1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Z blogu Tomasza Adamka #3

Discussion in 'Cohones' started by Tar-Ellendil, Aug 9, 2011.

  1. Tar-Ellendil

    Tar-Ellendil Vale Tudo
    Championship

    Dołączył:
    Apr 28, 2011
    Komentarze:
    25,838
    Zdobyte Lajki:
    28,050
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    Occupation:
    MMA
    Miasto:
    Krakał
    Home Page:
    2011-08-08


    Ostatnie trzy tygodnie treningów.


    W Bushkill dzieje się wiele ale nie niewiele wydostaje się na zewnątrz. W znakomitej atmosferze dwaj sparing partnerzy starają się bardzo dopaść mnie na ringu. Kolejne rundy, zmiana sparing partnera i realizacja kolejnych założeń taktycznych. W internecie oglądałem zdjęcia z treningu Witalija. W tle sali treningowej w Austrii wielki telewizor LCD a zamiast kina akcji, walka Adamek • Banks. Tylko w ten sposób można podpatrzeć moje dobre i słabe strony, bo o sobowtóra Adamka bardzo trudno. Wypracowałem własny styl, dostosowany do możliwości fizycznych i własną filozofię wygrywania walk. Jak widać Witalij nie szukał sparing partnerów a la Adamek , zadowolił się filmem z mojej walki. U nas w Bushkill , toczymy wojny ringowe a po treningu idziemy zrelaksować się na pływalni czy relaksacyjnym biegiem po górach. Jestem bardzo zadowolony ze sparingów, choć muszę przyznać trener Roger Bloodworth zaskoczył mnie wyborem trzeciego sparing partnera. Spodziewałem się, że po dwóch wysokich pięściarzach przyjedzie kolejny kolos z ramionami, jak ośmiornica. A tu pięściarz bardzo skromny, ledwie 140 cm wzrostu ale bardzo zadziorny. Zakłada rękawice i walczy ze mną w nadziei, że wyrośnie na wielkiego mistrza. Na pamiątkowym zdjęciu obok rosłych Deontay Wildera i Malika Scotta prezentuje się obiecująco. Jednym słowem do trzech muszkieterów dołączył czwarty, mniejszy ale bez niego nie byłoby tu wesoło. Trener twierdzi, że mały Malik Junior Scott, bo o nim tu mowa, będzie niezłym pięściarzem tak, jak jego tata.

    [​IMG]

    Atrakcji na co dzień nie brakuje, ale hermetyczny obóz przygotowawczy nie pozwala na kontakty z mediami. W ostatnim tygodniu gościliśmy przez kilka dni ekipę niemieckiej telewizji RTL, która będzie pokazywać naszą walkę. Były zdjęcia na sali treningowej, w basenie, w górach a także w naszym hotelowym apartamencie. Niemcy byli bardzo zadowoleni, po tym jak pokazaliśmy z Rogerem nasze zdolności kulinarne. Sami bowiem gotujemy codziennie dla siebie a specjalnie przygotowana ryba bardzo ekipie RTL smakowała. Tak więc w ramach promocji walki Kliczko • Adamek w Niemczech, wystąpię w podwójnej roli • pięściarza i kucharza. W tym miejscu meldunek o stanie mojej wagi. Niestety pomimo ostrych treningów przytyłem i ważę równo 100 kg. Oznacza to, że przez minione tygodnie odniosły pożądany efekt ćwiczenia siłowe. Przybyło mięśni tych potrzebnych w ringu a ubyło niechcianego sadełka. Jest opinia, że mały Adamek trochę podrósł i zrobił się podobny do ciężkiego pięściarza. Z Polski otrzymujemy zapewnienia organizatorów gali, że budowa stadionu postępuje a biletów już zostało niewiele. Cieszą mnie również wpisy gości na mojej stronie www. Jedni piszą musisz wygrać, drudzy zapewniają • wygrasz na pewno. Są i tacy, którzy nie wierzą w moje zwycięstwo. Szykuje się jednak wielka gala, bo zaczynają padać nazwiska innych pięściarzy, którzy zaprezentują się we Wrocławiu. Jest wielka szansa aby stworzyć w dniu 10 września niezapomniane widowisko. Z listów od fanów wynika, że do Wrocławia przyjadą fani boksu z całego świata, w tym z Australii, USA, Kanady, Irlandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i innych krajów. Wielka, światowa emigracja Polaków za chlebem, chce przyjechać do Wrocławia i podpisać listę obecności. Piszą do mnie, że kompletują koszulki, szaliki, flagi. Słowa utworu Funky Polaka, przy którym wyjdę do ringu znają już na pamięć, jak hymn narodowy. To wszystko sprawia, że nastrój w odległym od świata Bushkill, jest bardzo radosny. Dziś pomyślałem, że skoro w Polsce mam być 1 września, to zostało już tylko 3 tygodnie treningów w USA. Jednym słowem wkrótce zawitam do Polski, a ostatni tydzień przeznaczę na relaks i aklimatyzację.
     

Share This Page