1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Anderson Silva - Next Victim, Please

Discussion in 'Forum MMA' started by madafaka, Aug 9, 2010.

  1. madafaka

    madafaka Maximum FC
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    Jan 2, 2010
    Komentarze:
    1,688
    Zdobyte Lajki:
    4
    Punkty:
    1,790
    [​IMG]

    Tłumaczenie z najnowszego UFC Magazine. Miało być przed walką z Sonnenem ale dopiero dziś dorwałem PDF'a.

    Według mistrza wagi średniej Andersona "Spidera" Silvy jest gdzieś człowiek, który może go pokonać. Jedyny problem w tym, że nikt nie potrafi go znaleźć.

    Norman Mailers w swojej książce "The Fight" opisuje ponurą atmosferę w szatni Muhammada Aliego, pamiętnego poranka w październiku 1974 roku w Kinshasa w Zairze. Wszyscy, od ludzi z narożnika do dziennikarzy (którzy później opisywali to jako "Rumble in the Jungle") to odczuwali. Rywal Aliego , Goerge Foreman był bestią : był silniejszy, młodszy, był niepokonany. Rekord 40-0, znokautował Joe Freziera i Kena Nortona, obu w drugiej rundzie. Nikt nie śmiał tego powiedzieć, ale były obawy, że 32-letni Ali zostanie wypuszczony na rzeź.

    Jednak przeczucie, że stanie się coś złego nie dotyczyło Aliego.
    Był w znakomitym humorze, jak zawsze zresztą w obliczu kryzysu., Patrząc na człowieka ze swojego narożnika, Drewa Bundini Browna, powiedział przerywając grobową ciszę "Dlaczego wszyscy są tacy przerażeni? Nie ma się czego bać." Później , przymierzając strój w którym miał wyjść do ringu i zaczynając walkę z cieniem powiedział bezpośrednio do niego "Bundini zamierzasz tańczyć? Będziemy tańczyć bez końca." Brown, podobnie jak wszyscy w pomieszczeniu poczuł się pewniej.
    Trzydzieści dwa lata później, października 2006 w Las Vegas, Ed Soares menadżer, tłumacz i przyjaciel Andersona Silvy siedział w szatni Mandalay Bay i podobnie jak Brown myślał "co będzie jeśli". Spider w drugiej swojej walce w Oktagonie, był gotowy zmierzyć się z ówczesnym mistrzem UFC wagi średniej Richem "Ace" Franklinem. Franklin miał rekord 21-1 (1 NC) przed pierwszą walką z Silvą. Przez wielu uważany za najtwardszego mistrza bez podziału na kategorie wagowe był wielkim faworytem tej walki. Poprzedniego starcia Soares był pewien, Silva zniszczył w nim Lebena w 49 sekund, to było trzy miesiące wcześniej. Ale teraz to miała być walka o tytuł. Soares zaczynał mieć wątpliwości.
    "Byłem naprawdę bardzo zdenerwowany ponieważ żaden z moich zawodników nie walczył wcześniej o tytuł i dużo rzeczy było dla mnie nowych" wspomina Soares. "Anderson zauważył to. Trzymałem drzwi otwarte kiedy Burt Watson (koordynator walk) wszedł mówiąc 'Już pora panowie, już pora' i wszyscy zaczęli przechodzić koło mnie. Anderson mrugnął do mnie i powiedział 'Spokojnie, wyjdę tam i znokautuję go szybko dla ciebie' po czym uśmiechnął się. Poczułem się o wiele lepiej. Jest wyjątkową osobą. "
    Jak bardzo wyjątkową udowodnił przez następne trzy lata. Ale tej nocy Silva wygrał walkę tak jak Ali z Foremanem w Zairze. Tyle, że w przeciwieństwie do improwizowanego ropa-a-dope Aliego, Silva pokazał pełne spektrum umiejętności - niesamowity klincz i nawałnica kolan, łokci, kopnięć i pięści. Zamiótł Franklina. W 2:59 pierwszej rundy , Silva dotrzymał swojej obietnicy danej Soaresowi i "znokautował go szybko".
    "W mojej opinii jest on najlepszym zawodnikiem MMA, który kiedykolwiek walczył." mówi Soares "Myślę Andersona jest dla MMA tym, kim Muhammad Ali był dla boksu. Nie gada bzdur jak Ali, dzięki swojej aurze, serca i osobowości stał się najlepszym zawodnikiem MMA wszech czasów. Czy może być pokonany? Każdy może być pokonany. Ale myślę też, że może pokonać każdego. Nie obchodzi mnie w jakiej wadze, nie obchodzi mnie to : Anderson Silva może pokonać każdego na świecie. Wierzę w to całym sercem. "
    Cichy mistrz
    Może to dlatego, że jest tak zagłębiony w japońską religię Shinto, którą wyznaje albo dlatego, że z natury jest bardzo skromny ale przeprowadzani wywiadów z nim to wielki zawód. Jeśli nastawiasz się na rozmowę z wyhypowanym zawodnikiem. Wszystko co mówi mistrz UFC sprowadza się do tego, że on też może przegrać. Tylko ciągłe przypominanie, że "to całe pound-for-pound to nic więcej niż ulotna rzecz." W skrócie jest dokładnym przeciwieństwem Alie, jeśli chodzi o usposobienie.
    "Najważniejsza rzecz to być skoncentrowanym i skupionym." tłumaczy Silvę Soares w Black House Gym w Los Angeles. "Ostatecznie pieniądze, sława i chwała - to wszystko się skończy. Pewnego dnia stracę swój pas. Nie będę już miał. I na koniec tego wszystkiego ludzie zapamiętają ciebie za to jaką byłeś i jesteś osobą."
    Mimo, że tego nie mówi, Silva jest teraz najlepszym fighterem na świecie. Jeśli będzie dalej tak walczył, ludzie zapamiętają go jako takiego.
    Przez 10 walk w UFC, które stoczył był enigmatyczny i dewastujący, wygrał je wszystkie. Podobnie jak wielki bokser Roy Jones Jr podczas najlepszych chwil swojej kariery. Poddał czarny pas w jiu-jitsu (Travis Lutter), znokautował strikerów klasy światowej (dwa razy Franklina, Jamesa Irvina, Nata Marquardta), zneutralizował zapaśnika Olimpijskiego (Dan Henderson) i wyrwał serce jednemu z najtwardszych zawodników (Forrest Griffin). Ukarał nieostrożnych (Leben) oraz zbyt ostrożnych (Thales Leites). Podczas gdy niektórzy rywale uderzali spektakularne podbródkowe, Silva używał swojej własnej wersji - podbródkowego łokciem, którym spektakularnie skończył walkę z Tonym Fryklundem na gali Cage Rage. Pobił rekord serii zwycięstw bez porażki, która trwa do dzisiaj.
    W jednej z ostatnich walk, przeciwko Griffinowi w Filadelfii, Silva pokazał umiejętności na nowym poziomie. Trafił, poczuł krew w wodzie i zaczął machać rękoma, trafiając. Znokautował Griffina kontrującym prostym. Cofając się. Wyglądał jak showman. Były też zachowania , chociażby w walkach z Cote i Leitesem, kiedy Silva zachowywał się arogancko, w podobnym stylu jak Muhammad Ali.
    Pojawia się pytanie : czy wyśmiewa swoich rywali?
    "Nie, nie, nie" mówi z uśmiechem Anderson.
    Ale każdy widział walkę z Griffinem - ciosy uderzane z wysokości biodra, ruchy typu "You want me, come and get me".
    "Ruszałem tak głową żeby nie dać się trafić" mówi z wymownym uśmiechem, który prawie pozwala ci w to uwierzyć.
    Świetny balans ciałem i ruchliwość sprawia, że Silva bardzo rzadko jest trafiany. Z większości walk wychodzi w idealnym stanie, przyjmując pojedyncze ciosy. Anderson twierdzi jednak, że najlepsze jeszcze przed nim.
    "Nie osiągnąłem jeszcze szczytu." mówi Spider "Mam jeszcze wiele rzeczy których muszę się nauczyć i poprawić." Ciężko w to uwierzyć, biorąc po uwagę, że jedyny raz, kiedy Silva był zagrożony w UFC to walka z Lutterem. Travis był w dosiadzie przez całe 13 sekund po czym przeszedł do nieudanej dźwigni na łokieć, dzięki której Silva mógł wstać. Obojętnie czy tańczy, wyśmiewa, uderza albo sprawia, że ludzie żałują pomyłek; zawsze jest to ciekawe - nawet dla ludzi próbujących rozgryźć jak pokonać Spidera.
    "Jest bardzo kreatywnym zawodnikiem, kocham patrzeć jak walczy," mówi Greg Jackson, który trenował Nate'a Marquardta do jego walki z Silvą na UFC 73, "zwłaszcza w walce z Leitesem. Bardzo mi się podobało, że nie dał się wciągnąć w grę Leitesa. Ale to co było najlepsze: uderzyć kogoś pięścią w nogę? Robi tak kreatywne rzeczy , bardzo ciekawe rzeczy do oglądania dla ludzi takich jak ja. To pokazuje jaki zestaw umiejętności on posiada. Jest niesamowitym zawodnikiem."
    Co sprawia, że tak bardzo wyprzedził innym fighterów? Ma jakiś sekret?
    "Moja inteligencja i wytrwałość w dążeniu do doskonalenia." mówi Silva. To wszystko. Wszystko co ujawnia zapytany o swoją tajemnicę.
    W wieku 34 lat Silva cały czas ewoluuje. W 10 walkach w UFC Spider zanotował 75% skuteczność w zadawaniu ciosów. Średnia wynosi 35%, co znaczy, że Silva trafia ponad dwa razy częściej niż inni zawodnicy.
    Według Soaresa jest coś dobrego w tym , że zostaniesz zlany przez Silvę. "Myślę, że bez znaczenia jak ci zawodnicy przegrywają ani jak czują się upokorzeni" mówi Soares," to czy jest ktoś lepszy kto może skopać ci tyłek niż Anderson Silva? Po pierwsze dlatego, że jest jednym z najlepszych fighterów wszech czasów ale również dlatego, że jest jednym z najskromniejszych zawodników, który nie będzie się tym chełpił."
    Kiedy rozmawiasz z Silvą zdajesz sobie sprawę, że nie lubi się napawać tym co robi. Ledwie da się zauważyć, że on walczy. Nie ma "kalafiorów" na jego uszach. Żadnych blizn na wokół oczu.
    Po spędzeniu z nim popołudnia możesz zauważyć tylk oto: uwielbia Spider-Mana ponieważ jak uważa "był jedynym superbohaterem mającym rachunki do zapłacenia." Kiedy dorastał filmy z Brucem Lee były dla niego czymś więcej niż fikcją, nosił trzmiele na spodenkach - insygnia jego szkółki Muay Thai w brazylii - w hołdzie dla Aliego. Perfekcyjnie naśladuje kroki taneczne Michaela Jakcsona. Tak dobrze, że jeśli by poszedł do "Tańca z Gwiazdami" jak Chuck Liddell to jego koledzy obstawiali by zwycięstwo 2 do 5. Jego rytuał przed walką to zawsze to samo - dwa Big Maci z McDonalda, jedzone dzień przed pojedynkiem. Jego jedyne nałogi to gry video i paintball. Nie pije alkoholu i nie wdaje się w trash talk. Najgorsze co możesz od niego usłyszeć na temat walki z byłym sparing partnerem, Vitorem Belfortem to szydercze "Kto? Kto?" Mówi, że kiedyś zawalczy w wadze ciężkiej.Twierdzi, że za żadne pieniądze świata nie zawalczy z Lyoto Machidą. Jest prawie zawszę pełen szacunku dla każdego. I jeśli jest najlepszym zawodnikiem MMA w historii to on nic o tym nie wie.
    Poza klatką.
    "Moim największym koszmarem w życiu jest to, że nie będę mógł robić to czego chcę, czyli trenować i walczyć," mówi Silva." Czuję, że Bóg dał mi dwie nogi i dwie ręce i są w stanie pracować. Dał mi też koordynację żeby robić to co robię w klatce. Najbardziej się boję, że stanie się coś, co sprawi , że nie będę mógł tego robić."
    Słysząc jak to mówi uzmysławiasz sobie, jak bardzo różni się on od innych zawodników. Nic nie jest dla niego pewne. Oto człowiek, którego celem było zostanie właścicielem McDonalda w ojczystej Brazylii. Pracował tam przez pięć lat w późnych latach 90-tych i został lojalny temu lokalowi do dziś. Oto człowiek , który boi się, że zrobi coś co zmartwi ludzi na których mu zależy.
    Wiedząc jak odpowie na pytania o potencjalną walkę z Frankiem Mirem, Belfortem, rewanż z Marquardtem albo superwalkę z GSP, wydają się one bezcelowe. Ale jest jeden człowiek o którego wszyscy są ciekawi.
    Co by się stało gdyby Anderson przygotowywał się do walki z samym sobą? Jaka była by strategia na walkę ze Spiderem, który jak wierzy jest do pokonania?
    "To trochę szalone pytanie," mówi , tym razem nie uśmiechając się i szukając odpowiedzi "Nigdy nad tym nie myślałem. Kiedyś spróbuję i to rozgryzę."
    Anderson SIlva w liczbach.
    Rekordy jakie Spider ustanowił/pobił od debiutu w UFC w 2006 roku.
    12 - zwycięstw z rzędu w UFC.
    5 - obron pasa mistrzowskiego w wadze średniej UFC.
    6 - walk o mistrzostwo
    6 - wygranych walk o mistrzostwo
    14 - przewalczonych rund o mistrzostwo
    4 - nokauty w walkach o mistrzostwo
    2 - poddania w walkach o mistrzostwo
     
  2. panpan

    panpan ONE FC
    Heavyweight

    Dołączył:
    Apr 11, 2010
    Komentarze:
    2,578
    Zdobyte Lajki:
    3,975
    Punkty:
    1,790
    Bardzo dobry artykuł... Dziękować!
     
  3. Hang

    Hang WSOF
    Lightweight

    Dołączył:
    Feb 5, 2010
    Komentarze:
    3,232
    Zdobyte Lajki:
    585
    Punkty:
    1,790
    Dobrze się czytało, thx. Sporo prawdy, Spider imo najlepszy fighter MMA ever.
     
  4. scirea

    scirea Oplot Challenge
    Heavyweight

    Dołączył:
    May 8, 2010
    Komentarze:
    177
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    fakt jest faktem. Nie przepadam za nim, ale jest w tym momencie najlepszym fighterem MMA. Tylko po jego walkach z Griffinem i Maią irytują mnie ciągłe wypowiedzi Soaresa jaki to on jest cichy i skromny ;) porównanie z Alim? jak dla mnie troche za wczesne.
     

Share This Page