obiad to nawet jedzenia nie potrzebujesz brać.
     
    husarz likes this.
  13. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    @husarz
    My np spaliśmy tak:

    Screenshot_2018-10-29-08-25-30-636_com.instagram.android.jpg


    W tle widać stary wyciąg. Mniej więcej drugie tyle dalej było schronisko. Jak się ktoś nie czuje pewny albo dopiero zaczyna tak jak ja to można w dość kontrolowanych warunkach sobie spróbować.
     
    Dzihados and husarz like this.
  14. husarz

    husarz ONE FC
    Middleweight

    Dołączył:
    Mar 14, 2014
    Komentarze:
    2,495
    Zdobyte Lajki:
    4,370
    Punkty:
    790
    Płeć:
    Male
    Chyba na przyszły sezon, jak się wszystko odpowiednio ułoży oczywiście, będę startował. Zimę poświęcę na zbieranie informacji i jakiegoś podstawowego sprzętu:wink:
     
    cRe likes this.
  15. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Polecam jak najbardziej. Z takich polskich kanałów na YT to polecę "bushcraftowy". Koleś fajnie pokazuje i objaśnia i można ocenić czy się chce w ogóle.
    Z apek na telefon "mapa turystyczna". Wolę brać taką niż papierową bo i tak telefon trzyma mi 2-3 dni, a mam dostęp do wielu różnych map (satelita, turystyczna, fizyczna itd wszystko offline). Planowanie trasy, przekrój, wszystko jest.
     
    jut, Dzihados and husarz like this.
  16. husarz

    husarz ONE FC
    Middleweight

    Dołączył:
    Mar 14, 2014
    Komentarze:
    2,495
    Zdobyte Lajki:
    4,370
    Punkty:
    790
    Płeć:
    Male
    Bushcraftowego kojarzę, tylko ciągle nie mam kiedy pooglądać ;) Panie kochany to co Ty masz za telefon, że Tobie 2-3 dni trzyma?
     
  17. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Xiaomi mi max2 . Jak idę w teren to włączam oszczędzanie energii i wtedy spokojnie mogę 3 dni tak trzymać. Jak używam normalnie to tak 1,5-2 dni trzyma. 5300 mAh.
     
  18. husarz

    husarz ONE FC
    Middleweight

    Dołączył:
    Mar 14, 2014
    Komentarze:
    2,495
    Zdobyte Lajki:
    4,370
    Punkty:
    790
    Płeć:
    Male
    Mój jest przynajmniej raz dziennie ładowany. Ja się zastanawiałem swego czasu nad jakimś CATem, Evolveo, itp., ale nie jestem pewien czy znajdę coś co będzie robiło dobrej jakości zdjęcia, trzymało długo baterię i najlepiej do tego jeszcze służyło na codzień (bo po co mi dwa telefony?!). Póki co odkładam temat na bok, bo nie jest to jakiś priorytet. Teraz chcę uzupełnić domową bibliotekę o odpowiednie pozycje surwiwalowe ;)
     
  19. cRe

    cRe UFC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jul 12, 2012
    Komentarze:
    8,060
    Zdobyte Lajki:
    9,497
    Punkty:
    1,190
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Wrocław
    Ja wszystkie neta brałem. Tak samo jak warzenie piwa. Oglądałem filmiki i potem zrobiłem piwo.
    Jak kupiłem krzesiwo to poszliśmy z bratem nad odrę i rozpaliliśmy ogień i zrobiliśmy herbate. Jak kupiliśmy tarp i hamaki to poszliśmy do parku na popowicach i uczyliśmy się rozkładać (węzełki itd) a potem to już chuj w las i tyle. Książki żadnej nie czytałem. To wszystko jest bardzo proste tak na prawdę. Na pewno nie zaszkodzi przeczytać coś ale też nie ma co robić z tego jakiejś mistycznej magii. U nas w PL to i tak jak będziesz szedł 5km prosto to dojdziesz do asfaltu albo miejscowości. Jeszcze latem to możesz nawet położyć się spać tam gdzie stoisz i jedyne co ci się może stać to kleszcz albo komar.
     
    Dzihados and husarz like this.
  20. Dzihados

    Dzihados UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    11,353
    Zdobyte Lajki:
    9,258
    Punkty:
    2,790
    Płeć:
    Male
    Occupation:
    https://www.youtube.com/watch?v=ANPsHKpti48
    Miasto:
    Września to stolica, reszta okolica!
    Home Page:
    Nie ma tematu o zeglarstwie, nie bede sam ze sobą pisał, to wrzucę tu, skoro juz zaczalem.

    Sobota:
    [​IMG]

    [​IMG]

    Wieczór. W tle kociołek, z frontu "palnik pod kiełbaski". Pod tarpem kuchnia polowa.
    [​IMG]

    Jak kiełbaski się skończyły to chodziło już tylko o fojer ;)
    [​IMG]

    Poranek, ok 6 rano. Ja pod tym wojskowym kocem.
    [​IMG]

    6 rano, z zewnątrz:
    [​IMG]
     
    jut and husarz like this.

Share This Page