No i Potter polecial, wrzucony pod pociąg przez właściciela - nawet mi go serio żal,
tak po ludzku, bo większość decyzji personalno-transferowych wynikało raczej
z pokazu siły niżeli jakieś spójnej wizji/strategii trenera i zarzadu.
To po prostu nie mogło zadziałać.
Ja to pełen podziwu...