Olos

-=PRIDE FC=-

Witam w siedemnastej części mojego cyklu. Poprzedni materiał można znaleźć tutaj:
http://cohones.mmarocks.pl/threads/pride-14-starcie-tytanów.36417/

PRIDE 15 odbyło się 29 lipca 2001 roku w Saitamie. Wśród zawodników, którzy ponownie pojawili się w japońskiej organizacji byli: Valentjin „The Python” Overeem, który przegrał z Garym Goodridgem na poprzedniej gali. Shungo Oyama, po szybkiej porażce z rak Wanderleia SIlvy. Wallid Ismail, który 2,5 roku wcześniej przegrał z Akira Shoji na PRIDE 4. Ebenezer Fontes Braga, po porażce w pierwszej rundzie GP w 2000 roku. Zwycięski w boju z „Pele”, Daijiro Matsui. Igor „Ice Cold” Vovchanchyn, który pokonał Gilberta Yvela. Masaaki Satake, po porażce z Tadao Yasudą. Heath „The Texas Crazy Horse” Herring który uległ na punkty w pojedynku z Vitorem Belfortem. Mark „The Smashing Machine” Kerr, po nieudanym rewanżu z Igorem Vovchanchynem na PRIDE 12. Gary „Big Daddy” Goodridge, który zdemolował starszego z braci Overeem. Kazushi „The Gracie Hunter” Sakuraba, który przegrał z Silvą na PRIDE 13. Ryan Gracie, który poległ z Sakurabą. Oraz szukający zemsty na Ryanie, Tokimitsu Ishizawa.
Wśród debiutantów znaleźli się: Zawodnik wagi ciężkiej trenujący w Chute Boxe, Assuerio Silva z Brazylii. Przychodzący z organizacji RINGS Antonio Rodrigo Nogueira. Oraz mistrz organizacji KOTC, Quinton „Rampage” Jackson.


Galę otworzył pojedynek pomiędzy Assuerio Silvą, a Valentijnem Overeemem. Starszy brat Alistaira wystrzelił potężnym low kickiem, który zaburzył równowagę Silvy. Brazylijczyk odpowiedział, ale Holender sparował te ciosy. „The Phyton” powtórzył kopnięcie, a Assuerio rzucił się w jego nogi. Overeem zapiął uchwyt pod gilotynę, ale nie zdołał jej wyciągnąć. Silva wydostał się z tego duszenia, został przetoczony i znalazł się pod zawodnikiem z Holandii. Reprezentant Chute Boxe nie wpadł jednak w panikę i zaczął szukać poddania. Valentijn wpadł w trójkąt nogami, ale nie był on dopięty na tyle, aby przerwać jego ataki. Uchwyt puścił, a na głowę Brazylijczyka zaczęły spadać potężne ciosy. Zmęczony tą serią ciosów Overeem wstał i spróbował kopnąć leżącego przeciwnika w głowę. Nie zabrał jednak dostatecznie szybko nogi, tym samym otwierając Silvie furtkę do poddania przez skrętówkę, którą ten po chwili wyciągnął.



W drugim starciu zmierzyli się Wallid Ismail i Shungo Oyama. Zanim wybił gong rozpoczynający pierwszą rundę, obaj zawodnicy zmierzyli się w niezwykle intensywnym pojedynku na spojrzenia. Po chwili wzajemnego badania się zawodników, Wallid wystrzelił po nogi Japończyka. Oyama zapiął uchwyt pod gilotynę oraz nogi za plecami rywala. Shungo puścił uchwyt i zaczął wymieniając się ciosami z leżącym na nim Ismailem. Brazylijczyk zdobył półgardę, a następnie pozycję boczną. Shungo udało się wydostać spod Wallida, ale nie cieszył się tym zbyt długo, bo został ponownie sprowadzony do parteru. Zawodnik z Kraju Kawy cały czas pracował i uderzał Japończyka, starając robić się wystarczająco dużo, aby sędzia nie podniósł walki.

IFEMole.png


Druga runda rozpoczęła się niemal identycznie. Ismail zanurkował pod jednym z ciosów i przeniósł walkę do parteru. Będąc w gardzie Oyamy zaczął atakować pojedynczymi ciosami. Shungo spróbował zapiać trójkąt nogami, ale Brazylijczyk szybko go zerwał i zdobył półgardę w której zapiął trójkąt rękoma. Po przejściu do pozycji bocznej i lepszym dopasowaniu chwytu, Japończyk „odpłynął” zmuszając sędziego do przerwania pojedynku.




Zestawienie Daijiro Matsui vs Ebenezer Fontes Braga było trzecią walką tamtego wieczoru. Matsui starał się wyczuć dystans znacznie wyższego od siebie rywala. Ebenezer ułatwił to zadanie Japończykowi i ruszył na niego, trafiając parę razy na gardę. Daijiro zszedł po nogi, unikając ciosów, następnie szybko się wyprostował i przypuścił kontratak. Szarża reprezentanta Takada Dojo umożliwiła Brazylijczykowi zdobycie pleców zamkniętego przy linach rywala.


Zawodnicy spędzili w tej pozycji dłuższą chwilę, aż w końcu sędzia zdecydował się rozerwać ten impas. Braga ponowił atak, a zepchnięty pod liny Japończyk spróbował uciec do parteru. Ebenezer znalazł się w gardzie Daijiro i ciosami młotkowymi systematycznie rozbijał głowę Japończyka. Matsui oddawał ciosy, co nie dawało sędziemu pretekstu do podniesienia walki, przez co większość rundy wyglądała tak samo. Z braku laku Japończyk zaczął oklepywać głowę swojego rywala niczym Benny Hill głowę Jackiego Wrighta.


Poddenerwowało to nieco Bragę, ale sytuacja w żaden sposób się nie zmieniła i runda pierwsza dobiegła końca.

Druga odsłona rozpoczęła nieudana ze strony Japończyka próba przeniesienia walki do parteru. Ebenezer wszedł do gardy rywala i kontynuował ground and pound z pierwszej rundy. Matsui nie potrafił w żaden sposób zagrozić Brazylijczykowi. W stójce zbierał lanie, a parterowe umiejętności Bragi były na tyle solidne, że nie dawał on sobie tam zrobić żadnej krzywdy. Daijiro trafił w końcu solidnym ciosem, ale było to w sumie na tyle. Brazylijczyk wychodził z gardy Japończyka, okopywał jego nogi, Matsui wstawał i nieudanie obalał, po czym znajdywał się na ziemi, a Braga wchodził do jego gardy i tak kilka razy. Oto jak wyglądała runda druga


Ostatnie 5 minut wyglądało niemal identycznie i walka dotrwała do decyzji. Sędziowie nie mieli żadnego problemu ze wskazaniem zwycięzcy, został nim Ebenezer Fontes Braga.

W czwartej walce spotkali się Igor „Ice Cold” Vovchanchyn oraz Masaaki Satake. Pojedynek dwóch dobrych stójkowiczów rozpoczął się od paru wymian, ale żaden z ciosów czysto nie trafił celu. Vovchanchyn miał trochę problemów z wstrzeleniem się ze swoim markowym prawym overheandem. Satake był od niego znacznie wyższy, a do tego utytułowany karateka i kickbokser trzymał swojego rywala na dystans pryz użyciu długiego, lewego prostego. „Ice Cold” zaczął się jednak rozkręcać, a jego ciosy coraz częściej lądowały na twarzy Japończyka.


Satake kuł lowkickami w wykroczną nogę Igora, ale jednocześnie zbierał od niego ciosy. Vovchanchyn wszedł w klincz i spróbował w nim chwilę odpocząć, aby nie wystrzelać się zbyt szybko. Trwało to jednak na tyle długo, że sędzia rozerwał ten klincz i nakazał wznowienie walki na środku ringu. „Ice Cold” spróbował przenieść walkę do parteru, ale Masaaki niczym baletnica utrzymał równowagę i nie dał się obalić. Sędzia wykorzystał moment i wstrzymał walkę. Następnie wezwał lekarza, który obejrzał rozbity nos reprezentanta gospodarzy. Ku widocznej uciesze karateki pojedynek wznowiono, mimo zbierania potężnych ciosów, Satake cieszył się, że w końcu ktoś podjął z nim walkę w stójce.


Vovchanchyn po raz kolejny uciekł w klincz, aby zebrać nieco sił. Sędzia rozdzielił obu zawodników, ale Igor ponownie uczepił się Masaakiego, ale tym razem Japończyk wyrwał się bez pomocy sędziego.

W drugiej rundzie plan gry uległ zmianie i Ukrainiec nie miał ochoty wymieniać ciosów z Satake. „Ice Cold” złapał karatekę i spróbował go obalić. Masaaki powstrzymał tą próbę i poczęstował Igora dobrymi kolanami na korpus. Nogi kickboksera z Ukrainy zaczęły zmieniać nieco kolor, przez co coraz częściej obaj zawodnicy lądowali przytuleni przy linach. W końcu Vovchanchyn będąc w klinczu, złapał za kostkę Japończyka i przewrócił go, samemu lądując w dosiadzie z którego zaczął spuszczać kanonadę ciosów na głowę Satake.


Gong kończący rundę nie pozwolił mu jednak dokończyć dzieła zniszczenia. Trzecia odsłona tego starcia rozpoczęła się od kolejnych mocnych, niskich kopnięć Masaakiego. Karateka zaczął przejmować inicjatywę, starając się odrobić straty z poprzedniej rundy. Vovchanchyn zapędził go jednak pod liny i ponownie spróbował go przewrócić, ale tym razem mu się to nie udało. Sędzia rozerwał klincz, walka została wznowiona i Igor ruszył do ataku.


„Ice Cold” zaczął obijać swojego rywala, ale nie zdołał go pokonać przed czasem. Po trzech rundach dobrej dynamicznej walki, sędziowie zdecydowali, że lepszym zawodnikiem był Igor Vovchanchyn.



W drugiej z kolei walce w kategorii ciężkiej zmierzyli się Mark „The Smashing Machine” Kerr i Heath „The Texas Crazy Horse” Herring. Kerr od razu rzucił się do nóg rodaka i obalił go. Herring złapał uchwyt do kimury, ale Mark po chwili siłowania się wyciągnął rękę z uścisku Heatha. „The Smashing Machine” przeszedł do gardy Teksańczyka z której zaczął zadawać pojedyncze ciosy. Kerr utrzymywał dominującą pozycję, ale Heath odpowiadał uderzeniami i cały czas starał się wydostać spod Marka. Pierwsza runda nie dostarczyła zbyt wielu emocji.

Druga odsłona rozpoczęła się niemal identycznie, ale tym razem Herring był przygotowany na próbę obalenia i gdy tylko Kerr wystrzelił po obalenie, ten wypalił w jego głowę kolanem. Mimo tego Mark i tak dopiął swego, sprowadzając walkę do parteru.


„The Smashing Machine” wdrażał swój gameplan przy dezaprobacie publiczności. Po dłuższej chwili również i Herring zaczął protestować. Sędzia ringowy ku wielkiej radości Heatha podniósł obu zawodników, ukarał Kerra żółta kartką i nakazał wznowienie w stójce. Mark rzucił się po kolejne obalanie i nadział się na potężnego kopniaka, obaj zawodnicy znaleźli się w parterze, a Herring wypalił salwą kolan w głowę zamroczonego rodaka, zmuszając sędziego do przerwania pojedynku.



Następnym starciem był pojedynek pomiędzy debiutującym w PRIDE Antonio Rodrigo Nogueirą, a Garym „Big Daddym” Goodridgem. Początkowo z „Minotauro” miał zmierzyć się zwycięzca GP 2000, Mark Coleman, ale z powodu kontuzji na 10 dni przed walką musiał się z niej wycofać. Brazylijczyk szybko poszedł po obalenie, ale szybko je odpuścił, przewrócił się na plecy i próbował zaprosić Kanadyjczyka do swojej gardy. Nogueira wyprowadził trzy low kicki i ponownie rzucił się po nogi Goodridge’a. Gary obronił tą próbę, ale „Minotauro” wciągnął go do swojej gardy i szybko przetoczył, zdobywając tym samym dominującą pozycję. Goodridge na chwilę wydostał się spod rywala, ale zawodnik z Kraju Kawy szybko ściągnął go do parteru i zaczął pracować nad poddaniem, które szybko wyciągnął. Zwycięzcą w niecałe 3 minuty przez poddanie trójkątne nogami został Antonio Rodrigo Nogueira.



W przedostatniej walce, ostatni z debiutantów tamtego dnia, Quinton „Rampage” Jackson stawał naprzeciw weteranowi PRIDE, Kazushi „The Gracie Hunter” Sakurabie. Niezwykle skupiony Japończyk chciał udowodnić, ze przegrana z Wanderleiem Silva to był tylko wypadek przy pracy. „Rampage” wystrzelił prawym sierpem, Sakuraba pod nim zanurkował i obalił Amerykanina. Kazushi Znalazł się w gardzie Quintona i starał się pracować nad poddaniem, ale Jackson skutecznie mu to utrudniał. Pryz próbie przejścia do dosiadu „The Gracie Hunter” dał za dużo swobody swojemu przeciwnikowi, co pozwoliło wstać mistrzowi organizacji KOTC. „Rampage” złapał Japończyka i dwukrotnie uderzył nim o matę ringu.


Teraz to Jackson znalazł się w gardzie Sakuraby. „IQ Wrestler” spróbował zapiąć trójkąt nogami, ale Quinton ponownie potraktował go slamem, a następnie spróbował wyrzucić go miedzy linami z ringu. Będący z dołu Kazushi spróbował założyć balachę, ale Jackson postanowił wyrzucić go z ringu. Zza lin interweniowali sędziowie techniczni, którzy wepchnęli Japończyka z powrotem.


Reprezentant Takada Dojo wykorzystał całą sytuację aby wstać. Podnoszenie Sakuraby nieco zmęczyło Amerykanina, który zaczął zwalniać. Kazushi wszedł kombinacją prawy-lewy, po której zanurkował po nogi Quintona i zdobył pozycję boczną. Japoński zapaśnik spróbował wyciągnąć kimurę, ale Jackson wydostał się z niej, wstał i kolejny raz zafundował przelot po Saitama Super Arena swojemu rywalowi. „The Gracie Hunter” obrócił to na swoją korzyść, szybko zdobył plecy rywala i zapiął zmęczonemu zawodnikowi z USA, które ten momentalnie odklepał.


Walką wieczoru był rewanż pomiędzy Ryanem Gracie, a Tokimitsu Ishizawą. Pierwszy pojedynek tych Panów odbył się na PRIDE 10, gdzie Gracie furią ciosów znokautował swojego rywala w trochę ponad dwie minuty. Ryan rzucił się na Ishizawę niczym wściekły pies, Japończyk przechwycił jego nogi, ale Gracie zapiął uchwyt pod gilotynę. Tokimitsu się uwolnił i został zmuszony do wstania. Młodszy brat Renzo rozłożył się niczym na słonecznej plaży i wymieniał się z zawodnikiem Puro-resu kopniakami. Po kilku chwilach, sędzia postanowił podnieść walkę do stójki. Ishizawa postanowił wrócić do parteru i od razu ruszył po obalenie. Przewrócił Ryana i zdobył pozycję boczną z której zadał kilka ciosów kolanem Japończyk wstał i ponownie zaczął okopywać leżącego rywala. Sędzia ponownie zainterweniował i pozwolił Graciemu wstać. Brazylijczyk przestrzelił low kickiem, jego nogę złapał Tokimitsu i przeniósł walkę na ziemię. Ryan jednak od razu werbalnie zgłosił jakiś problem sędziemu, co zmusiło Yuji Shimadę do przerwania pojedynku z powodu niezdolności Graciego do dalszej walki. Jak się później okazało jedno z kolan lub łokci w parterze musiało uszkodzić żebra Ryana.

 

Olos

-=PRIDE FC=-
Dosyć długo kazałem czekac na kolejną część, ale mam ostatnio sporo spraw na głowie. Ciężko uwierzyć, że Herring walcząc z Kerrem miał zaledwie 23 lata, a Rampage 24. Niby chłopaczki w moim wieku, a bili się bez kozery ze światową czołówką. Debiuty Noga i Quintona to mus do obejrzenia.

@Arlovski @dizel77 @Scurvol @Evo @s3pp

BONUS:


Backstage Rampage vs Saku


Intro do ME


VTR do Saku vs Rampage


Backstage Nog vs Goodridge


Backstage Igor vs Satake
 

Olos

-=PRIDE FC=-
Olos, redakcja powinna Ci za to płacić,kawał dobrej roboty!
Hah dzięki, ale raczej się nie zanosi. Ja to robię trochę dla siebie, bo jest to jakiś rodzaj terapii, ale też dla innych. Wiem, że niektórzy nie czują tego klimatu i wręcz im on przeszkadza, ale niewątpliwie szerzenie miłości do PRIDE to swego rodzaju misja. Tworzę to w wolnym czasie, którego jak wspomniałem mam ostatnio trochę mniej, nie mniej jednak postaram się wrzucać materiały w miarę regularnie, a posiadanie nad sobą kogokolwiek, kto wywierałby jakiś nacisk wcale by mi nie pomogło :D
 

maras

UFC
Light Heavyweight
Przeczytałem jak zawsze z zainteresowaniem, dobra robota, choć to eufemizm, bo to co Ty tutaj odwalasz, to normalnie powinieneś mieć płacone za to. Szkoda, że trafia to tylko do coraz bardziej kurczących się cohones, a nie do jakiejś szerszej publiczności.
 
Top