MMA Challengers 6 – wyniki

P2130092.jpg



Wyniki i relacja poniżej.





W katowickim Spodku odbyła się szósta już edycja gali MMA Challengers, zorganizowana została w ramach weekendowej imprezy Testosteron – Męski Maraton. Publika dopisała, choć ciężko było ocenić, ile osób dokładnie zasiadało na trybunach. Doping momentami dał się odczuć, szczególnie podczas występów śląskich fighterów. Sześć walk w formule MMA sędziował Krzysztof Kułak, pozostałe trzy odbyły się na zasadach K-1. W walce wieczoru Michał Elsner (MMA 6-7) poddał trójkątem nogami Ireneusza Milę (MMA 4-6) i tym samym sięgnął po zwakowany pas wagi lekkiej MMAC. Walka przebiegała cały czas pod dyktando Michała. Po krótkiej wymianie w stójce sierpów i low kicka, walka przeniosła się do parteru, gdzie Michał przez cały czas kontrolował pozycję. Krzysztof Kułak, sędzia ringowy, dwukrotnie przenosił walkę do stójki. Tam następowały akcje z obydwu stron, obustronne cepy, wysokie kopnięcia Irka i kolana Michała. Obaj Panowie dali znakomitą walkę. Ostatecznie pojedynek zakończył się po trzech minutach w parterze, gdzie Mila zmuszony był odklepać poprawnie zapiętą technikę – duszenie trójkątne nogami.





Pozostałe walki w formule MMA to pojedynki zawodników stawiających dopiero pierwsze kroki we wszechstylowej walce wręcz. Pierwszą walką było starcie Grzegorza Tokarza (MMA 1-1) z Krzysztofem Łopuszańskim (MMA 1-1). Tokarz od razu na początku starcia zapiął gilotynę i stracił sporo sił, potem Łopuszański obił rywala low kickami. W drugiej rundzie zawodnik z Radzionkowa ponownie złapał przeciwnika w gilotynę, tym razem skutecznie. Dawid Ludwin (MMA 2-0) w 35 sekund, po dynamicznej i kombinacyjnej akcji w stójce zdemolował Adriana Kruczka (MMA 0-1). W trzecim pojedynku zmierzyli się Adam Golonkiewicz (MMA 2-2) z Lutadores Opole i młodziutki Czech Dawid Kozma (MMA 1-2) z Jayman MMA a w narożniku Opolanina stał najlepszy polski ciężki Damian Grabowski. Przez cały czas zaznaczała się wyraźna przewaga lutadora. Kozma miał kilka dobrych akcji w stójce i rzutów, ale nie zagroził Golonkiewiczowi, który zmusił go do poddania się w drugiej rundzie, po bardzo mocnych uderzeniach w parterze kiedy Polak uzyskał dosiad, po czym Czech odwrócił się na plecy i grad uderzeń zasypał jego głowę. Najszybsza walka odbyła się w wadze średniej, gdzie kolega Golonkiewicza z Lutadores Łukasz Mikołajczyk (MMA 1-0) w niespełna pół minuty bardzo dotkliwie wyłączył światło Karola Mirka (MMA 0-1). Zawodnik z Nowego Sącza po prawym podbródkowym wylądował nieruchomy na macie. Musiał interweniować personel medyczny i minęło dobrych kilka minut zanim zawodnik, znacznie lżejszy od swojego rywala, doszedł do siebie.




W ostatniej walce zmierzyli się najciężsi zawodnicy – Bartosz “Alex” Różycki (MMA 1-1) z Bytomia kontra Ryszard Raszkiewicz (MMA 0-2) z Wodzisławia. Obaj zawodnicy pokazali, że do wirtuozów parteru nie należą, a pojedynek cały czas rozgrywał się w stójce. W pierwszej rundzie do szarży na faworyta publiczności „Alexa” ruszył Raszkiewicz, który bombardował go cepami. Pod koniec pierwszego starcia Bytomianin próbował zapiąć trójkąt nogami, ale bodaj jedyną akcję w parterze w tym starciu przerwał gong. Po przegranej pierwszej rundzie w drugim starciu karta odwróciła się i Różycki stabilnie punktował wypompowanego cepami Raszkiewicza. Ze strony Bartka szły przede wszystkim ładne proste, low kicki i sierpy. Po jednej z akcji interweniowała lekarka, gdyż na łuku brwiowym Raszkiewicza pojawiło się rozcięcie. Sędziowie orzekli dodatkową rundę którą już całkowicie zdominował “Alex” – proste, lowy, frontkick i ładne kolano punktowały w stójce a żeby zaznaczyć przewagę zawodnik z Bytomia obalił rywala i  uzyskał dosiad na 30 sek. przed końcem. Bartosz Różycki decyzją sędziów wygrał po rundzie dodatkowej
Jeżeli chodzi o walki K-1, miały miejsce 3 pojedynki. Wszystkie zakończyły się zwycięstwami Polaków po decyzjach sędziów po dobrych i dynamicznych walkach na dystansie 3 x 2 min, w których nie brakowało kolan, mocnych kopnięć na korpus i srogich low kicków.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas MMA Challengers w wadze lekkiej
73 kg.: Michał Elsner pok. Ireneusza Milę przez poddanie (trójkąt), 2:51 runda 1

Pozostałe:


100 kg.: Bartosz Różycki pok. Ryszarda Raszkiewicza przez jednogłośną decyzję po dogrywce
71 kg.: Wiktor Dryńkowski pok. Mariusza Kowalskiego przez decyzję ^
84 kg.: Łukasz Mikołajczyk pok. Karola Mirka przez KO (prawy podbródkowy), 0:30 runda 1
75 kg.: Damian Kachniarz pok. Radka Štukę przez decyzję ^
70 kg.: Adam Golonkiewicz pok. Davida Kozmę przez poddanie (uderzenia w parterze),  3:53 runda 2
68 kg.: Jakub Sadowski pok. Jiříego Šveca przez decyzję ^
70 kg.: Dawid Ludwin pok. Adriana Kruczka przez TKO (uderzenia w parterze), 0:35 runda 1
73 kg.: Grzegorz Tokarz pok. Krzysztofa Łopuszańskiego przez poddanie (gilotyna), 0:47 runda 2

^ Walki K-1




MMA Challengers 6 – wyniki
 

szczapano87

Jungle Fight
Bantamweight
Można się było tego spodziewać, determinacja i chęć przezwyciężenia I.M dała znać o sobie! Brawo Michał!!
 

BlackStar

BAMMA
Lightweight
Naliczyłem cztery profesjonalne kamery, więc pewnie w którejś stacji telewizyjnej jakaś mała retransmisja będzie. Ogółem ciekawa gala i jeden piękny nokaut
icon_smile.gif
 

BlackStar

BAMMA
Lightweight
Tak dokładnie ta walka, Mirka zebrał potężny podbródkowy, dosłownie usnął w locie a potem poszło jeszcze kilka ciosów nim Kulak zdążył przerwać walkę, chłopak zbierał się z ziemi po tym KO jakieś 5 minut, dobrze że wstał i o własnych siłach opuścił klatkę.
 

Drunk Cat

Brutaal
Middleweight
Mam nadzieje ze inne organizacje nigdy wiecej nie dopuszcza do walki zawodnika ktory wazy 70 kg z zawodnikiem ktory wazy 84 kg i widocznym wiekszym doswiadczeniem ;/ – żal. …
 

Garfield_70ccm

BAMMA
Welterweight
Tak na szybko przypomniała mi się walka BJ PENN vs Lyoto Machida, tam różnica była jeszcze większa. Nie widzę sensu zakazywania takich pojedyków



Edit



była jeszcze walka Saidov vs Vegh gdzie różnica wynosiła ok 10kg
 
Garfield nie porównywałbym pojedynków na najwyższym poziomie do walk debiutantów. Jeśli nawet promotor pozwala na coś takiego, odpowiedzialność spada na trenera zawodnika. W USA komisja by na to nie pozwoliła, u nas trzeba liczyć na zdrowy rozsądek i wyobraźnię, jak widać w tym przypadku ich zabrakło.
 

mmafan

Jungle Fight
Lightweight
Na MMAC to standard,nie pierwszy raz zestawiają zawodników z różnicą wagi.Widocznie zdrowie chłopaków maja w d…e
 
Top