Zasadniczo nic. Po prostu jest w nich nieco januszy biznesu, co się ludziom źle kojarzy, a Kazimierczak jest ich rzecznikiem, stąd moje wnioskowanie, że jest odbierany podobnie jak Balcerowicz, z tym że Balcerowicz raczej jako rzecznik zagranicznego kapitału a Kazimierczak jako rzecznik januszy...