Moja żona jest na szczęście rasistką. Ops przepraszam, jest antropologiem amatorem podobnie jak ja. Jak dawno dawno temu jakiś mokebe w klubie coś próbował zagadać to mu kazała delikatnie wypierdalać do siebie. :)
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.