Fakt. Swego czasu trenowałem zapasy i do dziś mam traumę. Sport fajny, ogólnorozwojowy. Ale jak sapał ci w ucho czy kark -- jakiś wielki i spocony oblech, jak czułeś, że jego genitalia na różnych częściach ciała... no nie, nie były to miłe chwile ;-)
https://www.facebook.com/share/r/1bLBfTuiNh/
Arnold albo pozazdrościł pedzianowi, albo też lubi poklepać dorodnych młodych byczków ;-)
Można się zadławić ze śmiechu przy tej reklamie. Scenariusz pisał chyba sam pederator z bratem Krystianem. Pederator ma też jakiś swój prywatny język -- ile...
Jak taki 10 letni chłopiec. Którego dotyka jakaś dorosła, fajna, laska. Głaska po głowie i całuje w policzek, pozując z nim do niewinnego zdjęcia, a on się krzywi, bo jeszcze nie ogarnia tematu, nie wie po co i dlaczego miałoby mu się to podobać ;-)
Wtedy Pederator by się uśmiechnął od ucha do ucha. Bo na widok baby był markotny.
Na widok byczka wskoczyłby do tego salonu jak na skrzydłach, ściągnął gacie i położył się na kanapie na brzuchu, czekając na dociążanie/dominację.
Coś w tym może być, bo minę ma w tej reklamie jakąś taką niemrawą. Jakby miał świadomość, że występuje w żenadzie, ale pieniążki jednak nie śmierdzą, a sterydy muszą być chłodni dostępne pod ręką w ilościach hurtowych.
Idealnie by by było, gdyby Pedzian po swoim zapytaniu:
-- Zamawialiście buraka?
-- Tak.
Kiwnął głową zadowolony, wszedł do środka, rozwalił się na kanapie w salonie, włączył telewizor i otworzył piwerko.
Ja nigdy nie byłem jego fanem. Batmany były dla mnie ok, Dunkierka mi się nie podobała, interstellar wizualnie fajny, ale ta kwantyfikacja miłości… Incepcji nie znoszę, z kolei scenariusza filmu z synem Washingtona nie rozumieli sami aktorzy… na dobrą sprawę najbardziej podobał mi się...
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.