Bo przecież gdy stoisz, cofasz sie brat.

billmurray

UFC
Light Heavyweight
Pomyślałem, że odkurze temat, choć szkoda, że ubiegłe 1,5 roku poszło z dymem. Dziś bogatszy w wiedzę o swoim ciele, myślę, że robię sukcesywnie po kroku naprzód. Zbawieniem okazały się treningi mobilności i wzmacnianie zaniedbanych przez tryb siedzący bioder, pośladków, brzucha, tylnej taśmy. Może temat trochę odzyje, swego czasu fajnie się dyskutowalo, a masy to ja chyba nigdy nie dorzucę na szybko, powolutku sylwetka mi się zmienia, a energii mam jak za nastolatka. View attachment 26646
a jednak się nie spasła świnia :penn:
 
Top