Dzięki @Cactus , Ty to jesteś KOT w pozytywnym znaczeniu!
Greya obejrzałem ot tak sobie, z nudów. Chciałem zobaczyć co to w ogóle jest za film, choć trudno było nie wiedzieć niczego na ten temat. Nie sądziłem jednak, że ten film tak się zakończy... Niemniej, otworzyło to furtkę do następnych...