Tak, też miałem taką styczność. Ich poziom był różny. I niczego to nie dowodzi, bo sparing, a walka to dwie różne bajki. A skoro byli tacy dobrzy, to czemu sami nie startowali w zawodach?
No i, a może przede wszystkim, ekstrapolowanie doświadczenia z młodymi zaprawionymi w boju byczkami --...