Wywiad z Rayem Sefo

koper

Shark Fights
Heavyweight

Wywiad przeprowadzony przez Submission Radio z Rayem w Adelajdzie. Sefo to nie tylko legendarny kickbokser, ale i miły oraz inteligentny człowiek, który nie rzuca f...kami na prawo i lewo, nie wylewa pomyj na swoich byłych pracowników czy konkurencję i generalnie waży słowa. Nie chce mi się robić transkrypcji zdanie po zdaniu:confused:, więc będzie streszczenie, obejmujące najważniejsze kwestie, poruszone w rozmowie.


1) Scena sportów walki na Antypodach.

Kickboxing pozostaje wciąż najbardziej popularnym ze sportów walki w Australii i Nowej Zelandii, ale w ciągu ostatnich pięciu lat (szacunkowo wg. Raya) nastąpił gwałtowny rozwój MMA oraz dał się zaobserwować przyrost bazy kibiców - ostatnia gala UFC w Australii została całkowicie wyprzedana. Sefo przewiduje nadejście nowej fali zawodników z Antypodów w krótkim czasie, choć zagadnięty o szczegóły nie podał konkretnych nazwisk.

2) Zakończenie sportowej kariery, walka rewanżowa z Huntem.

Ray nie wyklucza, że zawalczy jeszcze raz lub dwa razy. Podczas niedawnego pobytu Szwajcarii (charytatywne wydarzenie Fight for Cancer) został zagadnięty nt. swojego ewentualnego udziału - nie powiedział "nie", ale sprawa jest do przemyślenia na spokojnie. Walka Sefo-Hunt to oczywiście jeden z najczęściej przywoływanych pojedynków w historii K-1. Zanim się odbyła, Ray i Mark znali się "na cześć", a efektowny bój, jaki stał się ich udziałem zacieśnił więzy między nimi. Łączy ich przyjaźń, ale nie wykluczają rewanżowego pojedynku, kiedy wygaśnie kontrakt Hunta z UFC.

3) Sytuacja WSOF.

Pierwszy rok istnienia organizacji był, według Sefo, "wspaniały". Trudności pojawiły się w drugim roku, zdaniem Raya zostały jednak przezwyciężone. WSOF oglądane jest w około stu krajach, trwają rozmowy z potencjalnymi partnerami w Chinach. Sefo sugeruje, ze jego niedawna wizyta w Szwajcarii może zaowocować ekspansją w przyszłości (?). Głównym celem na chwilę obecną ma być zaistnienie WSOF w sieciach telewizyjnych na całym świecie. Ogólnie, po dwóch latach działania WSOF, zdaniem prezydenta, ma się oraz rokuje dobrze: "Skończyła się faza pełzania, zaczynamy truchtać, a za następne dwa lata..."

4)Melvin Guillard.

Ray wyraża się nt. Melvina z szacunkiem i bez jadu. Guillard twierdził, że pewne obietnice, którymi został zwabiony pod skrzydła WSOF nie zostały spełnione. Sefo odrzuca te zarzuty. Melvin ani raz podczas okresu zatrudnienia w WSOF nie próbował podjąć dysputy kontraktowej ani nie zgłaszał niezadowolenia. Według Raya, Melvin traktowany był "bardziej niż fair", ale nie odwzajemnił się tym samym, rezygnując z przejścia testów medycznych przed zakontraktowaną walką, odmawiając udzielania wywiadów i promowania gal, tym samym niejako wymuszając na swoim pracodawcy rozwiązanie umowy. Pomimo okoliczności rozstania, drzwi organizacji pozostaną w przyszłości otwarte dla Guillarda, który jest utalentowanym zawodnikiem.

5) Umowa sponsorska między UFC a Reebok.

Ray nie chwycił przynęty do przyp... Danie. Stwierdził, że nie może wydawać sądów na podstawie informacji wyczytanych z mediów jak Twitter i Facebook, a sytuacja WSOF i UFC nie może być przedmiotem porównań ("We're not even lookin' at this kind of thing"). Na hipotetyczne pytanie o podobny deal dla WSOF Sefo odpowiada: "To byłaby kwestia do rozważenia i przeanalizowania przez cały zespół zarządzający. Gdyby zawodnicy oraz nasza marka mieli na tym skorzystać, to nie mówię nie". Przyciśnięty stwierdza jednak, że gdyby jego pracownicy tłumnie wyrazili sprzeciw, jak było to w przypadku zawodników UFC, to porzuciłby pomysł uniformizacji strojów i odsunięcia zewnętrznych sponsorów.

6) Jon Jones.

Ray określa Jonesa jako jednego z zawodników, którzy pchnęli cały sport do przodu. Uważa jednak, że Jon nie pozostawił UFC żadnego wyboru, to, co zostało zrobione przez ZUFFA, musiało zostać zrobione. Sefo wyraża zarazem nadzieję, że Jones poradzi sobie z problemami. Osobiste doświadczenia Raya podczas kilku kontaktów z Bonesem były pozytywne. Sefo określa Jona mianem "fenomenalnego talentu" i życzy mu powodzenia.


 
Top