My już cali i zdrowi w domu. Długa i męcząca podróż, ale było warto i niech żałują ci, których nie było. Chciałbym każdemu z osobna podziękować za sympatyczny wieczór. Co było w Krakowie zostaje w Krakowie. I jeszcze raz na koniec z domowego fotela dziękuję za głośne "sto lat!"!!! Ponadto Agata...
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.