Z czego większość przeciwników albo debiutanci, albo z ujemnymi rekordami. No nic, gawiedzi się powie, że gość jest w sumie na poziomie Khabiba, no wprawdzie jest jedna porażka, ale za to więcej zwycięstw.
A nie, wróć, gawiedź nie wiem kto to Khabib. No to się powie, że jest lepszy od Pudziana...