Kolego, ja raz miałem sytuację kiedy przeciwnik znokautował mnie 1 (slownie JEDNYM, PIERWSZYM) ciosem. I co najzabawniejsze - byl on afk po rozpoczeciu walki, ja podszedlem, ładowałem w niego kombosy + kolana w tajskim, po 7 sek wrocil, jeden cios, ja leżę. I to był kurwa zwyczajny sierp! Ta gra...