Deontay Wilder lepszy od Dereka Chisory! „Bronze Bomber” wygrał przez niejednogłośną decyzję!

Cactus

Moderator
Cohones
deontay wilder vs derek chisora


Deontay Wilder pokonał Dereka Chisorę w walce wieczoru gali Chisora vs Wilder: 100, która odbyła się 4 kwietnia w Londynie. Amerykański pięściarz triumfował przez niejednogłośną decyzję.

Od początku walki Chisora napierał do przodu i dążył do skracania dystansu. Wilder musiał poruszać się na wstecznym biegu, kontrując przy tym ciągle wywierającego presję rywala. Derek często klinczował, a Deontay szukał nokautującego trafienia.

W drugiej rundzie Wilder naruszył ofensywnie nastawionego Chisorę. Amerykanin zadał serię mocnych ciosów w kierunku lekko zamroczonego Brytyjczyka. Derek utrzymał się jednak na nogach i po chwili wrócił do wywierania presji. Przy każdym skróceniu dystansu Deontay wciąż zagrażał mu potencjalnie nokautującym trafieniem.

Chisora kontynuował swój plan na ten pojedynek, odważnie zbliżał się do Wildera i szukał uderzeń przy linach. Oglądaliśmy dużo klinczu, ale padało również wiele mocnych ciosów. W czwartej odsłonie Derek notował swój najlepszy moment, kilka razy trafiając Deontaya i spychając go do głębszej defensywy.

Amerykanin miewał problemy z ogromnym naporem ze strony Chisory. Derek nie obawiał się siły ciosu rywala i narzucał swoje warunki w ringu. W szóstej rundzie jednak Deontay przypomniał przeciwnikowi o ogromnej mocy, która drzemie w jego pięściach. Brytyjczyk nie miał jednak zamiaru upaść na matę po którymś z ciosów.

Do pierwszego liczenia doszło w ósmej odsłonie starcia. Wilder poważnie naruszył napierającego w jego stronę Chisorę. Po lawinie mocnych ciosów Derek znalazł się na deskach, lecz wstał i kontynuował pojedynek. Amerykanin kontynuował ofensywę w poszukiwaniu skończenia przed czasem, lecz Brytyjczyk nie odpuszczał, a nawet wchodził w otwarte wymiany. Publiczność szalała, a ten fragment walki obfitował w akcje i emocje.

W końcu tempo potyczki musiało nieco spaść. Obaj zawodnicy powoli opadali z sił i odczuwali trudy pojedynku. Zawodnicy nie unikali jednak dalszych wymian, w których nokaut wisiał w powietrzu. W dalszym ciągu to Chisora wywierał presję, a Wilder karał go kontrującymi uderzeniami. Inicjatywa przechodziła między Amerykaninem a Brytyjczykiem, choć ostatecznie groźniejsze ataki przeprowadzał Deontay.

Jedenasta runda również zapewniła kibicom świetne widowisko. Najpierw liczony był Chisora, a kiedy ten wrócił do siebie i starcie zostało wznowione, to na deskach wylądował Wilder. Zawodnicy zawzięcie walczyli o nokaut także w ostatniej odsłonie. Pomimo wielu bardzo mocnych uderzeń, ostatecznie to sędziowie punktowi musieli wybrać werdykt. Po niejednogłośnej decyzji w górę powędrowała ręka Deontaya Wildera.

Waga ciężka: Deontay Wilder pok. Dereka Chisorę przez niejednogłośną decyzję (115-111, 112-115, 115-113)

Pełne wyniki gali bokserskiej Chisora vs Wilder: 100 z udziałem Mateusza Masternaka

 
O co chodziło z tym pajacem, który liczył zamiast sędziego? Dwa razy była sytuacja, że był "knockdown" na skutek popchnięcia, sędzia nie liczył, a jakis pierdolony matoł liczy przez mikrofon. Przecież to tak myli kibiców, może też nawet sędziów, że się w głowie nie mieści. Wyjątkowej klasy gówno.
 
O co chodziło z tym pajacem, który liczył zamiast sędziego? Dwa razy była sytuacja, że był "knockdown" na skutek popchnięcia, sędzia nie liczył, a jakis pierdolony matoł liczy przez mikrofon. Przecież to tak myli kibiców, może też nawet sędziów, że się w głowie nie mieści. Wyjątkowej klasy gówno.
Sędziowanie i walki w UK to jest największe gówno na świecie jeśli chodzi o boks. Kto tam kurwa widział 115:113 dla Chisory? Ale żeby to raz taki wałek był...
 
Back
Top