KSW 15 – wyniki i relacja

Tjo

Moderator
Cohones
KSW-15.jpg



Wyniki i relacja po kliknięciu.





Gala KSW wróciła 19 marca na stołeczny Torwar, rozpiska piętnastki biła wszystkie poprzednie edycje. Mimo kilku roszad w fightcardzie, i tak poziom sportowy eventu stał bardzo wysoko. Federacja KSW z pewnością dopięła też na ostatni guzik wszystkie aspekty techniczno-organizacyjne. Z perspektywy ekranu telewizyjnego ciężko jest powiedzieć jak kształtowała się frekwencja. W związku z tym musimy poczekać na informacje od Chłopaków (TJ, Venom, Royler, Yoshi), którzy są na miejscu. Podobnie z oglądalnością (oficjalne dane). Poniżej krótka relacja z walk.


W walce wieczoru Mamed Chalidow (MMA 22-4-2) błyskawicznie rozprawił się ze znacznie cięższym Jamesem Irvinem (MMA 15-9). Zawodnik olsztyńskiego Arrachionu rozpoczął swoją obrotówką, a po niespełna 30 sekundach walki wyciągnął balachę i poddał Amerykanina.


Najlepszy zawodnik wagi półciężkiej w Polsce Janek Błachowicz (MMA 12-3) musiał uznać wyższość Rameau Thierry Sokoudjou (MMA 11-8). John został zmasakrowany przez Kameruńczyka niskimi kopnięciami. Większa część pierwszej runda stanowiła swoiste rozpoznanie, w końcówce zaczęła się gehenna – The African Assassin wyprowadzał na lewe udo Janka kolejne low kicki. Tym sposobem punktował Polaka i wyłączył całkowicie jego nogę. Druga konfrontacja to dalsza dominacja Sokoudjou, czyli powtórka niskich kopnięć i obijanie Błachowicza z góry. Ten bronił się z pleców i próbował ratować wynik dźwignią na nogę. Ostatecznie zawodnik KSW Team nie był zdolny wyjść do trzeciej rundy.





Pas wagi lekkiej KSW pojedzie do Finlandii. Czołowy europejski lekki Niko Puhakka (MMA 22-11) pokazał, że walczy w sposób przemyślany, spokojnie i konsekwentnie dąży do celu. Maciej Górski (MMA 10-5) próbował kombinacji w stójce i młotków z pleców. Te argumenty okazały się zbyt słabe. Za Finem przemawiały efektowne obalenia i znakomita praca w parterze. Zakończył walkę przed czasem trójkątnym duszeniem rękami.


Weteren M-1 i uczestnik turnieju Bellatora – Rogent Lloret (MMA 10-2-1) kompletnie zdominował Karola Bedorfa (MMA 6-2). Coco poza próbą efektownej kimury i dźwigni skrętowej spędził większość czasu na plecach i w żółwiu. Hiszpan drugą rundę otworzył obaleniem i pokazał znakomity timing, kontrolował szczecinianina i sukcesywnie obijał go zza pleców. Łukasz Jurkowski (MMA 15-10) niestety przegrał po jednogłośnej decyzji z Finem Tonim Valtonenem (MMA 24-11). Była to jego ostatnia walka w formule MMA. Juras oświadczył, że kończy karierę sportową, teraz będzie komentował walki i promował wszechstylową walkę wręcz. Poza statycznymi klinczami walka mogła się podobać, była szybka, dynamiczna, a fighterzy wykazywali sporą aktywność w parterze.


W wadze średniej Michał Materla (MMA 14-3) mógł zaliczyć udany powrót na ringi MMA. Po ładnej, dynamicznej walce i wielu próbach technik kończących, zatrzymał, w drugiej rundzie firmową gilotyną Francuza Gregory’ego Babene (MMA 12-10). Z kolei Antoni Chmielewski (MMA 21-8) nie sprostał doświadczonemu Jamesowi Zikicowi (MMA 20-7-2). Antonio
starał się przechylać szalę sprowadzeniami, ale Zikic pokazał znakomitą stójkę, punktował uderzeniami i doskonale pracował w dystansie. The Messenger
zasłużenie zwyciężył po rundzie dodatkowej.

W drugiej walce sobotniego wieczoru, swoich sił w formule MMA spróbował weteran sceny K-1 i muay thai Marcin Różalski (MMA 1-0). Pokazał charakter i solidną kondycję. Jego rywal Marcin Bartkiewicz (MMA 2-3) przyjął w pierwszej rundzie oczywisty plan – klinczował i sprowadzał walkę do parteru. W drugiej rundzie Doktor zupełnie opadł z sił, a Różal aktywnie obijał go z pleców…jak na rasowego barbarzyńcę przystało. Pokusił się nawet o próbę trójkątnego duszenia. Ostatecznie sędziowie sami przerwali pojedynek, przyczyną było rozcięcie na głowie Bartkiewicza i co za tym idzie niezdolność do dalszej walki.
W walce otwarcia, która jednocześnie była finałem turnieju KSW w kategorii półśredniej – Aslambek Saidov (MMA 10-2) nie bez problemów pokonał Rubena Crawforda (MMA 8-2). Pierwszą, w większości parterową rundę można było nieznacznie zaliczyć na konto polskiego Czeczena, który doszedł do nogi i po pewnym czasie obalił, dobrze broniącego się Niemca. Z kolei druga i trzecia odsłona łącznie przyniosły nieznaczną przewagę zawodnika z Combat Club Cologne. Obydwaj fighterzy wymieniali uderzenia, obalenia i próby technik kończących, i także u obydwu było bardzo wyraźne zmęczenie. Jednogłośna decyzja sędziów wydawała się być krzywdząca dla Rubena Crawforda.

Walka wieczoru:

87 kg.: Mamed Khalidov pok. Jamesa Irvina przez poddanie (balacha), 0:33, runda 1.

Główna karta:


Pojedynek o pas KSW w wadze półciężkiej
93 kg.: Rameau Thierry Sokoudjou pok. Jana Błachowicza przez tko (niezdolność do walki), 5:00, runda 2.

Finał turnieju KSW w wadze lekkiej
70 kg.: Niko Puhakka pok. Macieja Górskiego przez poddanie (duszenie trójkątne rękami), 3:20, runda 2.

95 kg.: Toni Valtonen pok. Łukasza Jurkowskiego przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.
105 kg.: Rogent Lloret pok. Karola Bedorfa przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 2.
84 kg.: James Zikic pok. Antoniego Chmielewskiego przez jednogłośną decyzję po rundzie dodatkowej, 3:00.
84 kg.: Michał Materla pok. Gregory’ego Babene przez poddanie (duszenie gilotynowe), 3:30, runda 2.

Pozostałe:


Open.: Marcin Różalski pok. Marcina Bartkiewicza przez tko (doctor stoppage), 1:51, runda 2.

Finał turnieju KSW w wadze półśredniej
77 kg.: Aslambek Saidov pok. Rubena Crawforda przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 3.


KSW 15 – wyniki i relacja
 

ecik

Oplot Challenge
Welterweight
mam pytanie nie mam mozliwosci obejrzenia ksw dzis i jest mozliwosc obejrzenia gdzies powturki? Albo jak wykupie na ipla to moge ogladac cala transmisie kiedy chce? pozdro
 
Top