1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Smart Bet #13 - podsumowanie trzech gal UFC + prognozy kursów bukmacherskich

Discussion in '(TOTALbet) Zakłady bukmacherskie MMA' started by Szady, Dec 3, 2014.

  1. Szady

    Szady MMARocks Cohones

    Dołączył:
    Mar 31, 2012
    Komentarze:
    13,005
    Zdobyte Lajki:
    22,231
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    [​IMG]

    W kolejnym odcinku cyklu „Smart Bet” podsumowujemy z bukmacherskiego punktu widzenia trzy ostatnie gale UFC, a także próbujemy przewidzieć kursy na najciekawiej zapowiadające się pojedynki.

    PODSUMOWANIE UFC FIGHT NIGHT 55
    UFC Fight Night 55 to 11 pojedynków – wszystkie zakończyły się przed czasem (7 przez KO/TKO, 4 przez poddanie). Gala zakończyła się zwycięstwami pięciu faworytów i sześciu underdogów.

    Przegląd kursów Betsafe.com z dnia 6.11.2014

    [​IMG]

    Kto zwyciężył?

    Faworyci:

    Louis Smolka, @1.28

    Marcus Brimage, @1.22

    Jake Matthews, @1.30

    Soa Palelei, @1.62

    Luke Rockhold, @1.26

    Underdogi:

    Sam Alvey, @2.40

    Chris Clements, @2.15

    Daniel Kelly, @3.35

    Anthony Perosh, @2.40

    Robert Whittaker, @2.45

    Al Iaquinta, @2.45

    Stawiając po 100 złotych na każdego faworyta, ostatecznie stracilibyśmy 432 złote, a po postawieniu tej samej kwoty na każdego możliwego underdoga ostatecznie zyskalibyśmy 420 złotych. Na tej gali zdecydowanie bardziej opłacało się szukać możliwości zarobienia w wysokich kursach.

    PODSUMOWANIE UFC FIGHT NIGHT 56
    UFC Fight Night 56 to 10 pojedynków, z których 6 dotrwało do decyzji, a 4 zakończyły się przed czasem (2 przez KO/TKO, 2 przez poddanie). Gala zakończyła się zwycięstwami siedmiu faworytów i trzech underdogów.

    Przegląd kursów Betsafe.com z dnia 7.11.2014:

    [​IMG]

    Kto zwyciężył?

    Faworyci:

    Colby Covington, @1.22

    Caio Magalhaes, @1.45

    Diego Rivas, @1.83

    Thomas Almeida, @1.29

    Leandro Silva, @1.65

    Dhiego Lima, @1.30

    Warlley Alves, @1.42

    Underdogi:

    Juliana Lima, @2.30

    Ovince St. Preux, @2.60

    Claudio Silva, @2.70

    Stawiając przed galą po 100 złotych na każdego faworyta zyskalibyśmy 16 złotych, a po postawieniu tej samej kwoty na każdego możliwego underdoga, ostatecznie stracilibyśmy 240 złotych. Ta gala upłynęła pod wpływem zwycięstw faworytów.

    PODSUMOWANIE UFC 180
    UFC 180 to 11 pojedynków, z których 3 dotrwały do decyzji, a 8 zakończyło się przed czasem (5 przez poddanie, 3 przez KO/TKO). Gala zakończyła się zwycięstwami siedmiu faworytów i czterech underdogów.

    Przegląd kursów Betsafe.com z dnia 14.11.2014:

    [​IMG]

    Kto zwyciężył?

    Faworyci:

    Enrique Briones, @1.87

    Gabriel Benitez, @1.30

    Jessica Eye, @1.40

    Yair Rodriguez, @1.55

    Augusto Montano, @1.40

    Kelvin Gastelum, @1.43

    Fabricio Werdum, @1.55

    Underdogi:

    Marco Antonio Beltran, @3.10

    Alejandro Perez, @3.00

    Hector Urbina, @2.60

    Ricardo Lamas, @2.50

    Stawiając przed galą po 100 złotych na każdego faworyta stracilibyśmy 50 złotych, a po postawieniu tej samej kwoty na każdego underdoga, ostatecznie zyskalibyśmy 20 złotych. W takim wypadku, mimo że wygrało aż siedmiu faworytów, musimy nazwać tę galę underdogową.

    PODSUMOWANIE OGÓLNE
    [​IMG]

    PROGNOZY KURSÓW
    Donald Cerrone 1.50 – Myles Jury 2.60

    „Kowboj” w swoim bilansie ma 5 zwycięstw z rzędu, Jury – 15. To oczywiście nie znaczy, że ten drugi powinien być faworytem. Cerrone idzie jak burza, a rozprawienie się z takimi nazwiskami jak Barboza, Miller i Alvarez zagwarantuje mu relatywnie niski kurs w boju z zawodnikiem, który jest uważany za perspektywicznego, ale ma jeszcze sporo do udowodnienia.

    Eddie Alvarez 2.45 – Benson Henderson 1.55

    „Hype” na Alvareza znacząco zmalał po tym, jak nie potrafił znaleźć drogi do zwycięstwa w walce z Donaldem Cerrone (mimo ciekawego początku). Benson wciąż należy do czołówki swojej kategorii wagowej i mimo, że przegrał ostatnio przez nokaut, powinien poradzić sobie z mocnymi uderzeniami Eddiego i nie dać się odprawić przed czasem. Jest duża szansa, że walka dotrwa do decyzji, a przy takim scenariuszu trzeba faworyzować ulubieńca sędziów punktowych.

    Jorge Masvidal 1.40 – Norman Parke 3.00

    Masvidal wydaje się być lepszym stójkowiczem i zapaśnikiem od Irlandczyka. Powinien utrzymać walkę w stójce i gdy uniknie przestojów, które zdarzały mu się w przeszłości, to wypunktuje rywala na pełnym dystansie. Niepokonany od 11 walk Parke jest solidnym zawodnikiem, jednak fakt, że nie ma jeszcze na rozkładzie zawodnika ze ścisłej czołówki, przełoży się na wysoki kurs.

    Uriah Hall 1.55 – Costas Phillippou 2.45

    Notowania Costy poszły nieco w górę po tym jak w ładnym stylu rozprawił się z Lorenzem Larkinem. Hall będzie względnie korzystnym stylistycznie dla niego rywalem. Daleko mu do umiejętności Luke’a Rockholda, a zapaśniczo nie zdominuje tak jak to zrobił Carmont. Mimo to spodziewam się, że Costas będzie underdogiem, bowiem jego najbliższy rywal jest regularnie przeceniany przez bukmacherów.

    Tim Boetsch 2.90 – Thales Leites 1.42

    Gdy dość mocno przymrużymy oczy, to uznamy, że Boetsch jest podobny stylistycznie do Francisa Carmonta, a z tym ostatnio rozprawił się Leites. Brazylijczyk notuje ostatnio progres w stójce i nie powinien tam dać sobie zrobić większej krzywdy, a na ziemi bez wątpienia jest lepszy. Thales jest „na fali”, podczas gdy dyspozycja Tima w ostatnich walkach nie napawa optymizmem – do czasu nokautu wyraźnie przegrywał z Bradem Tavaresem. Raczej mało znajdzie się typerów, którzy będą stawiać pieniądze na tego zawodnika, dlatego bukmacherzy zaoferują na niego wysoki kurs.

    Lorenz Larkin 2.00 – John Howard 1.83

    Nie wiem, co mnie zdziwiło bardziej – to, że Larkin nie został jeszcze wyrzucony z UFC, czy to, że Howard przegrał z Brianem Ebersolem. Obaj zawodnicy nie błyszczą ostatnio i ciężko tutaj wskazać faworyta. Osobiście skłaniałbym się minimalnie ku Johnowi, który w stójce nie powinien odstawać, jednak dokładając sporadyczne obalenia, może bardziej zapunktować u sędziów. Bukmacherzy zaoferują zbliżone kursy.

    Max Holloway 1.30 – Cole Miller 3.60

    Holloway, który idzie ostatnio jak burza, w optymalnej formie przeżuje i wypluje Millera. Przewaga warunków fizycznych tego drugiego nie powinna odegrać tu większej roli, wszak Max doskonale radził sobie z jeszcze wyższym od Cole’a Willem Chopem.

    Zach Makovsky 1.55 – Tim Elliott 2.45

    Zach ma duże szanse na to, by w swoim nudnym stylu, miksując uderzenia w stójce z obaleniami, wypunktować najbliższego rywala. Elliot z całą swoją nieortodoksyjnością jest niewygodny stylistycznie dla większości rywali w swojej kategorii wagowej, a do momentu poddania dobrze sobie radził w boju z Josephem Benavidezem. Będzie underdogiem, ale kurs na jego zwycięstwo nie powinien przekroczyć wartości 3.00.

    Ray Borg 1.33 – Chris Kelades 3.35

    Z 21-letnim Borgiem wielu wiąże spore nadzieje. Dał wyrównaną walkę z Dustinem Ortizem, a w ostatnim boju z Shanem Howellem pokazał jaki drzemie w nim potencjał. Kelades to solidny zawodnik, jednak na ziemi będzie odstawać umiejętnościami od Raya i jest duża szansa, że dołączy do grona zawodników poddanych firmowym „Borgowskim” duszeniem zza pleców.

    Nico Musoke 2.15 – Albert Tumenov 1.72

    Jeśli Albert nie opadnie przedwcześnie z sił, to utrzyma odpowiedni dystans od rywala i będzie punktować w stójce, a przy odrobinie szczęścia znokautuje. W przeciwnym wypadku, Nico zamęczy go w klinczu, co pozwoli mu na wygranie co najmniej dwóch z trzech rund na kartach punktowych. Pierwszy scenariusz jest ciut bardziej prawdopodobny, co powinno przełożyć się na kursy.

    Brandon Thatch 1.38 – Stephen Thompson 3.10

    Jedno z najciekawszych zestawień najbliższych miesięcy. Duża szansa na stójkowe fajerwerki. Każdy z zawodników ma swój unikalny styl, jednak ten „Rukusa” wydaje się lepiej dostosowany do MMA. Thatch będzie mocnym faworytem w najbliższym boju. Wielu widzi w nim przyszłego mistrza swojej kategorii wagowej, a „hype” często przekłada się na kursy.

    Ronaldo Souza 1.45 – Yoel Romero 2.75

    Po tym, co wyczynia ostatnio w oktagonie Yoel Romero, chyba nikt nie będzie zaskoczony, jeśli to on wyjdzie zwycięsko z najbliższego boju. Faworytem jednak nie będzie na pewno. „Krokodyl” ma mocną stójkę, solidne zapasy i magiczny parter i do tego towarzyszą mu zawsze bardzo niskie kursy. Jeśli wyjdzie w dyspozycji z walki z Gegardem Mousasim, to Palacio będzie mieć spore problemy z ofensywa Brazylijczyka. Ten ostatni potrafi zaskoczyć również negatywnie, jak w boju z Carmontem, a na słabszej dyspozycji rywala może skorzystać ciężkoręki Romero.
     

Share This Page