Akop Szostak na gali FAME 31 wziął udział w turnieju Fight Club Tournament, w którym doszedł do półfinału. Na tym etapie przegrał jednak z Alanem Kwiecińskim i odpadł z turnieju. Po gali były zawodnik KSW zapowiedział, że złoży protest. Chwilę później jednak się z tego wycofał.
Szostak zwrócił uwagę, że Kwieciński w pierwszej rundzie powinien być liczony przez sędziego, co sprawiłoby, że nie doszłoby do dogrywki.
- Zasypaliście mnie teraz wiadomościami, że tej drugiej walki nie powinienem był przegrać. No powiem wam szczerze… Uwielbiam Alana, to jest dobry człowiek, bardzo szanuję jego sztab trenerski ale tutaj wasze wiadomości do mnie skłoniły, że obejrzeliśmy tę walkę i faktycznie Alan powinien był być liczony w pierwszej rundzie. Nie był. Więc teraz musimy zobaczyć karty punktowe, jak one wyglądały i chyba najprawdopodobniej złożymy protest. Z tego powodu, że jeżeli był remis, a Alan powinien być liczony, a nie był liczony, to to daje mi prowadzenie. Wtedy wychodzi, że nie powinno było dojść do tej rundy dogrywkowej tak zwanej - powiedział w niedzielę po pojedynku Akop Szostak.
W poniedziałek jednak Szostak zmienił zdanie.
- Kochani, słuchajcie. Chciałem skończyć ten temat już. Dajmy spokój, ja żadnego protestu nie składam, nie będę składał już. Wyszło, jak wyszło. Widziałem analizy i to niezależnie od tego czy tam one są przychylne mi, czy nie przychylne… To co to da? To, że zmażą mi, nie wiem, z rekordu jedną tą przegraną? Ja nie biję się w UFC, żeby takimi rzeczami się martwić i tak jakby… No nic się nie wydarzy, żebym bił się w finale, więc to nie ma żadnego sensu. Było minęło. Było fajnie. Wam się podobało, dostałem wiadomości. Ja to robię oczywiście dla siebie, ale również żeby wam się podobało i to było najważniejsze. Tak więc moi drodzy do następnego razu - powiedział Szostak.
Akop Szostak na FAME 31 w ćwierćfinale pokonał jednogłośną decyzją sędziów Maksymiliana Wiewiórkę, natomiast w półfinale przegrał na punkty po dogrywce z Alanem Kwiecińskim. Wcześniej w marcu 2026 roku zadebiutował pod szyldem FAME, przegrywając na zasadach boksu z Jakubem Flasem. Był to jego powrót do klatki po blisko pięciu latach.
Wcześniej Szostak walczył na takich galach, jak KSW, EFM Show czy FEN – pokonywał Radosława Słodkiewicza, Wojciecha Balejkę czy Łukasza Borowskiego, przegrywał natomiast z Szymonem Kołeckim, Erko Junem i Tyberiuszem Kowalczykiem.

