Polski Pająk planuje powrót do zawodowego mma.

Anonymous

NoLife FC
313960_212451042148446_1867839527_n.jpg


Tomasz Stasiak, trener Berserkerów ze Stargardu, w najnowszym wywiadzie zapowiada powrót do zawodowego mma. Pająk, bo takie pseudo dzierży Stasiak ostatnią swoją walkę stoczył 7 września 2013 r. Jest on niepokonany w zawodowym mma. Pośród 5 walk, 3 kończył przed czasem, co przy jego backgroundzie, jakim jest bjj - nie jest wielkim zaskoczeniem.
Mimo, że jego pojedynki kontraktowane były w limicie 84 kg, zawodnik planuje zejść wagę niżej, a mianowicie do dywizji 77 kg. Treningi w Tajlandii, spore doświadczenie trenerskie, świetne bjj oraz twarda psychika - będą mocnym orężem w walce z kolejnymi rywalami.
Powrót planowany jest za około 5 miesięcy. Rywal jest póki co nieznany.

Poniżej ostatnia walka w karierze Pająka - trzymamy za słowo, że nie ostatnia....


W jakiej organizacji widzielibyście Pająka?
 

Anonymous

NoLife FC
Napisalbym, ze Spartan Fight gdzie jest kilku ciekawych rywali, ale skoro twierdzi, ze Szadzinski wygral walke z Szymuszowskim to moze niech jeszcze przemysli ten powrot.
Twierdził w 100 % że Szczękę przekręcili.
Tu aż takiego przekretu nie widział. A na pewno dał jedną runde Kamilowi ;)
Z drugiej strony, to przece jego trener i może inaczej walkę przeżywał. Nieraz widzę jak sie wczuwa w walki dzieciaków. Ten typ tak ma po prostu.
 

Gerard

BAMMA
Heavyweight

Ciężko jest mi się wypowiadać o mojej najbliższej rodzinie - mój wuja, nie wspominając już o tym, że mieszkamy vis-à-vis. Kupę lat go namawialiśmy do tego, żeby wracał do zawodowego MMA, bezskutecznie, bo niestety dużo rzeczy się na to składało (jego mama, moja babcia - zachorowała na raka) i przede wszystkim ze względu na stan jej zdrowia skończył z walkami, żeby miała spokojną głowę i nie musiała się o niego bać, denerwować. Uznał, że może jeszcze coś zdziałać więc czemu by się nie spróbować? Na pewno będę mu kibicował z całych sił jak zawsze. Mimo swojego wieku, to naprawdę prezentuje się świetnie - stójka na bardzo wysokim poziomie, o parterze wspominać nie muszę, bo kto miał z nim styczność to wie, że to maszyna nie do ogarnięcia, ścisła czołówka. U niego zawsze problem leżał tylko i wyłącznie w tym, że ciężko było mu pogodzić trenowanie swoich adeptów z udoskonalaniem siebie samego (dużo jednostek treningowych - MMA, BJJ, Submission, Krav Maga, CrossFit) ciężko w tym wszystkim było znaleźć chwilę dla samego siebie. Na pewno nie będzie chciał się rzucić od razu na wielkie organizacje, choć propozycje padają z każdych stron, z pewnością stoczy z 2-3 walki na mniejszych galach żeby się obyć / obić po sporej przerwie.
 
Top