Detektyw nie jest detektywem bo niema licencji.
Tak w ogóle policjanci sami sobie winni, a raczej przełożeni policjantów. Obchodzą się z nim wszyscy jak z jajem, łazi gdzie chce i robi co chce w miejscach, w których go byc nie powinno. Kazdy się boi buca i dziennikarzy czekających tylko...