PRIDE 16: Beasts form the East

Olos

-=PRIDE FC=-
ZtAHs5d.jpg


Witam w osiemnastej części mojego cyklu. Poprzedni materiał można znaleźć tu:
http://cohones.mmarocks.pl/threads/pride-15-raging-rumble.36684/


Niecałe dwa tygodnie po zamachu na WTC, 24 września 2001 odbyło się PRIDE 16 roku w Osaka Castle Hall w Osace. Wśród zawodników, którzy ponownie pojawili się w japońskiej organizacji byli: Gary „Big Daddy” Goodridge, który został poddany przez „Minotauro” na poprzedniej gali. Yoshiaki Yatsu, po porażce z Goodridgem na PRIDE 10. Assuerio Silva, który poddał Valentjina Overeema. Daijiro Matsui po przegranym na punkty pojedynku z Ebenezerem Fontesem Bragą. Guy „The Sandman” Mezger, który został znokautowany przez Liddela na PRIDE 13. „Mr. Pride” Akira Shoji, który wracał po porażce z Danem Hendersonem. Gilbert „The Hurricane” Yvel po przegranej przez duszenie z Vovchanchynem. Antonio Rodrigo Nogueira po bardzo dobrym i szybkim, wygranym debiucie z „Big Daddym”. Mark „The Hammer” Coleman, po zwycięstwie z Allanem Goes na PRIDE 13.
Wśród debiutantów znaleźli się: Yoshihisa Yamamoto. Starszy z braci Rua, Murilo „Ninja”. Jego rodak i uczeń Carlosa Gracie, Ricardo Arona. Holenderski wieżowiec, mierzący 2,12 m Semmy „Hightower” Schillt. Oraz wracający do MMA po czteroletniej przerwie Don „The Predator” Frye.


Galę otworzył rewanż pomiędzy Yoshiaki Yatsu, a Garym „Big Daddym” Goodridgem. W pierwszej walce Gary urządził sobie z Japończyka chodzący worek treningowy. Yatsu rozpoczał od 3 kolejnych, nieudanych prób obalenia, przy ostatniej z nich nadział się na kolano Kanadyjczyka. Goodridge zaczął polować na głowę Yoshiakiego. „Big Daddy” zaczął przekształcać pojedyncze ciosy proste w kombinacje. Zapaśnik z Japonii spróbował znowu sprowadzić, ale został poczęstowany dobrym podbródkowym, który zatrzymał jego zamiary. Yatsu zaczął się gubić, a Gary bez skrupułów to wykorzystywał. Coraz więcej ciosów i kopnięć dosięgało reprezentanta Japonii. Kolejne bezowocne próby obaleń marnowały energię Japończyka i wywoływały u niego coraz większy ból głowy. Po jednej z nich Goodridge zapiął duszenie gilotynowe, ale w tym samym momencie do ringu wleciał ręcznik wrzucony przez narożnik Yoshiakiego, kończąc tym samym tą nierówną walkę.



Następnym pojedynkiem było starcie Assuerio Silva vs Yoshihisa Yamamoto. Japończyk zaatakował dwoma niskimi kopnięciami. Silva ruszył na niego z furią ciosów, jeden z nich dosięgł szczęki Yamamoto. Debiutant się przewrócił, a Assuerio kolejnymi ciosami zmusił sędziego do zakończenia pojedynku zaledwie po 11 sekundach.



W trzeciej walce Daijiro Matsui przywitał kolejnego debiutanta i reprezentanta Chute Boxe, Murilo „Ninja” Rua. Japończyk rozpoczął od low kicka, po którym szybko zanurkował po nogi Rua. Brazylijczyk obronił ta próbę i zdobył plecy Daijiro i próbował zapiąć duszenie. Matsui przetoczył się na plecy wraz z przyklejonym z tyłu przeciwnikiem. Reprezentant Takada Dojo uwolnił się z uchwytu i przekręcił o 180 stopni, tym samym znajdując się w gardzie Murilo, w której zaatakował serią ciosów. Matsui użył stompów, ale przytrzymał się przy tym lin, co sędziowie techniczni znajdujący się przy ringu od razu mu uniemożliwili. Gdy Daijiro puścił linę, Rua wstał i przeszedł do kontrataku, ale został od razu wciągnięty do gardy Japończyka. Ponownie będąc w parterze zawodnicy uroczyli widownię dynamicznymi zmianami pozycji i kontroli. W całym tym zamieszaniu Matsui kopnął Rue w głowę oraz zadał kilka ciosów, przy okazji zaplątując się w liny. Potrzebne było przeniesienie walki na środek ringu. Po wznowieniu „Ninja” pedaladą zepchnął z siebie Daijiro i wstał, ale przy okazji zarobił od Japończyka kilka kolan na głowę.


Murilo złapał Japończyka i wykonał z nim kolejną akrobację. Następnie zdobył półgardę z której zaczął bić Daijiro, a po chwili przeszedł do pozycji bocznej. Sparingpartner Kazushi Sakuraby zepchnął z siebie „Ninje”, ale ten zaatakował celnym stompem. Matsui szybko wstał i się wycofał, Rua ruszył za nim, zjadł prawy sierpowy na szczękę i przy próbie pójścia po nogi wypadł wraz z Japończykiem za liny.


Dało to chwilę czasu na dojście do siebie Brazylijczykowi, który po wznowieniu walki ruszył z serią ciosów na Daijiro. Rua złapał tajski klincz i zaaplikował kilka kolan na głowę zawodnika z Kraju Kwitnącej Wiśni. Murilo obalił Matsuiego i zaatakował serią soccer kicków i stompów!


„Ninja” zaczął rozbijać czaszkę Japończyka ciosami młotkowymi, kolejnymi stompami i kolanami w parterze. Daijiro jednak zdołał dotrwać do końca rundy!

W przerwie reprezentant gospodarzy doszedł do siebie i druga rundę rozpoczął od dobrego, prawego sierpowego. Rua przywarł do rywala i przeniósł walkę do parteru. Walka zdecydowanie zwolniła, Matsui przytulił głowę Murilo do swojej piersi i wykluczył mu możliwość ataku. Japończyk spróbował wydostać się spod reprezentanta Chute Boxe i został poczęstowany kolejnym soccer kickiem. „Ninja” zanurkował do gardy Daijiro. Matsui się obrócił, oddając plecy i na chwilę ześlizgnął z siebie rywala. Brazylijczyk odzyskał pozycję i zaczął bić Japończyka będąc wpiętym za jego plecami. Zapaśnik się uwolnił, ale szybko został ponownie sprowadzony na ziemię. Dynamiczne zmiany pozycji zmęczyły obu zawodników, ale pozwoliły one przetrwać Japończykowi do ostatniej rundy.

Finałowa odsłona rozpoczęła się od bezpardonowej wymiany ciosów z obu stron. Murilo złapał tajski klincz i wbił kolejne kolana w głowę Japończyka. Daijiro próbował ratować się i przerzucić „Ninje” przez biodro. Nie udała mu się ta sztuka. Wykorzystał to Rua, który wyprowadził celny soccer kick, a następnie dwa stompy zmuszając sędziego do przerwania pojedynku.



W kolejnym pojedynku spotkali się Ricardo Arona i Guy Mezger. Arona debiutował w PRIDE, ale nie był to jego pierwszy występ przed japońską publicznością. Stoczył wcześniej kilka walk dla organizacji RINGS i był mistrzem wagi średniej, a swoją jedyną porażkę zanotował z stawiającym pierwsze kroki w MMA, Fedorem Emelianenko. Oprócz tego wygrał turniej ADCC poniżej 99 kg w 2000 roku pokonując między innymi Tito Ortiza i w finale Jeffa Monsona. Pojedynek rozpoczął się dosyć spokojnie, obaj zawodnicy wzajemnie się badali i wymieniali pojedyncze ciosy. Arona wykorzystał fakt, że Mezger znalazł się przy linach i wystrzelił po obalenie. Guy obronił tą próbę, ale obaj zawodnicy zwarli się w klinczu, a następnie pokręcili się trochę w nim po ringu. Amerykanin spróbował przewrócić Aronę, ale ten odwrócił pozycję i zdobył na chwilę jego plecy. „The Sandman” zrzucił go z siebie i wymusił na sędzi wznowienie walki w stójce. Ricardo po chwili znowu rzucił się po nogi, próba obalenia nie udała się i Brazylijczyk wylądował na plecach. Stojący nad nim Mezger pokopał jego nogi i po zebraniu kilku oddechów, ponownie pozwolił interweniować sędziemu. Ricardo ponowił próbę i resztę rundy Panowie spędzili w klinczu.


„The Sandman” zaatakował ciosami i wywierał presję na Brazylijczyku. Arona sklinczował i spróbował przenieść walkę do parteru. Jego życzenie się spełniło, ale za sprawą Mezgera, który wyciął swojego oponenta. Amerykanin nie zdołał utrzymać rywala na ziemi i Ricardo szybko wstał. Brazylijczyk ponownie przykleił się do zawodnika trenującego w Lion’s Den. Amerykański kickbokser zerwał klincz i wdał się w brawl z Aroną, który zakończył się pięknym, czystym high kickiem prosto na szczękę Ricardo.


Mezger wszedł do gardy rywala i zaczął atakować serią ciosów. Zawodnik z Kraju Kawy próbował wyciągnąć dźwignię na stopę, ale próba ta spaliła. Następnie zaczął wykluczać głowę i ręce Guya. „The Sandman” wyszedł z gardy i pojedynek wrócił do stójki. Arona nie znosił trudów pojedynku zbyt dobrze i widać było, że z Brazylijczyka uchodzi powietrze.


Ricardo zaczął wyglądać jak ryba wyciągnięta z wody, ale udało mu się dotrwać do końca rundy. Ostatnie 5 minut obaj zawodnicy rozpoczęli śmiertelnie zmęczeni, ale 10 lat młodszy Brazylijczyk odzyskał więcej sił podczas przerwy. Arona skrócił dystans, przykleił się do Amerykanina i wyciął go. Zawodnik Brazilian Top Team znalazł się w jego gardzie, gdzie spędził resztę rundy, robiąc wystarczająco dużo aby pojedynek nie został podniesiony. Walka dobiegła końca, a sędziowie niejednogłośnie wskazali, że to debiutant zwyciężył.


Walka nr 5 to Semmy „Hightower” Schilt vs Akira “Mr.Pride” Shoji. Holender posiadał niemal 40 cm przewagi wzrostu oraz około 10 kg wagi. Bas Rutten powiedział, że typowy staredown w przypadku Akiry to stareup. Starcie to zostało złożone dzięki dwóm kontuzjom. Z Schiltem miał zmierzyć się Igor Vovchanchyn, natomiast Akira miał stanąć do boju z Bradem Kohlerem.


WLJ7oud.png


Semmy wyprowadził low kick, który osobę jego wzrostu trafiłby w udo, Shoji natomiast został kopnięty w żebra. Japończyk wykorzystał moment i rzucił się na Holendra, złapał go w pół i przeniósł walkę na ziemię. Akira dobrze sobie radził bijąc korpus Shilta, ale długie kończyny kickboksera pozwoliły mu przetoczyć „Mr.Pride”. „Hightower” zaczął spuszczać na głowę swojego rywala pojedyncze ciosy młotkowe. Zawodnik z kraju Wschodzącego Słońca zepchnął z siebie Holendra, a sędzia podniósł walkę. Semmy ruszył do ataku i serią 3 kolan na tułów przewrócił Japończyka. Sędzia ponownie pozwolił wstać Akirze i wznowić walkę z niechcącym wdawać się w parterowe gry Schiltem. Holender zagonił Shojiego pod liny a następnie trafił potężnym kolanem po którym „Mr.Pride” przysiadł na macie. Olbrzymi kickbokser nie poszedł jednak za ciosem co dało Akirze, który po chwili wstał moment na dojście do siebie. Niedługo po tym Schilt miał drugą okazję do skończenia pojedynku i tym razem jej nie przepuścił, trafił potężnym kolanem a następnie poprawił ciosami, które zmusiły sędziego do przerwania walki.


W co-main evencie Gilbert „The Hurricane” Yvel przywitał Dona “The Predator” Frye’a. Równo z gongiem Yvel wystrzelił latającym kolanem, które Amerykanin w locie przechwycił i obalił Holendra. Gilbert wstał a akcja przeniosła się do neutralnego narożnika, gdzie wywiązała się awantura.


„The Hurricane” zaczął łapać się lin i bić Dona, utrudniając mu przy tym w niedozwolony sposób przeniesienie walki do parteru. Holender przy okazji wbijał Frye’owi palce w oczy, pryz rozdzieleniu klinczu przez Yuji Shimadę i otrzymaniu żółtej kartki wspomniał o tym fakcie sędziemu technicznemu. Walka została wstrzymana, a sędziowie obejrzeli powtórkę, która ukazywała faul Gilberta. Don został zapytany czy chce kontynuować walkę i gdy ten wyraził zgodę, pojedynek wznowiono. Nie trzeba było długo czekać aby walka przybrała obraz sprzed kilkunastu sekund. Sędziowie ponownie rozdzielili chwytającego liny Yvela i załzawionego „The Predatora”. Teraz to Holender obejrzał żółty kartonik. Walkę wznowiono po raz drugi, a po raz trzeci holenderski kickbokser zaatakował latającym kolanem, po którym tym razem Frye go obalił. Yvel miał zamiar pobić niechlubny rekord fauli na minutę należący do Branko Cikatica, który został ustanowiony podczas walki tego ostatniego z Markiem Kerrem na PRIDE 4. Gilbert przetoczył zwycięzcę turniejów UFC 8 i UFC Ultimate Ultimate 96.


Frye odzyskał pozycję, ale Yvel go z siebie zepchnął i walka wróciła do stójki, gdzie Holender ponownie próbował wydrapać oczy Donowi. Notorycznie faulujący i trzymający się lin Gilbert został w końcu zdyskwalifikowany.


W walce wieczoru zmierzyli się Mark „The Hammer” Coleman oraz Antonio „Minotauro” Nogueira. W narożniku Amerykanina oprócz Garego Goodridge znalazł się także wcześniej wymieniony Jeff Monson i Josh Barnett, który w tamtym czasie walczył dla UFC i mógł pochwalić się dobrym rekordem 11-1. Spec od BJJ od razu przykleił się do Colemana i zaczął kolanami obijać brzuch zwycięzcy GP 2000. „The Hammer” zaczął też zjadać krótkie podbródkowe haki od Brazylijczyka, zerwał więc klincz, a obie strony zaczęły wymieniać ciosy.


Zawodnicy zerwali klincz, wymienili się low kickami i wrócili do zwarcia. Nogueira się wycofał i strzelił wysokim kopnięciem, ale poślizgnął się przy tym i „The Hammer” wszedł do jego gardy. Coleman zaczął wdrażać swój opatentowany ground and pound, ale „Minotauro” próbował w tym samym czasie zastawić na Marka jakąś pułapkę. Brazylijczyk skręcił się do ręki Amerykanina i próbował wyciągnąć kimurę. Walka została przeniesiona na środek ringu i wznowiona w parterze. Były mistrz wagi ciężkiej UFC zadawał ciosy i próbował kontrolować Antonio. Dał się jednak złapać w sidła zastawione przez Nogueirę. „Minotauro” zapiął trójkąt nogami, a gdy Mark spróbował się z niego wyrwać, wyciągnął także balachę, zmuszając tym samym zawodnika z USA do odklepania.

 

Olos

-=PRIDE FC=-
Kolejny materiał, coraz bardziej znane nazwiska się pojawiają w materiałach. Polecam walkę Matsui vs Ninja, Schilta z Shojim i w sumie ME. W Arona vs Mezger to tylko druga runda jest ciekawa, częściowo oślepiony Frye i faulujący Yvel to niezbyt ekscytujące widowisko.

@dizel77 @yonigga @Pyrrus89 @Arlovski @Tony Maniana

BONUS:

Zapowiedź PRIDE 17

Zajebiste VTR do Frye vs Yvel

Opening

Matt Hume (Obecny trener Demetriousa Johnsona) wyjasniajacy system punktowania walki w PRIDE

Materiał poprzedzajacy ME
 
Top