Wywiad z Jurasem

Koper2007

Shark Fights
Featherweight
"Najman nie ma argumentów, by wygrać z Saletą" - wywiad z Łukaszem Jurkowskim z konfrontacja.com
Cześć Łukasz. Dawno nie rozmawialiśmy, a więc pierwsze pytanie, co u ciebie?
- Siemanko. U mnie wszystko w porządku. Dużo pracy, więc na nudę nie narzekam. Zacząłem trenować i szykuje się do walki, która odbędzie się szóstego listopada.
A gdzie będziesz walczyć?
- Mam walczyć na gali Moosin w Chicago. Czekam na podpisanie kontraktu i jazda!
Trenujesz pełną parą?
- Dopiero po KSW14 biorę się mocniej do roboty, ponieważ aktualnie dużo czasu poświęcam na przygotowanie niektórych zawodników, którzy na najbliższym KSW będą walczyć. Dodatkowo praca w telewizji i czasu dla siebie nie zostaje dużo.
Czy wiesz może, kiedy po raz kolejny wystąpisz na KSW?
- Ze wstępnych ustaleń z Maćkiem i Martinem mam walczyć podczas piętnastej gali „Konfrontacji Sztuk Walki”.
Porozmawiajmy o gali KSW14, która zbliża się wielkimi krokami. Co możesz o niej powiedzieć.
- Cieszę się, że mogę patrzeć, jak rozwija się KSW od początku. Kolejna wielka impreza, kolejna wielka hala, miliony przed telewizorami i transmisja całej gali w otwartym paśmie Polsatu. Czego chcieć więcej dla promocji MMA w Polsce? Osiemnastego września w łódzkiej hali ‘Arena” czeka nas wiele interesujących pojedynków. Chciałbym zapytać ciebie o każdą z tych walk. Na początek Krzysztof Kułak kontra Daniel Dowda. Co powiesz o tym pojedynku?
- Na pewno wielki pojedynek dla fanów MMA w Polsce. Spotka się dwóch efektownie walczących zawodników, więc fajerwerków nie zabraknie. Kto wygra? Lepszy (śmiech). Mówiąc poważnie to bez względu na to, że i Krzysiek i Daniel to moi dobrzy koledzy typuję raczej Kułaka. Jest bardziej doświadczony i wszechstronniejszy od Dowdy. Obaj mają wielkie serce do walki i chciałbym delektować się tym pojedynkiem w pełnym wymiarze czasowym. Myślę, że będzie to jedna z bardziej emocjonujących walk polskiego MMA.
Kolejnym interesującym pojedynkiem będzie finał turnieju wagi lekkociężkiej pomiędzy Hiszpanem Danielem Taberą, a najlepszym półciężkim w naszym kraju, Janem Błachowiczem. Kto twoim zdaniem zdobędzie pas?
- Janek Błachowicz zwycięży przez TKO w drugiej rundzie. To mój typ na tę walkę. Janek posiada niesamowite umiejętności walki w każdej płaszczyźnie. Jest mocny psychicznie i zdeterminowany na Maksa. Połączmy to wszystko ze świetnie przepracowanym okresem przygotowawczym i mamy mieszankę, która wybuchnie osiemnastego września!
Głośną medialnie walką jest starcie Przemysława Salety z Marcienm Najmanem. Przygotowujesz Przemka do tego pojedynku, dlatego prosiłbym, żebyś bezstronnie ocenił ten pojedynek i jego zwycięzcę.
- Bezstronnie to raczej będzie ciężko. Przemek to mój dobry kolega (śmiech). Treningi z nim to czysta przyjemność, bo on łapie wszystko w mgnieniu oka. Jest doświadczonym zawodnikiem sportów walki z tytułami mistrzowskimi. Fizycznie jest przygotowany na sto procent. Myślę, że Najman nie ma żadnych argumentów, aby wygrać z Saletą. Chyba tylko niesamowity fart sprawi, że Marcin wygra to starcie.
Maine event KSW14 to arcyciekawa walka Mariusza Pudzianowskiego z zawodowym bokserem wagi ciężkiej, Erickiem „Butterbean” Eschem. Jak typujesz ten pojedynek?
- Kariera Mariusza w MMA wchodzi na właściwy tor. Dobrze, że poleciał do USA i dostał lekcję od Sylvii. Zrozumiał, że MMA to nie zabawa, a bardzo trudna praca. Jest zdeterminowany, ciężko trenuje, więc powinno być dobrze. Nie oszukujmy się, że jeśli Mariusz wywróci Escha to walka długa w parterze nie będzie. Byle tylko trzymał się nakreślonej przez jego sztab trenerski taktyki.
Osobiście uważam, że „Pudzian” powinien jak najszybciej wywrócić „Butterbeana”, bo ewentualna walka w stójce może okazać się dla byłego strongmana ciężkim nokautem. Uważasz podobnie?
- Nie jest filozofią i tajemnicą, że „Pudzian” szansy na zwycięstwo będzie szukał w parterze. Zapasy i kontrola na ziemi to jego najmocniejsze strony w MMA. Jeżeli natomiast zwariuje i będzie chciał zrobić show, czyli wymieniać ciosy z Eschem to zostanie znokautowany. Wysoka garda, wejście w nogi i ground and pound do końca. Tak wygra tą walkę Mariusz Pudzianowski.
Oprócz extrafightów zobaczymy turniej wagi lekkiej. Znamy nazwiska sześciu z ośmiu zawodników, którzy w nim wystąpią. Co możesz powiedzieć o obecnym składzie personalnym?
- Chyba najmocniejsza obsada turnieju wagi lekkiej w Europie. Świetne nazwiska, topowi Polscy zawodnicy kategorii lekkiej – z wyjątkiem Irokeza. Kategoria do siedemdziesięciu kilogramów jest jedną z bardziej widowiskowych, a mając takie nazwiska w turnieju na pewno nie będziemy się nudzić.
Czy masz w tej szóstce swojego faworyta na finał?
- Oczywiście Maciek Górski. Myślę, że czarnym koniem może być również Michał „Meta” Mankiewicz.
Zatem poziom sportowy tego widowiska?
- Poziom sportowy gali poznamy po jej zakończeniu. Ja w każdym razie nie mogę się doczekać momentu, kiedy założę słuchawki na uszy i będę emocjonował się tą galą ze stanowiska komentatorskiego.
Dziękuję ci Łukasz za rozmowę, życzę niesamowitych emocji osiemnastego września i kolejnego triumfu w Ameryce.
- Dziękuję i pozdrawiam wszystkich fanów MMA w Polsce.
Rozmawiał Artur Przybysz
 
Top