Robi po prostu swoją robotę.
Narracja w której sugerujesz że ma się słuchać pismiaków, dziennikarzy czy, o zgrozo, kibiców prowadzi do wniosku, że jebać tych selekcjonerów kadry, nie płacimy im za pracę dziesiątki tysięcy euro miesięcznie tylko jebnijmy audiotele czy ankietę na cohones i każde...