A propos Gegarda to zdecydowanie moim numerem 1 jest ten klasyk, wszyscy pewnie znają, ale zawsze warto przypomnieć. W sumie jedyne co mu typ napisał, to że w UFC idzie mu znacznie gorzej niż poza UFC, to by było na tyle. A ten mu z czymś takim, też zdrowo przyjebany jest, sam Różal by się...