Cośtam, że zarzuty do Kalego: nietraktuje się w te sposób starych kumpli, że niedogadali się finansowo, cośtam cośtam, nie przysłuchiwałem się zbytnio, bo nigdy nie śledziłem specjalnie ich twórcziości, a tym bardziej prywatnego życia. Musze jednak pochwalić projekt "Drużyna mistrzów".