Zajazd fizyczny jest często formą ucieczki "przed czymś", ale to nie temat na to. Tak jak kolega mówił wyżej, nie masz zapewne czasu na właściwą regenerację i ciało, i psycha daje ci sygnały. Co z tym zrobisz - twoja sprawa, ale jak kortyzol będzie się długo utrzymywał na zbyt wysokim poziomie...
Skąd wiesz, że masz za dużo kortyzolu? Ten hormon neutralizuje się właśnie przez wysiłek fizyczny (najczęściej po około 20-30 min aktywności z podwyższonym pulsem), wydziela się wtedy serotonina i endorfiny więc - to nie od roweru. Nie kombinuj i idź stary na terapię, a na rowerze kręć...
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.