Bol w kolanie

kamilos

Oplot Challenge
Lightweight
Witam



Na wstepie zacznaczam ze mieszkam na emigracji!



Od jakiegos czasu mam bole w wewnetrznej stronie kolana, bol nasila sie po treningach jiu-jitsu w szczegolnosci kiedy dochodzi do kontaktu z kolanem. Kiedys miewalem tego typu bole lecz przechodzily bardzo szybko dlatego nie zawracalem sobie glowy. Lekarze w tym kraju robia wielkie oczy kiedy mowie im ze trenuje bjj i jedyne co mi radza to koniec z sportem. Miewal ktos tego typu problemy i czy sa jakies sposoby zeby chociaz zniwelowac ten bol?



Pozdrawiam
 
Dużo oklepanych takich tematów, wiec szukaj w internecie bo tu tez będą tylko spekulacje co to może być. Najlepiej jak pójdziesz do lekarza.
 
Na moje to coś z więzadłami, po dłuższych treningach parteru też miewam takie bóle, a miałem wczesniej już problemy z więzadłami, które są narażone przy BJJ na urazy i przeciążenia, więc myślę, że to problem z więzadłem piszczelowym przednim.
 
Więzadła,nie więzadła.Więzadeł w kolanie jest 12,do tego łąkotki,chrząstka stawowa itp itd.Przez internet można sobie gdybać co jest grane,ale jeśli chcesz się naprawdę dowiedzieć,to musisz się wybrać do lekarza i jeśli to nie będzie jakieś ewidentne uszkodzenie,to dostaniesz skierowanie na rezonans magnetyczny albo usg które już określą co jest grane i co dalej można z tym zrobić.Aha,warto jeszcze wspomnieć,że nie w kolanie takiej struktury jak "więzadło piszczelowe przednie":-)
 
Tym bardziej, że "wewnętrzna strona kolana" to może być 10 różnych rzeczy. Jeśli to kłujący ból, od którego odskakujesz od maty, do przejdzie po jakimś czasie samo, dużo osób na to cierpi. Jeśli coś innego, to i tak będzie potrzebna diagnoza "na żywo" porządnego rehabilitanta lub lekarza sportowego.
 
Dobrze prawią koledzy szybko do lekarza bo należy to porządnie sprawdzić. Miałem podobne obawy i u mnie skończyło się zapaleniem więzadeł i paroma seriami zastrzyków i było ok ale nie można bagatelizować bólu w kolanie
 
Aha,warto jeszcze wspomnieć,że nie w kolanie takiej struktury jak "więzadło piszczelowe przednie"
smile.gif


To miało być więzadło piszczelowe poboczne, a z mojej wiedzy takie już jest. Sorka za pomyłkę. :-)



I wiadomo,że dobry chirurg dopiero Ci powie co to jest, nie ludzie z cohones.
 
Po wuj lekarz. Na pierwszy rzut widać , że to przeciążnie.



1) Zrób sobie przerwę na 1 miesiąc



2) Odpuść nawet rower.



3) Zajrzyj na mate za miesiąc



4) Podziękuj (za ponad miesiąc)



.



.



A jak nie pomoże, to już nie wiem.
 
Zadziwiające,jak łatwo postawić diagnozę.Jakby mi nagle w aucie zaczęły falować obroty,a mechanik bez patrzenia pod maskę kazał zaparkować go na miesiąc w garażu żeby samo się naprawiło,to chyba bym w niego zwątpił:-)
 
to ja zapytam o swoje objawy, chociaż i tak pewnie wszyscy poradzą, słusznie zresztą, wizytę u lekarza...odkładam ją jak mogę bo się boje co łapiduch powie :p



czasami nie mam żadnych problemów przez dłuzszy okres czasu - dwa tygodnie, miesiąc - a czasem, bez wyraźnie zaznaczonej przyczyny (bez przeprostu, skrętki, jakiegoś nienaturalnego wygięcia itp) czuje że coś "przeskakuje" w kolanie, chwilę poboli i przechodzi. Jako, że staw jest rozgrzany to kończę spokojnie trening ale przez cały kolejny dzień czuję dość intensywny ból w kolanie przy zwykłym chodzeniu czy wstawaniu i po prostu trochę kuleję. Na trzeci dzień ból praktycznie zupełnie znika i jest wszystko ok, do momentu aż coś znowu nie "strzyknie". trenuję dość rekreacyjnie bjj, dwa treningi w tygodniu. Piszę bo wczoraj znowu mi się to przydarzyło, szacuję że tak około 6 czy 7 raz. Jakieś sugestie, oprócz tej oczywistej?:)
 
To są objawy sugerujące,że coś może być grane z łąkotką stawową.Oczywiście ta sugestia i tak nie zmienia niczego w tym,że powinien to zobaczyć lekarz oraz lepiej wcześniej,niż później:-)
 
KACZKA ZNACHOR!



zawsze mnie dziwia pytania na forum tematycznym o diagnozy lekarskie gdy nawet nie widzimy/czujemy kolana. kurwa no, szukaj lekarza po prostu ktory wezmie sie za problem. jak nie to zrezygnuj ze sportu. 2 mozliwosci widoczne.



mozesz jeszcze lykac ketonale jak popierdolony. wczoraj naogladalem sie Wolf of Wall Street wiec dragi wchodza w gre. :)
 
Bez przesady, dobrze wstępnie dowiedzieć się z netu co to może być na zasadzie "ktoś miał podobnie i lekarz powiedział że cośtam. Leczenie zadziało/ nie zadziałało". Najlepsza opcja to pójść do kilku ortopedów i jeśli któraś diagnoza się powtórzy to są szanse, że jet prawdziwa.

Internet Ci nogi nie wyleczy, ale może pomoże trafić do dobrego lekarza:)

@Kaczka
chcesz koledze z forum zaszkodzić chyba...
 
Jeszcze nikomu odpoczynek nie zaszkodzil. Co do porad przez neta- preferuje, ale jest to fajne, gdy mamy zdiagnozowany przypadwk ew. na jakims forum tematycznym ( Łąkotka czy Łechtaczka). Czesto forumowicze chorujacy na cos podobnego spooooro moga doradzic.
Tu natomiast raz, ze nawet nie podales ile wiosen masz, dwa- dokad wyemigrowales, wiec nie licz na cuda
 
Back
Top