Uliczne MMA - bójka pod szkołą

Shoocker

Lejdis Fajt Najt
"Ej no dawaj, dawaj nie bądź pizda. Ej no dzwońcie po karetkę". Typowy umysłowy kobiecy szlauf.
Jestem dumny. Myślałem, że Ameryczka, albo Rosja ;)
 

Shoocker

Lejdis Fajt Najt
Fajnie, że jeden uczestnik chciał zrobić gilotynę. Widać MMA przebija się do świadomości szkół. Za moich czasów niestety była tylko stójka.
Kurde Tomasz, bo jeszcze ktoś postronny tu wejdzie i pomyśli, ze popieramy takie rzeczy haha :D
 

Masu

UFC
Heavyweight
Fajnie, że jeden uczestnik chciał zrobić gilotynę. Widać MMA przebija się do świadomości szkół. Za moich czasów niestety była tylko stójka.
Nigdy nie wygrales krawatem? Ja nawet udusiłem grubasa.
 

Szady

MMARocks
Cohones
Fajnie, że jeden uczestnik chciał zrobić gilotynę. Widać MMA przebija się do świadomości szkół. Za moich czasów niestety była tylko stójka.
U nas większość po chwili trafiała do parteru. Duszenie zza pleców bez zapięcia nóg było dość popularne
 

Laikike1

ONE FC
Super Heavyweight
Nie wiem czy ten chłopak faktycznie coś tam trenuje. Możliwe.
Odpowiedzialność karną jakąś pewnie poniesie. Inna sprawa, że powinien zostać z klubu w którym trenuje wypierdolony w trybie natychmiastowym.
Trochę trenowałem sporty uderzane. Zawsze z tyłu głowy była świadomość jaką krzywdę można wyrządzić innej osobie.
Można pośmieszkować, ale w takich sytuacjach jakoś mi nie do śmiechu.
 

Masu

UFC
Heavyweight
Nie wiem czy ten chłopak faktycznie coś tam trenuje. Możliwe.
Odpowiedzialność karną jakąś pewnie poniesie. Inna sprawa, że powinien zostać z klubu w którym trenuje wypierdolony w trybie natychmiastowym.
Trochę trenowałem sporty uderzane. Zawsze z tyłu głowy była świadomość jaką krzywdę można wyrządzić innej osobie.
Można pośmieszkować, ale w takich sytuacjach jakoś mi nie do śmiechu.
Dlaczego? Bójka to bójka
 

skunx

KSW
Heavyweight
Nie no przecież Fake. Przecież codziennie czytam na cohones, że w walkach karłów i gimbusów czyli w kat 52 do 61 nie mają prawa padać knockouty bo goście nie mają siły żeby uderzać.
Swoja drogą szkoda dzieciaka że tak dostał i stracił zęby albo bedzie mial szczene na drutach. no cóż życie
 

Cloud

UFC
Heavyweight
Cohones
MMARocks
Może źle do tego podchodziłem. Trenowałem, bo to lubiłem, a nie po to, żeby kogoś skatować na oczach tłumu podludzi.

No tak, ale nie znamy sytuacji. Może bronił honoru dziewczyny, może był zaczepiany, może pokłócił się z kimś przez Internet. Nie jest powiedziane, że poszedł się bić żeby kogoś skatować.
 

Gaara

Vale Tudo
Open
No tak, ale nie znamy sytuacji. Może bronił honoru dziewczyny, może był zaczepiany, może pokłócił się z kimś przez Internet. Nie jest powiedziane, że poszedł się bić żeby kogoś skatować.
ale w glowie to jest anzor kurwa, chociaz ci obok tez mega, widza ze tym juz odplynal to maja wyjebane, niech go zabije
 

Masu

UFC
Heavyweight
Może źle do tego podchodziłem. Trenowałem, bo to lubiłem, a nie po to, żeby kogoś skatować na oczach tłumu podludzi.
Bojka rzadko da ci wybrać otoczenie. Lepiej szybko wpierdolic i sie zmyć niż przez 15 minut się szarpać ba środku Rynku
 

Karton323

Shark Fights
Heavyweight
gość zyska teraz szacun w całej szkole i każdy będzie mówił że gość się dobrze napierdala :lol:

śmieszą mnie strasznie takie akcje
 

nicos

Bellator
Featherweight
Dupa nie sędzia.
Za moich czasów leżącego nie można było bić, w soluweczkach oczywiście, bo spontaniczne akcje, szczególnie grupowe rządziły się prawem chaosu.
 

Born2kill

UFC
Heavyweight
No i a propos mojego "sędziowania solówek" (raczej nadzorowania i to zaledwie pare razy w życiu jak się małolaci chcieli sprawdzać:D), wjechałbym z dwa jak nie trzy ciosy wcześniej by to przerwać ;) a tak to nie było się do czego przyczepić ;)

Spoko sprawdzian, obaj chcieli, wygrał jeden i nie musiał zabijać czy butować głowę nieprzytomnego by coś komuś udowodnić. Walka wygrana, można się rozejść. Tak być powinno jak już ktoś wyskakuje na solo.
 

Born2kill

UFC
Heavyweight
To bezsens wymyślony chyba przez stójkowiczów, którzy stanowili największą grupę, a dostawali wpierdziel od np. zapaśników :) Powinno być, że nie broniącego się- w szczególności nieprzytomnego- się nie bije.
Ja to raczej, że większość solówek, gdy ktoś padał się konczyła, bądź czekano czy chce wstać i walczyć dalej. Tyle, że nikt nie sprowadzał, bo po co się szarpać za ciuchy jak można się prać po ryjach. Także jak już ktoś padał to nie bez powodu. Żadna sztuka walki poza MMA nie uczy uderzeń w parterze przecież. Początkujący zapaśnicy nawet w MMA, gdzie moga uderzać starają się trzymać klamrę przede wszystkim. A BJJ za czasów przynajmniej mojej podstawówki nie było znane w moim mieście raczej przez nikogo. Prędzej judo w tamtych czasach ludzie mogli znać, ale tu i tak raczej królowała zawsze stójka, boks, kickboxing, taekwondo, karate.
 

baxx

Maximum FC
Featherweight
Przecież to jest jakaś patologia - może od moich czasów się pozmieniało, ale kiedyś jak były ustawki za szkołą, to nie było nokautów. Jak jeden gość padał, to była już oznaka, że czas się wycofać z walki. Chodziło o to, żeby sobie coś udowodnić, a nie żeby kogoś zmasakrować. Przecież nikt nie chce wylądować w poprawczaku czy nawet w więzieniu po tego typu ustawce.

Druga sprawa, każdy kto jest ogarem, jeżeli nie walczy o życie, to raczej stara się przeciwnika obezwładnić, a nie zatłuc. Nawet w sytuacji potyczki masz jakieś odruchy i wiesz, że jak gościowi zrobisz poważną krzywdę, to może to mieć swoje konsekwencje. Jakby to była walka na ulicy, gdzie za rogiem mogą być koledzy tego drugiego z nożami, to coś takiego by było zrozumiałe, ale ciężko znokautować typa za szkołą, pakując znokautowanemu jeszcze kilka cioów po odcince, to trzeba być po prostu patolem.
 

nicos

Bellator
Featherweight
To bezsens wymyślony chyba przez stójkowiczów, którzy stanowili największą grupę, a dostawali wpierdziel od np. zapaśników :) Powinno być, że nie broniącego się- w szczególności nieprzytomnego- się nie bije.
Fakt, był to bezsens, ale bicie leżącego było traktowane jako dyzhonor, a solówki miały być honorowe. Ja intuicyjnie sprowadzałem, więc tym bardziej bezsens:)
 

Fresh

UFC
Welterweight
A za moich czasów....
Walki po przeniesieniu na glebę zazwyczaj po kilkunastu sekundach były podnoszone bo nic się nie działo, trzymał jeden drugiego i szarpał za ciuchy, bez sensu bo można było sobie ciuchy pobrudzić lub podrzeć :)
Inna sytuacja była kiedy ktoś cisnął przeciwnika na glebę i miał pozycję dominującą, na przykład zalazł za plecy i starał się zapiąć "mataleo" lub dociskał twarz rywala do ziemi a ten nie był w stanie sweepować . Wtedy często padały brzydkie słowa, wyzwiska i klasyczne "a teraz przeproś" :)

Nie było mowy o uderzaniu kogoś na ziemi czy kopaniu.

Na kilkadziesiąt solówek jakie widziałem ze 2-3 razy bijatyka zakończyła się "uduszeniem" rywala tak że odpłynął i zawsze robił to jeden koleś, nie wiem czy coś ternował, ale miał ksywke Boa :)
 
Top