Elden Ring

ninja

UFC
Featherweight
Robisz jakiś konkretny build, czy na pałę?
zacząłem od wojownika nie pamiętam czy tak się nazywa ta profesja, z toporem na starcie a zrobiłem pół woja pół kapłana
staram się sam bossów kłaść na łopatki ale młócę innych playerów aż miło, dawno takiej zabawy od ds3 nie miałem ;) świetna broń początkowa to zakrzywiony miecz od tego grubasa z psem w zamku przed głównym bossem, ciężko złapać dropa ale warto, świetna broń
Edit: chyba jest przy zapisie "lokacja obok windy" nie pamiętam dokładnie nazwy
 
Last edited:

ninja

UFC
Featherweight
zacząłem od wojownika nie pamiętam czy tak się nazywa ta profesja, z toporem na starcie a zrobiłem pół woja pół kapłana
staram się sam bossów kłaść na łopatki ale młócę innych playerów aż miło, dawno takiej zabawy od ds3 nie miałem ;) świetna broń początkowa to zakrzywiony miecz od tego grubasa z psem w zamku przed głównym bossem, ciężko złapać dropa ale warto, świetna broń
Edit: chyba jest przy zapisie "lokacja obok windy" nie pamiętam dokładnie nazwy

 

billmurray

UFC
Heavyweight
ja gram więźniem i latam z uchigataną, pakuję staty głównie w zręczność i inteligencję.
fajnie, że FS naprawili już dropy fps. gra jest przepiękna, może nie tak zaawansowana graficznie jak demon's souls na ps5, ale klimatem bije demona na głowę, od razu wiadomo że to gra from software.
 

Boomster

EFC Africa
Light Heavyweight
50h na liczniku, dwa podejścia ukończone. Pierwsze zajęło ponad 40h. Fabuła ukończona, wszystkie fragmenty mapy zebrane, spora część pobocznych lokacji odwiedzona. Odpuściłem większość jaskiń i katakumb bo jednak występuje duża powtarzalność.
Oba podejścia jako wojownik, drugie na tym samym buildzie w NG+. Z takich początkowych tipów to nie polecam brania klucza kamiennego miecza przy tworzeniu postaci. Liczyłem na rzadki item albo coś co otworzy ważne miejsce a ten przedmiot można nabyć normalnie u kupców. Ponadto często otwiera alternatywne ścieżki, które nie bardzo pomagają w łatwiejszym dotarciu do celu a pozwalają jedynie na zebranie dodatkowych przedmiotów lub walkę z mini bossem. Nie polecam też pakowania runów w witalność(HP) bo mocno w to inwestowałem a i tak było się na kilka strzałów przy starciach z mocniejszymi rywalami. Lepiej dokładać siły i zwinności.
Polecam za to udać się na samo południe mapy bo można dostać elegancki miecz. Inwestowałem w niego do samego końca i dał radę. Zbroja Malformed Dragon robi robotę. Przy drugim podejściu znalazłem zbroję Lionela i okazała się jeszcze lepsza niż poprzedniczka.
Drugie podejście zajęło mi około 9h (ciężko dokładnie powiedzieć bo gra sumuje czas obu podejść na zapisie) ale skupiłem się już tylko na szybkim przejściu znając wszystkie potrzebne przedmioty i obowiązkowych bossów do ukończenia. Mimo ogromnego świata fabuła opiera się na kilku ważnych miejscach więc jakieś 85% zawartości jest tutaj opcjonalne łącznie z bossami z zapowiedzi o których myślałem że są zbyt ważni żeby nie byli obowiązkowi.
Co do samej gry:
Grafika nie jest zła ale progres względem np. DS3 nie wydaje się duży. Chociaż ja nie grałem na ultra więc może stąd ten wniosek. Muzyka robi robotę, starcia z bossami i stolica mają bardzo klimatyczny soundtrack. Lore świata jak to u From Software to top topów. Polecam obejrzeć po przejściu film na YT który tłumaczy całą historię świata przedstawionego. Sama fabuła to według mnie największe rozczarowanie. Przy szumnych zapowiedziach współpracy z grubym z GOT liczyłem na petardę a tutaj wyszło przeciętnie. W dużym skrócie: rośniemy w siłę i staramy się zostać władcą. Krok w tył względem Sekiro. Gra jest pod kątem wypowiedzi postaci jak i dodatkowych opisów przedmiotów jeszcze bardziej enigmatyczna niż seria souls.
To co irytowało mnie do tej pory w soulsach nie jest poprawione: AI mobków pozostawia sporo do życzenia, niektóre animacje wciąż pachną drewnem, czas leczenia odrobinę zbyt długi względem szybkości ciosów jakie zadaje rywal, dodatkowo drobne błędy graficzne( miecz podczas biegu ciągle przenikał przez teksturę tarczy). Recykling bossów, który był problemem w Sekiro tutaj nadal występuje. Nie inwestowałem w magię bo to nie mój styl i skupiłem się na walce bronią ale widzę że można wykręcić nią potężne ataki.
Sam otwarty świat jest dużym plusem i wyszło to bardzo dobrze, nie ma tutaj masy dodatkowych, powtarzalnych zadań pobocznych a i tak jest co robić. Liczba bossów fabularnych, pobocznych i mini bossów jest ogromna. Każda kraina ma sporo ciekawych miejsc do zwiedzenia.
Jeżeli ktoś zamierza dokładnie przeczesać ten świat to może spokojnie do 80-90h dobić.
Odpuściłem kilku bossów pobocznych na których trafiłem chyba za wcześnie albo nie miałem dobrej taktyki bo nie mogłem ich pokonać. Jest również jeden długi wątek poboczny, który generuje nam dodatkowe zakończenie (łącznie są 4 duże z różnymi wariantami) ale jest tak rozbudowany i skomplikowany że się pogubiłem nawet zerkając na filmik z YT.
Jakbym miał ubrać to jakoś w ramy oceny to dałbym tak 8,5/9 bo jednak gra posiada kilka istotnych wad i sypanie 10/10 jak robi to wielu recenzentów nie jest do końca rzetelne. Osobiście grało mi się lepiej w Sekiro ale uważam że Elden Ring jest lepsze niż Demon Souls i trylogia Dark Souls. W Bloodborne nie miałem okazji pograć dłużej niż 1h. Na chwilę obecną mocny kandydat na grę roku.
 

billmurray

UFC
Heavyweight
1652435734114.png
 
Top