Tak se myślę po wczorajszych meczach, że nie było turnieju w którym padłoby tyle goli z dupy. Samobóje, rykoszety, błędy bramkarzy, obrońców. Wkurwia mnie to już.
Cesare Prandelli, Domenico Tedesco (Schalke) podobno nad nimi Boniek się zastanawia. Z obydwoma się zna chyba. Mówiono też o Sarrim, ale to już byłby kosmos raczej.
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.