Ładnie to wyciągnęli, a problemów było sporo. Siadło przyjęcie w drugim secie, w trzecim 21-18 mieliśmy i siadł atak. Leon wrócił, ale za Bołądzia i zostaliśmy z Semeniukiem, a to było najlepsze ustawienie w tym meczu, bo Leon już taką dziurą w przyjęciu nie był. Grbić pierwszy raz takiego...