Mam dobry temat, bo byłem pewien że mi się ujebało z tą walką, a jednak to była prawda. Czyżby Najman miał takie pragnienie zwycięstwa, że wziął ostatnią najgorszą pizdę w tym uniwersum ?
Z tym wyjątkiem, że Szeliga to ma trochę na karku, chłop trochę w hokeja pograł, więc nie jest farmazonem wychowanym pod kloszem z głową nabitą gównem. A przynajmniej nie takim jak penis.
Przyznam, że nie podniecałem się smrodem okalającym przygotowania do tej gali, ale jakoś kojarzę, że na przed walkowych rozmówkach to Diego był obrzucany zastawą przez penisa zadęckiego. Co się stało się, że penis dostał gang bang, a Diego Pasternaka ?
Kiedy skończy się promowanie tego frajerstwa wycierającego sobie gębę prawilniactwem ? :eddieconspiracy:
W sumie szkoda, że ten kop nie zrobił krzywdy, bo może bad boy by wreszcie zasmakował porządnego dociążania pod celą.
To już nie są freaki tylko żałosne podbijanie swojego ego walką w pseudosportowej (freakowej) organizacji. I tak więcej ponad pseudosport nie osiągnie, bo z tymi wiatrakami to go ogarniają chłopaki co 2 lata regularnie uczęszczają na KB.
Dokładnie. Mi starzy puszczali bajki, a dziś dzieci zostawia się z elektronicznym opiekunem - czarnym lustrem, gdzie dziecko znajdzie wszystko to czego nie powinien dostać.
Żeby tylko finansowa. Tam prokuratorzy jak rekiny krążą. A pytanko, ktoś ma jakieś wieści od Bombelka ? Bo jakoś tak się zapadł po ziemię, że jeszcze się okaże, że gdzieś się wyhuśtał.
I tak i nie. Wszystko zależy od pomysłów panów właścicieli, którzy popadli w mega stagnację i ich jedyne 'finezyjne' pomysły to narodowy. A jakie pomysły ? A na przykład dwóch karłów przeciwko byłemu strongmenowi. Tego tym freakom brakuje.
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.